Desire HD. Can you feel it? ;-)

Test HTC Desire HD: Wielkie Pożądanie

Fakt 1: HTC Desire jest jednym z najlepszych smartfonów z Androidem na rynku. Fakt 2: HTC HD2 to mimo przestarzałego systemu jeden z najbardziej lubianych telefonów. Czy wiecie, co powstanie, jeśli pomieszamy ich najlepsze cechy i dodamy jeszcze trochę?

Fakt 1: HTC Desire jest jednym z najlepszych smartfonów z Androidem na rynku. Fakt 2: HTC HD2 to mimo przestarzałego systemu jeden z najbardziej lubianych telefonów. Czy wiecie, co powstanie, jeśli pomieszamy ich najlepsze cechy i dodamy jeszcze trochę?

Powstanie HTC Desire HD – telefon zwany Jeszcze Większym Pożądaniem.

Wygląd i ergonomia: Wielki, metalowy, wygodny

Chociaż na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że Desire HD to praktycznie klon starutkiego (ale wciąż dziarskiego) HD2, tak naprawdę oba telefony więcej dzieli, niż łączy. Na początek, androidowy telefon HTC ma aluminiową obudowę. I pisząc „aluminiową obudowę” nie mam na myśli metalowej pokrywy baterii czy ramki dookoła ekranu, jak to bywa w przypadku niektórych „metalowych” urządzeń pokrywa baterii – obudowa Desire HD jest wycięta z jednego bloku litego aluminium, tak, jak w Macbookach, iPadzie czy HTC Legend. Taka konstrukcja zapewnia przyjemne wrażenie solidności i mile łechce poczucie estetyki, jednak ze względu na właściwości alumium może znacząco wpływać na możliwości komunikacyjne telefonu, tak jak miało to miejsce w przypadku HTC Legend. Żeby uniknąć analogicznych problemów, twórcy Desire HD zaprojektowali w metalowej obudowie trzy spore wycięcia, które zostały zakryte „plombami” z tworzywa, skrywającymi anteny, dostęp do baterii oraz sloty karty SIM i microSD.

Przyciski dotykowe znacznie przyspieszają pracę

Przyciski dotykowe znacznie przyspieszają pracę

W odróżnieniu od swojego starszego brata, HD2, Desire HD ma klawisze nawigacyjne wykonane w technologii dotykowej. W porównaniu z tradycyjnymi, sprzętowymi przyciskami pozwalają one na znacznie szybsze i płynniejsze wykonywanie wszystkich zadań, ale znacznie łatwiej je uruchomić niechcący. Mi też się to przytrafiało, na szczęście na tyle rzadko, że nie stanowiło problemu. O znacznie większy dyskomfort przyprawiły mnie, o dziwo, przyciski sprzętowe: Power/Sleep i VolumeUp/VolumeDown. Obydwa są osadzone w obudowie nieco za głęboko, przez co nie tylko trudno wyczuć je palcem bez patrzenia, ale czasem też trudno je wcisnąć.

Zaskakujące, jak wygodnie używało mi się na co dzień czegoś tak dużego – dzięki swojej niewielkiej grubości, Desire HD okazuje się świetnie mieścić w większości kieszeni, usadawiając się tam na tyle dobrze, że można o nim zapomnieć. W kategorii telefonów dużych i bardzo dużych taka zabawa w chowanego lepiej wychodzi tylko Galaxy S, który jest od Desire HD jeszcze cieńszy i o wiele, wiele lżejszy (109 g vs. 168 4. Z Xperią X10 bohater naszego testu wygrywa jednak o dwie długości jeśli chodzi o ergonomię używania i noszenia, mimo, że ta ma ekran o sporo mniejszej przekątnej.

