Devine jednak będzie współpacował z prokuraturą

Ex-menadżer Apple’a przyznaje się do konspirowania i prania pieniędzy

Głośna sprawa sprzed paru miesięcy powraca - były menadżer Apple'a Paul Devine przyznał się do stawianych mu zarzutów, czyli między innymi do prania brudnych pieniędzy.

Paul Devine został schwytany przez policję federalną Stanów Zjednoczonych i oskarżony o konspirowanie, pranie pieniędzy i ujawnianie sekretów swojego byłego pracodawcy w celu uzyskania korzyści majątkowych. Od wielu miesięcy był pod lupą agencji FBI oraz amerykańskiego urzędu podatkowego IRS, jednak dzięki korzystaniu z wielu kont bankowych i wplątaniu swojej żony w sprawę, udawało mu się pozostać „nieuchwytnym”. Aż do sierpnia 2010 roku. Tuż po postawieniu zarzutów przez prokuraturę, Devine nie przyznał się do winy.

Po pół roku odsiadki w areszcie tymczasowym, Devine poszedł po rozum do głowy i przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów.

Z materiałów śledztwa wynika, że sprzedając ściśle strzeżone tajemnice Apple’a między innymi o wydawaniu nowych produktów, naraził firmę z Cupertino na straty w wysokości nawet 2 milionów dolarów. Devine zgodził się na zwrot pieniędzy i jego wartości, wartych łącznie 2,28 miliona dolarów.

Apple nie komentuje sprawy, zapewne dlatego, iż niezależnie od prokuratury pozwało Devine’a. Jego adwokat uważa jednak, że były menadżer Apple’a jest „dobrym człowiekiem, który popełnił błąd, ale teraz stara się to naprawić”.

Z pewnością tym błędem było to, że dał się złapać…

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.