Mimo śmiesznego wyglądu kontroler jest bardzo ergonomiczny

Ruszaj z kanapy! Test kontrolera Playstation Move

Test Sony Playstation Move

Trend ten zapoczątkowało Wii, a teraz za nią podążają Kinect Microsoftu, który będzie miał swoją premierę dopiero w listopadzie, oraz dokładnie przez nas przetestowany PlayStation Move. W skład PS Move wchodzi kontroler ruchu, kamera PlayStation Eye oraz opcjonalnie kontroler nawigacyjny, którym można zastąpić zwykły pad. Kamera korzysta z portu USB konsoli, natomiast kontrolery komunikują się z PS3 za pośrednictwem interfejsu Bluetooth 2.0. Zasilane są one przez wbudowane akumulatory li-ion, a pełne ich naładowanie wystarcza na prawie 10 godzin zabawy. Kontroler ruchu wygląda dziwacznie. Czarna tuba zakończona świecącą kulką wyposażona jest w analogowy cyngiel umieszczony pod palcem wskazującym, duży przycisk „Move” pod kciukiem oraz pełny zestaw przycisków z podstawowego pada do konsoli. Całość wygląda niczym „przerośnięta” czarodziejska różdżka, ale w dłoni leży pewnie. Konsola zna położenie Move’a ponieważ oko kamery śledzi świecącą kulkę kontrolera, a oprócz tego w nim samym znajduje się trójosiowy żyroskop oraz akcelerometr, dzięki którym system jest w stanie określić, co w danym momencie dzieje się z trzymanym w ręku urządzeniem. Dodatkowo wyposażone jest ono w magnetometr, który umożliwia automatyczne korygowanie błędów na podstawie pola magnetycznego Ziemi. Nasze testy dowodzą, że kontroler faktycznie jest niezwykle precyzyjny i zapewnia przednią zabawę. Obok popularnych gier sportowych i rodzinnych system sprawdza się również doskonale w strzelaninach TPP, bijatykach i zręcznościowych łamigłówkach, wymagających nie lada cierpliwości i pewnej ręki. Mamy świadomość, że Move to nie rewolucja, tylko udoskonalenie idei zaprezentowanej wcześniej w Wii, ale za to jakie udoskonalenie. Sony pokazało, że potrafi obserwować, wyciągać wnioski i tworzyć projekty prawie doskonałe.

Ile frajdy daje nam zabawa nowym kontrolerem do konsoli Sony najlepiej chyba wytłumaczyć na konkretnych, dostępnych już na rynku grach i demach.

Start the Party
Start the Party

Start the Party

Ta gra to zestaw bardzo prostych, zręcznościowych zabaw dla całej (naprawdę całej) rodziny. Potrafi rozruszać każdą, najbardziej sztywną imprezę. Zabawa sprowadza się wykonywania ustalonych przez konsolę zabawnych czynności jak łapanie owadów, strzyżenie i farbowanie włosów, mycie zębów krokodyla, „strzelanie” z latarki do duchów, łapanie spadających składników do pizzy, siekanie mieczem rzucanych w naszą stronę owoców i wiele innych zwariowanych akcji. Zabawa okraszona jest przezabawnymi i często trafionymi komentarzami prowadzącego imprezę, w przypadku polskiej wersji – Krzysztofa Ibisza. Bawić możemy się w grupie do 4 osób na zasadzie „przekazywania pałeczek”, a rozgrywka ma charakter rywalizacji olimpijskiej. Jest doskonała dla osób nie mających doświadczenia w elektronicznej rozrywce, ale i prawdziwi twardziele będą mieli niezły ubaw. Wielkim atutem gry jest to, że przez cały czas widzimy na ekranie swoje „odbicie” trzymające w danej chwili atrybut zależny od konkurencji. To sprawia, że czujemy się jak bohaterowie telewizyjnego show. Gdy przybliżymy się do kamery i wyciągniemy rękę z trzymanym kontrolerem docenimy jak ładnie i szczegółowo dany atrybut (rakietka tenisowa, miecz lub golarka do włosów) jest renderowany i jak szczegółowo można nim poruszać. Gra warta polecenia. Nawet moja teściowa, której gry kojarzą się jedynie z agresywnością wśród młodzieży, wstała z kanapy i świetnie się bawiła. Gra wymaga tylko jednej „różdżki”.