Parametry i wyposażenie: Wyższa półka

HTC nie oszczędzało – Wielkie Pożądanie jest wyposażone w komponenty z najwyższej półki i może się pochwalić procesorem Snapdragon MSM8255 1GHz z chipem graficznym Adreno 205, imponującą pojemnością pamięci RAM wynoszącą 768 MB, kompletnym zestawem czujników środowiskowych, aparatem fotograficzny z matrycą 8 Mpix, autofokusem i podwójną lampą błyskową, cyfrowym kompasem i wewnętrzną pamięcią o pojemności 1,5 GB (plus slot kart microSD przyjmujący karty do 32 GB). Do mega-ultra-superwypasu jakim jest Nokia N8 brakuje nowemu HTC jeszcze sporo (w tym najbardziej: złącza HDMI i hosta USB), ale za to obsługuje system Dolby Mobile i SRS oraz, co ważniejsze, jest kompatybilny z DLNA, dzięki czemu możemy przesyłać obraz z telefonu do wyposażonych w ten system telewizorów. Powiedziałbym, że od tej strony naprawdę trudno oczekiwać więcej.

Ekran: Dużo cali, mało kolorów

Jak widać, rozmiar nie zawsze idzie w parze z jakością.

Oto największa zaleta i zarazem największe rozczarowanie Desire HD. Zacznijmy od zalet – przede wszystkim, na dużym ekranie po prostu więcej widać. Co prawda rozdzielczość obrazu jest dokładnie taka sama, jak w przypadku pozostałych telefonów z Androidem z wyższej półki, jednak dzięki jego rozmiarowi wszystko jest o wiele czytelniejsze przy mniejszych poziomach powiększenia, a więc, efektywnie możemy mieć na ekranie więcej czytelne treści. Zapewniam was, że przy czytaniu stron WWW albo e-booków tą różnicę naprawdę czuć! Zresztą, wystarczy, że rzucicie okiem na zdjęcie obok… Większa powierzchnia bardzo przydaje się też przy oglądaniu filmów i zdjęć – tu jeszcze mniej zwraca się uwagę na rozdzielczość, więc efekt jest bardzo pozytywny.

Pora dodać trochę goryczy do tego miodu. W przypadku Desire HD łyżką dziegciu jest jakość odwzorowania kolorów, kąty widzenia oraz kontrast obrazu. Wszystko jest w porządku, póki patrzymy tylko na ekran najnowszego Androidowego HTC. Jeśli jednak położymy obok Samsung Galaxy S, Nokii N8 czy jego mniejszego braciszka, pierwszego Desire’a, zauważymy, że obraz wyświetlany przez naszego bohatera najwyraźniej został „wyprany w zwykłym proszku”. Nagle okazuje się, że kolory są wyblakłe i pozbawione życia, a kąty widoczności obrazu zdecydowanie gorsze, niż u wyposażonych w AMOLED albo SLCD konkurentów. Co prawda już po kwadransie od takiego porównania obraz na Desire HD znów zaczyna nam się podobać, ale pamięć o tym, że można mieć znacznie, znacznie więcej, oraz związany z tym żal zostaje.

Żadnych żali nie można mieć za to do czułości na dotyk, która w przypadku Desire HD jest na najwyższym poziomie. Ekran reaguje nawet na delikatne dotknięcia, doskonale odczytuje dwa punkty styku podczas wykonywania gestów z użyciem multitouch,

Aparat i kamera: iPhone 4 i Nokia N8 mogą spać spokojnie

Aparat fotograficzny zainstalowany w HTC Desire HD ma rozdzielczość 8 Mpix i jest wyposażony w autofokus oraz podwójną lampę błyskową. Jakość wykonywanych zdjęć nie robi specjalnego wrażenia – ot, typowe zdjęcia „telefoniczne” na miarę 2010 roku. Mniej (w dobrym świetle) lub bardziej (w kiepskich warunkach) ustępują obrazkom z kompaktów, ale zasadniczo nadają się do większości typowych zastosowań nieprofesjonalnych. Ogromnym problemem okazał się brak sprzętowego przycisku migawki. W przypadku tak dużego i nielekkiego przecież urządzenia naprawdę trudno jedną ręką kadrować scenę i jednocześnie sięgnąć palcem do odpowiedniego miejsca na ekranie, nie mówiąc już o robieniu autoportretów. W tym drugim pomaga trochę funkcja samowyzwalacza uruchamianego przez algorytm rozpoznawania twarzy, ale nie można powiedzieć, żeby powstałe w ten sposób zdjęcia były szczególnie udane. Przynajmniej 9 na 10 z nich…

