Windows 7 sprzedał się również tam, gdzie to na serio ma znaczenie

Windows 7 nazywany jest wielkim sukcesem Microsoftu, ale po klęsce Visty jest to z pewnością pojęcie względne. Pewnym jest, że sprzedał się znakomicie na rynku konsumenckim. A co z przedsiębiorstwami?

Biznes i korporacje – tam zawsze były i tam pozostaną największe przychody Microsoftu. Możemy się więc czarować na temat współczynnika satysfakcji konsumenta z Windows 7, który wynosi 94 procent, możemy podawać znakomite wyniki sprzedaży, ale nie to jest głównym zainteresowaniem Microsoftu. Pamiętajmy, że Vista również sprzedała się bardzo dobrze, a mimo to jest „klęską” dla Microsoftu. Dlaczego? Bo przedsiębiorstwa postanowiły ją zignorować. A 65 procent przychodu Microsoftu pochodzi nie z konsumenckiego, a biznesowego rynku.

Na szczęście (dla Microsoftu) Windows 7 ma się sporo lepiej od swojego poprzednika. 65 procent przedsiębiorstw wybrało właśnie ten system. Do szczególnie ciekawych klientów należą Dell i Intel i obie firmy bardzo chwalą sobie najnowszy system Microsoftu. Jednak zdaniem niektórych analityków, dzięki wysokiemu poziomowi zadowolenia z Windows 7, możemy mieć powtórkę z historii XP-ka, który był na tyle dobry, że nie dawał żadnego powodu przedsiębiorstwom na zakup Visty. Microsoft nieśmiało rzuca kontrargumenty, twierdząc, że w świecie, gdzie wirtualizacja jest tak ważna, a Windows 7 i przyszłe wersje w pełni ją obsługujące, przesiadka na nowsze oprogramowanie nie będzie już nigdy tak bolesna. Czas zweryfikuje jednak nadzieje giganta.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.