Devine nie przyznaje się do winy

Były menadżer Apple’a, oskarżony o fałszerstwa, nie przyznaje się do winy

Paul Devine, oskarżony o pranie brudnych pieniędzy i ujawnianie sekretów Apple'a w zamian za korzyści majątkowe, nie przyznał się do winy.

Przedwczoraj informowaliśmy was o tym, że były menadżer ds. dostaw produktów dla firmy Apple został aresztowany i oskarżony o wiele fałszerstw, w tym uzyskanie łącznie 1 miliona dolarów z łapówek. Sprawa jednak nie będzie tak prosta, jak mogłoby się wydawać, bazując na zebranym materiale dowodowym. Paul Devine nie przyznał się bowiem do winy. Ciekawe tylko, jak zamierza wyjaśnić, w jaki sposób na koncie jego żony znalazło się przeszło milion dolarów od azjatyckich firm, współpracujących z firmą z Cupertino.

Devine działał od ponad 2 lat kompletnie bezkarnie, dopóki ktoś z jego biura zauważył przechowywaną korespondencję e-mailową pomiędzy Devine’em, a szefami firm, dostarczających akcesoria dla urządzeń Apple’a.

Większość z podejrzanych firm o nielegalną współpracę z byłym pracownikiem Apple’a nie chce komentować całej sprawy, jednak przedstawiciele dwóch z nich przyznali się do kontaktów z Devine’em, jednak twierdzą, że nie były one nielegalne. Firma Cresyn w oświadczeniu napisała: „Menadżer Apple’a zaoferował zapewnienie nam konsultacji biznesowych, w celu pomocy nam na amerykańskim rynku. Więc podpisaliśmy normalny kontrakt, który nie był nielegalny”.

Devine w dalszym ciągu przebywa w zakładzie karnym i czeka na przesłuchanie, po którym sąd orzeknie, czy możliwe będzie wyjście za kaucją.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.