Sport Champions
Sport Champions

Sport Champions

To już gra dużo bardziej skomplikowana i wymagająca. Ale również dająca o wiele więcej satysfakcji. Szereg bardzo zróżnicowanych dyscyplin sportowych, w których najlepiej dostrzec można uniwersalność kontrolera. Można spróbować swoich sił w siatkówce, tenisie stołowym, walce gladiatorów, strzelaniu z łuku, rzucie talerzykami „fresbee” i rzucaniu kulami bocce. Każda dyscyplina wymaga i siły i precyzyjności zarazem. W każdą można grać jedną „różdżką”, ale w niektórych preferowane są dwie. Aby dojść do wprawy i zacząć zdobywać złote medale potrzeba jest wiele godzin praktyki. Tak jak w prawdziwym życiu należy „wyczuć” jak leży w ręku np. talerz czy rzucana kula jak również zdawać sobie sprawę z naprawdę „naturalnych” praw fizyki. Siatkówka i walka gladiatorów, mimo uproszczeń (postacie same się ustawiają na boisku) wymagają taktyki i końskiej kondycji. Przed rozpoczęciem zabawy polecam przygotowanie czystej koszulki na zmianę lub baterii antyperspirantów.

Kung Fu Rider
Kung Fu Rider

Kung Fu Rider

To typowe japońskie „dziwadło” prosto z dalekowschodnich salonów gier. Rozgrywka sprowadza się do zjazdu na fotelu biurowym w dół ulicy wykonując jednocześnie skomplikowane figury akrobatyczne unikając przy tym przeszkód i agentów japońskiej mafii. Z założenia gra powinna być prosta, ale taka nie jest. Przeszkody pojawiają się szybko i małych odstępach czasu a ich pokonanie wymaga koordynacji rożnych ruchów jakie musimy wykonać kontrolerem. Zwłaszcza, ze wcale nie są to ruchy intuicyjne. Na przykład aby postać wygięła się do tyłu unikając szlabanu musimy nacisnąć przycisk, a nie jak by się wydawało przechylić „różdżkę” do tyłu. Takich absurdów jest jeszcze kilka i utrudniają one zabawę. Gry nie polecam, ale myślę, że znajdzie kilku zwariowanych zwolenników.

The Shoot
The Shoot

The Shoot

Pierwsza gra, która ukazuje potencjał kontrolera w dziedzinie strzelanin. Typowa strzelanina „na szynach”, w której nie sterujemy postacią a jedynie celownikiem broni, którą postać trzyma. Grę można bez problemu przekazać również młodszym graczom ponieważ nie zawiera ona przemocy. Rozwiązano to w prosty sposób. Terenem naszej rozróby jest po prostu plan filmowy (np. western, sience-fiction, horror lub zatoka piratów), na którym strzelamy do różnej maści drewnianych atrap wyskakujących z ekranu. Rozgrywka jest prosta, przyjemna i bardzo zróżnicowana. Przez moment się nie nudzimy. Za pistolet służy oczywiście nasza „różdżka”, a świecąca kula za wylot lufy pistoletu. Zabawa jest zaskakująco precyzyjna dzięki dokładnej kalibracji przeprowadzonej na początku. Już niedługo ukażą się również inne gry tego typu: Time Crisis i Dead Space Extraction, jak również prawdziwe „shootery” jak Killzone 3 lub Socom. Czekam z niecierpliwością. W przypadku tej gry czekam również na specjalną nakładkę na kontroler w formie uchwytu pistoletu, który ułatwi trzymanie drążka. Wkrótce w sklepach.

