Co łączy Kinecta i World of Warcraft?

Oprócz tego, że za obiema nazwami kryją się miliony dolarów?

Jeśli ktoś śledził dokładnie losy Kinecta, od czasu jego premiery to może odnieść wrażenie, że ta zabawka wykorzystywana jest do wszystkiego, tylko nie do grania w gry na X-Boxie napisane specjalnie pod owo urządzenie. I właśnie dlatego lubimy o nim tyle pisać.

Tym razem, pięć zacnych osobistości z Uniwersytetu Południowej Kaliforni – Evan A. Suma, Belinda Lange, Skip Rizzo, David Krum i Mark Bolas, postanowiło zaprzęc Kinecta do obsługi najpopularniejszego na świecie MMO – World of Warcraft. Swój system sterowania nazwali FAAST, tj. skrót od Flexible Action and Articulated Skeleton Toolkit.

Sami twórcy tego projektu zdają sobie sprawę, że Kinect nie ma szans aby zagrozić tradycyjnemu podejściu, czyli graniu za pomocą klawiatury i myszki. Samo przedsięwzięcie miało tylko udowodnić, że kontroler Microsoftu może zostać wykorzystany do współpracy z dowolną grą. Autorzy projektu, którzy myślą o użyciu Kinecta do pomocy przy fizycznej terapii i rehabilitacji wiedzieli, że wykorzystując World of Warcraft – grę, w którą gra ponad 11 milionów ludzi na całym świecie, zyskają uwagę mediów.

Efekt, mam nadzieję, przeszedł ich najśmielsze oczekiwania. No i chciałbym kiedyś zobaczyć 25-osobowy raid, gdzie wszyscy grają tak:

Źródło: TGDaily
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.