Przykładowe zdjęcia

System i dodatki: Odkrywamy Sens(e) istnienia

Oto drugi, zaraz po wielkości ekranu i bogactwie wyposażenia (a może nawet przed nią?) powód, żeby kupić Desire HD. Można powiedzieć, prawdziwy sens (he he) telefonów od HTC. Tak, mam na myśli interfejs HTC Sense, który teraz został mocno odświeżony i wzbogacony, znów odsadzając konkurentów o kilka długości. Przede wszystkim, złamany został monopol Nokii na darmowe mapy, których można używać offline – w skład nowego Sense’a wchodzi aplikacja nawigacyjna korzystająca z map „lokalnych dostawców”, które można albo pobierać na żywo z Sieci, tak jak w przypadku Google Maps lub zapisać w pamięci telefonu. Zarówno aplikacja, jak i korzystanie z danych geograficznych jest darmowe, jednak za funkję nawigowania zakręt po zakręcie trzeba dodatkowo zapłacić.

W aluminiowym korpusie wyraźnie widać plastikowe

W aluminiowym korpusie wyraźnie widać plastikowe „łaty”

Kolejna duża zmiana to serwis htcsense.com, który służy za centrum zarządzania telefonem. Możemy tu łatwo backupować i przywracać nasze dane z telefonu, w tym SMS-y, możemy zlokalizować zagubione lub skradzione urządzenie, możemy też spersonalizować słuchawkę. Dzięki htcsense.com zarządzanie telefonem staje się znacznie łatwiejsze, łatwiej też zadbać o bezpieczeństwo swoich danych i samego urządzenia.

Opad szczęki powoduje szybkość restartu systemu: telefon wyłączony „na twardo” jest gotów do pracy w mniej, niż pięć sekund! Ale uwaga – jeśli wyjmiemy baterię, po jej włożeniu u wciśnięciu [POWER] będziemy musieli poczekać na załadowanie się systemu tyle, co do tej pory, czyli niemal pół minuty. Ale to nie wszystko. HTC Sense to dziesiątki drobnych usprawnień i ulepszeń, które ogromnie ułatwiają życie. Warto tu wymienić na przykład ściągnięty z iOS-a system pozycjonowania kursora w tekście oraz zaznaczania tekstu, działające lepiej, niż gdzie indziej podpowiedzi podczas wybierania numeru z klawiatury w dialerze, aplikacje do importu danych z poprzedniego telefonu, do zarządzania mediami społecznościowymi, szalenie ergonomiczny odtwarzacz muzyczny, system skórek pozwalający błyskawicznie zmienić wygląd systemu, czy wreszcie wiele doskonale przemyślanych i zaprojektowanych widgetów na pulpit. Cieszą ułatwienia takie jak wyciszanie dzwoniącego dzwonka przez obrócenie telefonu „twarzą” do dołu, czy zmiana głośności powiadomień dokonywana automatycznie w zależności od tego, czy urządzenie leży w kieszeni lub torebce, czy na stole. Tego rodzaju drobiazgów są dziesiątki i dopiero, kiedy ich zabraknie dostrzega się, jak bardzo były przydatne.

Android w wersji 2.1/2.2 jest wreszcie systemem estetycznym, wygodnym i ergonomicznym, ale HTC Sense jest ładniejszy, wygodniejszy i bardziej ergonomiczny. Dużo bardziej.

Szybkość działania: Jest szybko. Bardzo szybko.