Tumble
Tumble

Tumble

W tej grze widzę prawdziwą siłę Move’a. Precyzja i ciekawy pomysł. To atuty tej produkcji. Zasada jest prosta – ustawiamy wieżę z klocków. Jednak dzięki precyzji kontrolera i zaawansowanej fizyce gry mamy wrażenie jakbyśmy sięgali ręką w głąb telewizora i tam budowali przedziwne czasem konstrukcje. Klocki stworzone są z różnych materiałów, maja różną wagę i kształty. Zadania stawiane przez grę są coraz trudniejsze i trzeba być naprawdę opanowanym i mieć pewną rękę aby im sprostać. Gra w inteligentny i ciekawy sposób wykorzystuje idee kontrolera ruchowego. Więcej takich gier poproszę…

Echochrome
Echochrome

Echochrome II

… i dostanę. To na razie tylko demo, ale już widać potencjał w tej produkcji. Jest to gra logiczna, w której nasza „różdżka” zamienia się w latarkę. Tą latarką „podświetlamy” widoczne na ekranie, chaotyczne unoszące się w powietrzu elementy. Te elementy z kolei rzucają na ścianę cień. I właśnie po tym cieniu porusza się „duch” postaci, którą musimy doprowadzić do wyjścia sterując snopem światła naszej „latarki”. Nie jest to łatwe, a na pełną grę ma się podobno złożyć ponad 100 skomplikowanych poziomów. Brawo!

Flight Control HD
Flight Control HD

Flight Control HD

Ta gra pokazuje, że Move nawet posiadaczom iPada i iPhone’a może podkraść trochę użytkowników. Zabawa sprowadza się do sterowania ruchem samolotów na zamkniętym obszarze lotniska i okolic widocznym z lotu ptaka. Po prostu wskazujemy nadlatujący samolot i „rysujemy” (tak jak palcem w przypadku produktów Apple) optymalny dla niego tor lotu i lądowania. Staje się to coraz trudniejsze gdy jednocześnie w powietrzu znajduje się coraz więcej maszyn.

Eye Pet Move Edition
Eye Pet Move Edition

Eye Pet Move Edition

Zupełnie za darmo można ściągnąć łatkę dla bardzo popularnego wśród najmłodszych użytkowników konsoli, wirtualnego zwierzaka. Łatka jest całkiem spora, ale umożliwia sterowanie zabawą wyłącznie za pomocą „różdżki”. Osobom, które wiedzą na czym polegają pieszczoty z tym futrzakiem powiem tylko, ze wszystkie czynności jakie wykonujemy podczas zabawy są jeszcze bardziej precyzyjne i naturalne.

Heavy Rain Move Edition
Heavy Rain Move Edition

Heavy Rain Move Edition

Również w tegorocznym megahicie na konsolę PS3 może my teraz sterować przy pomocy Move’a. Heavy Rain jest psychologicznym thrillerem, interaktywnym filmem, w którym sterujemy kilkoma postaciami usiłującymi rozwiązać zagadkę brutalnych morderstw. Osoby, które ukończyły już grę na zwykłym padzie, mogą przez długi czas mieć problem z opanowaniem sterowania ruchem. Natomiast jeśli nigdy jeszcze nie graliśmy w HR może się okazać, że „różdżki” SA dla nas bardzo naturalne. Po prostu należy improwizować wykonując ruch zbliżony do tego co robi postać na ekranie. Na przykład, jeśli postać wsiada do samochodu, zwalnia hamulec ręczny i odpala samochód kluczykiem, my wykonujemy ruch otwierania drzwi, szarpiemy kontroler w dół, następnie wyciągamy go przed siebie i przekręcamy nadgarstek. Proste? Oczywiście, ale należy to sobie uświadomić.

Trzeba jeszcze zaznaczyć, że wszystkie dostępne na rynku gry obsługujące Move’a zostały wydane w pełnej polskiej wersji językowej. Wielkie brawa i oby tak dalej!

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News