Waszym zdaniem: E-booki – bardzo tanie, albo wcale!

Aż 1217 oddanych głosów, co mamy nadzieję, jest wstępem do ciekawej dyskusji między naszymi użytkownikami dotyczącej optymalnej ceny elektronicznych wydań książek.

Muzyka i filmy już dawno zadomowiły się w cyfrowym świecie – coraz częściej ludzie decydują się na przeniesienie swojej ukochanej kolekcji audiofilskiej czy wszystkich wersji filmowych Trylogii na komputer. Tak jest po prostu wygodniej, a wraz z pojawieniem się większej liczby cyfrowych dystrybutorów, mamy nadzieję, że będzie coraz taniej.

A książki? Będziemy musieli jeszcze poczekać, żeby nasze ulubione tytuły wydane cyfrowo kupować bez problemu, za rozsądną cenę i czytać je na sensownych czytnikach (na przykład na nowym Kindle’u, który jest tak naprawdę pierwszym czytnikiem, nad którego kupnem się zastanawiam).

W takim razie, ile według Was drodzy czytelnicy, takie książki powinny kosztować?

1. Kupię, ale nie zapłacę więcej niż 30% ceny papierowej książki

Zakładając, że średnia cena papierowego wydania to coś ok. 30zł, za e-booka zapłacilibyście 9zł. Bardzo możliwe, że sporo przedstawicieli polskich wydawnictw parsknęło w tym momencie śmiechem, ale nie jest to całkowite science-fiction. Około 40% ostatecznej ceny książki to opłaty dla pośredników i logistyka, a tego w przypadku cyfrowych wydań można uniknąć. Ta odpowiedź była najpopularniejsza w naszej ankiecie i zyskała aż 535 głosów

2. E-Booki to zło i herezja, nie kupię

Tutaj (moje) lekkie zaskoczenie – aż 284 z was, czytelników portalu zajmującego się głównie nowościami komputerowymi, prędzej szczeznie niż z papierowych wydań przerzuci się na cyfrowe. Myślę, że rozumiem wasze podejście:
  • Kolekcjonowanie cyfrowych książek nie ma takiego uroku, jak prawdziwych. Szczerze pisząc, ja też w życiu nie pozbędę się swojej kolekcji Pratchettów.
  • Zwykła książka ma nadal więcej zalet niż czytnik. A jej największym (moim zdaniem) plusem jest to, że nigdy się nie rozładuje. Ciekawe w co muszą zostać wyposażone e-readery, żeby was do siebie przekonać
  • Wydań cyfrowych jest tyle co kot napłakał. Robiąc coraz większe przymiarki do wyposażenia się w (kolejny gadżet, czyli) czytnik e-booków, sprawdzam od czasu do czasu dostępność tytułów, którymi jestem zainteresowany i mam przeczucie, że minie jeszcze sporo czasu zanim dojdziemy do tak bogatej oferty polskich tytułów jaką anglojęzycznym użytkownikom oferuje na przykład Amazon.
  • Założę się, że 3 wyżej opisane to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Mam nadzieję, że przeczytam sporo ciekawych komentarzy na ten temat.

3. Kupię, ale za połowę ceny papierowego wydania

211 osób zapłaciłoby połowę aktualnej ceny. Nie mi oceniać czy ta odpowiedź jest bardziej poprawna od płacenia 30% czy 70%. Wszystkie 3 wpisują się w nurt „e-booki powinny kosztować mniej niż wydania papierowe” i ze wszystkimi trzema osobiście się zgadzam.

4. Książki? Książki to przeżytek

„Książki to przeżytek, wolę filmy i gry” – tak w pełni brzmiała odpowiedź, którą zaznaczyło 126 użytkowników. Ciekawi nas czy nie czytacie z powodu przestarzałej formy książek (trzeba je czytać), czy właśnie z braku atrakcyjnych ofert e-bookowych, czy może z innych powodów takich jak brak czasu…

5. Kupię, niech to będzie nawet 70% ceny

61głosów i zaszczytne ostatnie miejsce. Wracając do naszej przykładowej książki, wydanej na papierze, która kosztuje 30zł, w tym przypadku bylibyście skłonni do zapłacenia 20zł (zaokrąglając) za cyfrowe wydanie. Przyznam, że taka cena by mi nie przeszkadzała. Jest taniej (a mieć 10zł i nie mieć 10zł to razem 20zł) no i wygodniej, bo mam wszystkie książki, które chcę, w dniu ich premiery i dodatkowo nie muszę ruszać się z domu.
Wynika z tego, że aż 66% naszych ankietowanych (807 głosów) jest zainteresowana cyfrowymi wydaniami. Kwestią do ustalenia pozostaje cena, która w naszym kraju najprawdopodobniej wyniesie ok. 70% ceny wydania papierowego. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, wydawnictwa nie są skłonne (nie mają możliwości?) zejść poniżej 50% dotychczasowej ceny, a do tego trzeba doliczyć podatek VAT wysokości 22%, którego nie ma w przypadku „prawdziwych” książek.

Najlepsze, bo darmowe…

A na koniec mamy do was niedyskretne, ale ważne pytanie. Sieć jest pełna pirackich e-booków i komiksów, skanowanych przez pasjonatów i wrzucanych do sieci P2P albo na Rapidshare i jemu podobne. Powiedzcie, jak wielu z was ściąga pirackie e-booki z Sieci? Możecie głosować śmiało, nasza ankieta nie przypisuje numerów IP do oddanych głosów;-)
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.