Mimo wysmakowanej graficznie, pełnej animacji nakładki HTC Sense, Desire HD działa bardzo szybko. Czas reakcji na wszelkie działania użytkownika jest taki, jak w przypadku pierwotnego Desire’a, czy iPhone’a 4. Nie trzeba czekać na przesuwanie list, pojawianie się okien dialogowych czy otwieranie aplikacji systemowych. Tylko czasem zostaniemy potraktowani obracającym się kółkiem oczekiwania – kiedy aplikacja będzie musiała wczytać dużo danych z karty (np. wygenerowanie podglądu kolekcji ponad 3000 grafik cyfrowych różnych autorów, albo zestawu kilkunastu filmików nakręconych telefonem i kilku pełnometrażowych filmów), to jednak jest nie do uniknięcia.

Duży może (wyświetlić) więcej. Dużo więcej.

Duży może (wyświetlić) więcej. Dużo więcej.

Klawiatura: Ja się na to piszę!

Byłem zaskoczony, jak wygodnie pisze się na Desire HD. Ta wygoda to z jednej strony zasługa doskonałej czułości ekranu, z drugiej – jego ogromnych rozmiarów które przekładają się na wielkość klawiszy, z trzeciej i czwartej wreszcie, dobrej klawiatury programowej i skutecznego systemu haptic feedback, czyli po prostu wibracji przy naciśnięciu. W szybkim pisaniu bardzo pomaga całkiem sprawny system podpowiadania wyrazów, dzięki któremu wprowadzanie tekstu jest płynne, bez przerw na wpisanie polskich znaków.

Bardzo budujące jest, że HTC zdołało zmieścić na swojej klawiaturze przyciski sterowania kursorem, czego ogromnie brakowało mi w Samsungu Galaxy S (tu przyciski kursora są dostępne po przełączeniu układu klawiszy). Co ciekawe, jak już wspomniałem HTC Sense ma wbudowany doskonały, skopiowany wprost z iPhone’a system pozycjonowania kursora palcem, więc tak naprawdę te klawisze kursora wcale nie są niezbędne – a jednak dobrze je mieć.

Czas pracy na baterii: Wolałbym dłużej, ale nie jest źle

Z czasem pracy na baterii jest jak z seksem – wszyscy się zgadzają, że to ważny temat, wszyscy chcą mierzyć osiągnięcia, ale każdy zawsze robi to trochę inaczej. Pracujemy nad testem, który uwzględniałby możliwie jak najwięcej zmiennych, a więc dawał rezultaty jak najbardziej zbliżone do tego, co odczuwają na własnej skórze użytkownicy. Póki jednak nie jest on gotowy, musimy poprzestać na stwierdzeniu, że przy typowym scenariuszu użytkowania, zawierającym około godzinę słuchania muzyki, kilka rozmów telefonicznych i kilka SMS-ów, stałą synchronizację poczty (setki e-maili dziennie) i nagłówków RSS, trochę grania oraz dużo, dużo przeglądania Sieci HTC Desire HD trzeba było ładować raz na dobę, a więc mniej-więcej równie często, co inne smartfony użytkowane w ten sposób.

Desire HD jest cienki jak na swój rozmiar i to mu się bardzo chwali

Desire HD jest cienki jak na swój rozmiar i to mu się bardzo chwali

Podsumowanie

HTC Desire HD to jeden z najlepszych smartfonów na rynku. W porównaniu do reszty czołówki wyróżnia się połączeniem ogromnego ekranu z rozmiarami pozwalającymi na wygodne używanie i noszenie oraz fantastycznym interfejsem Sense (wzbogaconym o usługi online htcsense.com), odstając jednocześnie na minus wyraźnie gorszą jakością obrazu i przeciętnej klasy zdjęciami i filmami.

PLUSY:

Ogromny, czuły na dotyk ekran
Aluminiowa obudowa, zaskakująca poręczność
Szybkość działania
Interfejs HTC Sense

MINUSY:
Kiepska jakość wyświetlanego obrazu
Przeciętne możliwości aparatu (kłopoty z łapaniem ostrości)
Wysoka cena

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.