Żałobne pyskówki

Czarnobiałe witryny, miliony zniczy na warszawskim Starym Mieście i tłumy w kościołach modlące się za duszę Prezydenta. A w Internecie taki sam chlew, jak był.

Dziś krótka notka, bo nie ma się co rozpisywać na na tyle odrażający temat, na dodatek trwa żałoba narodowa. Wszyscy wiemy co się wydarzyło w Smoleńsku. To, czego nie wszyscy się spodziewali, to reakcja Polaków. Ludzie godzinami ustawiają się tylko po to, by móc wpisać się do księgi kondolencyjnej. Ciężko się nie wzruszyć patrząc na to. Nie mówimy teraz jakim Kaczyński był prezydentem – każdy ma swoją opinię, ja również. Ale zginął tragicznie przywódca naszego kraju, trwa żałoba narodowa. A niektórzy z internautów po prostu tego nie rozumieją.

Nie mam nic przeciwko wypowiadaniu swojej opinii na dowolny temat. Również „Wawelgate” by mnie tak nie raziło / cieszyło (nie będę tu wyrażał swojej opinii, to nie blog polityczny), gdyby dyskusja była przeprowadzona na odpowiednim poziomie czy z klasą. Tymczasem obserwując ludzi na Demotywatorach, na Facebooku i na innych wyjątkowo popularnych portalach Web 2.0 dochodzę do wniosku, że niektórym nie chodzi o wyrażenie swojego zdania. Szybko dochodzi do inwektyw, bluzgów i wzajemnych ataków. Internet się nie zmienił w żaden sposób na żałobę narodową. Bluzganie stało się po prostu modne. Jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę z portalami społecznościowymi, to pamiętaj, że im bardziej komuś ubliżysz, tym fajniejszy jesteś. Nie musisz mieć nawet wiedzy o danym temacie, wystarczy, że komuś pojedziesz. Masz gwarantowane mnogie kliki w „Lubię to!”.

Jasne, mogę się mylić, możliwe, że źle rozumiem intencje tych ludzi. Ale widziałem już przez ostatnie kilka dni dziesiątki pyskówek. Mógłbym się pomylić co do jednej, dwóch, trzech, pięciu. Ale nie sądzę, by wobec tylu. Zdaję sobie sprawę, że prezydentura Prezydenta Kaczyńskiego budziła wiele emocji. Teraz zostały spotęgowane przez gigantyczną tragedię. Ale poziom jadu i nienawiści mnie zwyczajnie przeraża. Sam się raz dałem wciągnąć na Facebooku w tę wojenkę,, ale jak po paru godzinach zobaczyłem co się dzieje, szybko się wycofałem i przeprosiłem. Inni nawet nie zrozumieli czemu to robię. I obawiam się, że nie zrozumieją.

Gówniarz ze mnie, 30 września skończyłem 25 lat. Nie znam starych dziejów. Ale z tego, co o nich czytałem, ludzie dawno temu mieli dużo więcej klasy. I mimo że nie widziałem tych czasów, to w pokrętny sposób za nimi tęsknię.

Jeżeli chcesz oddać hołd swojemu Prezydentowi – oddaj. Jeżeli uważasz, że mu się nie należy, to mu nie oddawaj. Ale przestań to tak manifestować. Chcesz dyskutować, dyskutuj na poziomie. Trwa żałoba narodowa, człowieku. Nie bądź prymitywem.

P.S.: jakiekolwiek komentarze dotyczące prezydentury Lecha Kaczyńskiego i działań dowolnej partii politycznej, niezależnie od kontekstu, pochwalnego czy negatywnego, będą od razu kasowane. Więc jak chcesz się na ten temat poprodukować – daruj sobie. Do końca tygodnia na Siećpospolitej nie czas na to. Potem się zobaczy.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.