Samsung Galaxy Ace S5830

Smarfon z systemem operacyjnym Android 2.3.6 oraz wyświetlaczem LCD o przekątnej 3,5 cala i rozdzielczości 320 x 480 pikseli. Wyposażony w aparat 4,9 Mp.

Samsung wyciągnął swojego asa z rękawa – telefon dotykowy Galaxy Ace jest cenowo przystępną alternatywą dla drogiego Galaxy S i S2. Nasz test pokazuje, że producent okroił telefon z wielu właściwości, ale były to mimo wszystko dobre decyzje.

Obudowa tego telefonu robi bardzo dobre wrażenie. Tył jest pokryty żłobkowanym plastikiem, który w dotyku bardzo przypomina gumę i nadaje urządzeniu elegancki wygląd oraz sprawia, że obsługa jest przyjemna. Biorąc pod uwagę kształt oraz wielkość wyświetlacza (3,5 cala), koreański produkt bardzo przypomina iPhone’a 4. Jednak już pierwszy kontakt z wyświetlaczem pokazuje, że nie jest to produkt Apple. Samsung – prawdopodobnie ze względu na redukcję kosztów produkcji – zrezygnował w Galaxy Ace z wyświetlacza AMOLED. Zamiast niego producent wyposażył telefon w zwykły wyświetlacz LCD z dość niską rozdzielczością 320×480 pikseli. W porównaniu z super-sprawnymi wyświetlaczami Samsunga Galaxy S (Super-AMOLED) oraz Apple iPhone’a 4 (Retina), nasz „As” nie ma z czym startować, nie tylko jeśli chodzi o rozdzielczość, ale także w zakresie jasności i kontrastu. Nie powinno się jednak porównywać tego wyświetlacza z takim cudami techniki jak te w wymienionych telefonach. My uważamy, że jest on wystarczająco ostry i jasny.

Dobry aparat, brak słuchawek w zestawie

Samsung Galaxy Ace wyposażono w 5-megapikselowy aparat z auto fokusem i lampą błyskową LED oraz szereg możliwości ustawień manualnych. Jakość obrazu, zwłaszcza w świetle dziennym, robi wrażenie dzięki świetnej ostrości i dobremu odwzorowaniu kolorów. Telefon ma za to problemy z robieniem zdjęć w sztucznym świetle – barwy na nich są ewidentnie zbyt ciepłe.

Wideo nagrywane jest tylko w rozdzielczości 320×240 pikseli –dzisiejszy standard jednak jest już wyższy. Kto chciałby odtwarzać muzykę z mp3 albo słuchać radia musi sam zaopatrzyć się w słuchawki ponieważ nie ma ich w zestawie. Własne słuchawki można podpiąć pod – na szczęście – standardowe, 3,5-milimetrowe wejście. Samsung okazał się jednak hojny we wszystkich innych dodatkach: w pudełku znajduje się instrukcja obsługi, kable USB oraz sieciowy, karta micro SD o pojemności 2 GB z odpowiednią przejściówką SD. Komu to nie wystarczy, może dokupić kartę o pojemności nawet 32 GB.

Zdjęcie testowe nr.1

Zdjęcie testowe nr.1
Zdjęcie testowe nr.2

Zdjęcie testowe nr.2
Zdjęcie nr.3

Zdjęcie nr.3

Wytrzymały akumulator, przyjemna akustyka

Test akumulatora Galaxy Ace przeszedł jak burza. Czas pracy w trybie rozmowy wyniósł 5,5 godziny, a w trybie online ponad osiem godzin – są to jedne z najlepszych osiągi wśród wszystkich testowanych przez nas smartfonów! Wyniki testu akustyki są równie pozytywne. Dźwięk robi wrażenie szczególnie po stronie telefonu, ponieważ jest czysty i nie słychać szumów. Po stronie sieci stacjonarnej rozmówca brzmiał czasem trochę za głośno. Głośnik również zdobył punkty za wyraźny dźwięk. Nie ma nawet śladu po typowych dla komórek trzaskach i brzęczeniu.

Podsumowanie: wszystkie asy w rękawie

Kupując Samsunga Galaxy Ace S5830 będziecie mieli w zanadrzu same asy. Dzięki bogatemu wyposażeniu i przystępnej cenie w granicach 1000 zł ten telefon z Androidem to klasa oraz dobry stosunek ceny i wydajności. Kto jest w stanie zrezygnować z luksusowego wyświetlacza AMOLED oraz takich bajerów jak wyjście HDMI czy nagrywanie wideo w HD, kupując Galaxy Ace, oszczędzi sporo pieniędzy, ale zostanie posiadaczem w pełni wyposażonego smartfona z Androidem.

Alternatywa

Jeśli nie musi to być telefon z Androidem, to dobrą alternatywą może być Samsung Wave S8500. Ten telefon z systemem bada oferuje również wypasione wyposażenie: doskonały wyświetlacz AMOLED, WLAN, HSPA oraz 5-megapikselowy aparat. Można go kupić aktualnie już od około 900 zł bez umowy. Wada: sklep z oprogramowaniem dla systemu bada nie jest tak bogaty i wszechstronny jak Android Market.

  • Oceny
    • Łączna 93
239
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.