5 rzeczy, których nie warto kupować na komunię

Uwaga! Oto czarna lista prezentów, które mają wszelkie szanse skończyć pod łóżkiem, pokryte warstwą kurzu.

Jeśli jeszcze nie przeczytaliście naszego zestawienia najlepszych prezentów komunijnych z branży IT, to koniecznie kliknijcie tutaj i sprawdźcie listę pewniaków, z których dzieci na pewno będą się cieszyć. Tymczasem poniżej znajdziecie pięć kategorii sprzętów, które choć wyglądają atrakcyjnie, mają wszelkie szanse skończyć pod łóżkiem pokryte grubą warstwą kurzu .

Testowane na dzieciach! 🙂

1. Tablety z rezystywnym ekranem i bez dostępu do Android Market: zło wcielone

Tablet z rezystywnym ekranem może przydać się do oglądania filmów, od biedy nadaje się do czytania, a w ostateczności do przeglądania stron WWW, ale jeśli chodzi o gry, to lepiej już nie mieć tabletu w ogóle. Tablet bez dostępu do Android Market? Jak tani by nie był, i tak nie będzie wart swojej ceny.

2. Netbooki: komputery nie dla dzieci

Myślisz, że twoje dziecko będzie używało komputera do sprawdzania haseł na Wikipedii i pisania wypracowań? Obudź się! Netbooki, chociaż tanie, zupełnie nie nadają się dla dzieci w wieku komunijnym, bo nie da się na nich grać i nie da się odtwarzać płynnie filmów, a Youtube potrafi zacinać się tak, że szkoda słów. Wreszcie, w netbooku wszystko dzieje się wolniej, niż w pełnosprawnym komputerze, a jeśli masz dzieci, to wiesz, że jedno, czego na pewno im brak to cierpliwość.

3. Aparat forograficzy: przeżytek-nieużytek

Wiem, że to tradycyjny prezent komunijny, ale pora zdać sobie sprawę, że jeśli dzieci mają telefony, albo smartfony, to aparat po prostu nie będzie im potrzebny. Oczywiście, jeśli dziecko, które zamierzasz obdarować ma poważniejsze ambicje fotograficzne, to lepszy kompakt albo nawet tania hybryda jak najbardziej mają sens, ale jeśli nie, to są wielkie szanse, że taki prezent zbierałby tylko kurz.

4. Czytnik e-booków: nudy, nudy, nudy

Jeśli wydaje ci się, że bajerancki czytnik e-booków zachęci dziecko do czytania, to najprawdopodobniej jesteś w grubym błędzie. Lepszy efekt przyniesie zapewne wspólne czytanie wciągającej książki (nie książeczki dla dzieci).

5. Wii: dzieci jej nie chcą, bo to „zabawka dla dzieci”

Dlaczego nie, przecież to fajna zabawka? Po pierwsze, lada moment Nintendo zaprezentuje Wii 2. A po drugie… Po drugie – cóż, chyba nie chcesz, żeby z obdarowanego przez ciebie dziecka śmiali się koledzy?