Układ AMD Fusion APU to kombinacja procesora centralnego z kartą graficzną

AMD Fusion, czyli przereklamowana rewolucja

AMD oficjalnie zaprezentowało swoje nowe układy APU, które mają być prawdziwą rewolucją na rynku. AMD obiecuje grafikę DirectX 11, filmy Full HD i 10 godzin pracy na baterii.

O notebooków i tabletowych układach APU (Application Processing Unit) wiedzieliśmy już wszystko pod koniec ubiegłego roku, jednak w dniu dzisiejszym AMD oficjalnie prezentuje pierwsze jednostki, które trafią na rynek. W jednym układzie zmieszczono tutaj jeden lub dwa rdzenie x86 w architekturze Bobcat oraz rdzeń graficzny z obsługą DirectX 11.

Całość ma pobierać niezwykle małą ilość energii, dzięki czemu platforma Brazos uznawana jest za rewolucyjną – w zależności od konfiguracji, urządzenia na niej oparte mają oferować nawet 10 godzin pracy na baterii. Ponadto wytworzony w technologii 40 nanometrów układ, oferuje akcelerację wideo UVD3, odtwarzanie filmów w rozdzielczości 1080p oraz konwersję grafiki 2D na 3D.

Pierwsza fala procesorów AMD Fusion to cztery układy – dwa E-Series o nazwie kodowej „Zacate” oraz dwa C-Series o nazwie „Ontario”. Seria E skierowana jest do maistreamowych notebooków, komputerów all-in-one oraz niewielkich desktopów, a składa się z jednordzeniowego procesora E-240 z taktowaniem 1,5 GHz oraz dwurdzeniowego modelu E-350 z zegarem 1,6 GHz. Obydwa oferują współczynnik TDP na poziomie 18W.

Seria C przeznaczona jest natomiast dla „netbooków HD”, a złożona jest z 1,2-gigahercowego modelu C-30 oraz dwurdzeniowego układu C-50 z taktowaniem 1,0 GHz. Oba z współczynnikiem TDP równym 9W.

Jeszcze w 2011 roku, AMD wprowadzi na rynek także układy APU wytworzone w technologii 32 nanometrów. Procesory A-Series o nazwie kodowej Llano będą oferować maksymalnie 4 rdzenie oraz GPU z DirectX 11.

Okiem sceptyka:

Teraz nieco subiektywnej oceny nowej platformy AMD. Co prawda jeszcze nie było dane mi przetestować nowych jednostek, ale rewolucją to one na pewno nie są. Dobrze, mamy pierwszy układ APU, czyli rdzeń/nie logiczne połączone z procesorem graficznym. Czyli Core i3/i5/i7. Mamy 40 nanometrów, u Intela jest 32 nm. Mamy bardzo niski współczynnik TDP, który może równać się raczej z intelowskim Atomem, a nie wyżej wymienionymi procesorami.

Tylko co z tego? Zakładane 10 godzin pracy na baterii nie rzuca na kolana, zważywszy na fakt, że niektóre laptopy z Core i3/i5 i znacznie wydajniejszą, oddzielną grafiką (notabene od AMD) pracują nawet 8 godzin (chociażby użytkowany przeze mnie TimelineX).

Nie znaczy to jednak, że układy APU nie są strzałem w 10. Co to, to nie. Z pewnością będą świetną propozycją dla tabletów czy netbooków, a co za tym idzie groźną konkurencją dla Atomów.

Ja jednak poczekam na 2- i 4-rdzeniowe jednostki Llano, które mają szansę konkurować z procesorami Core i3/i5. Szkoda tylko, że tak późno…

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.