Za 100 dni skończy się Internet

Wszyscy trąbią o tym od dawna. My też. Niestety, nikt za wiele nie robi, by zmienić ten stan rzeczy. O co chodzi? O IPv4. Adresy internetowe się kończą a nikt nie chce uruchamiać IPv6.

W momencie pisania tego newsa pozostało około 166 741 530 wolnych adresów sieciowych w standardzie IPv4. Liczba ta tylko z pozoru wydaje się duża. Cały standard IPv4 może pomieścić 4 294 967 296 adresów. Biorąc pod uwagę tempo aktywowania i rejestracji urządzeń sieciowych w Internecie (witryny internetowe, sieci, komputery, telefony komórkowe) mamy jakieś 100 dni zanim rejestracja kolejnego się nie powiedzie.

Jest na to rozwiązanie, i to od dawna. Protokół IPv6 został opracowany w 1981 roku a ukończony w 1998. Dwanaście lat temu. Jednak wciąż dostawcy internetowi od niego stronią. Czy oznacza to, że jesteśmy skazani na zagładę, przepadek, odcięcie i koniec świata? Na szczęście można temu zaradzić. Po pierwsze, co najbardziej oczywiste, szykuje się wielka, masowa i pospieszna przesiadka na IPv6. Dostawcy internetowi prędzej czy później muszą wykonać ten ruch, by mogli dalej zarabiać. W międzyczasie protokół IPv4 można szatkować, dzieląc sieci na podsieci, pozbawiając użytkowników publicznego IP i stosując mechanizmy NAT.

Opieszałość dostawców a potem pośpiech i paniczne wdrażanie to jednak nic dobrego. I na pewno odbije się to na nas, klientach.

0
Źródło: Neowin.net
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.