Anoni kontratakują: Strony hiszpańskiej policji leżą

Do ataku na strony internetowe hiszpańskiej policji, Anonimowi przyznali się na Twitterze. Powodem odwetu było aresztowanie trzech członków grupy.
Najpierw sukces, potem spora porażka hiszpańskiej policji

Najpierw sukces, potem spora porażka hiszpańskiej policji

Tuż przed weekendem hiszpańska policja dumnie informowała o zatrzymaniu trzech domniemanych „przywódców” hiszpańskiego oddziału Anonimowych. Dziś pewnie tego żałuje. Strony hiszpańskiej policji zostały bowiem zaatakowane w odwecie za aresztowanie „pokojowo protestujących” osób. Na twitterowym koncie użytkownika „Anon_Central” możemy przeczytać: „Cel: policia.es; status: padła”. Istotnie, chociaż portal policyjny policia.es już działa, to przez dłuższy czas, według relacji agencji EFE nawet kilku godzin, nie można było uzyskać do niego dostępu, czego prawdopodobnie przyczyną były ataki DDoS na serwery hiszpańskiej policji. Miejscowa policja twierdzi, że strona była zablokowana tylko przez kilka minut.

Anonimowi w dość jasnym przekazie informują, że ich ataki można porównać bardziej do pokojowych protestów, niż do ciężkich przestępstw internetowych. Według nich, zablokowanie strony internetowej konkretnej instytucji czy organizacji, to jak blokada sklepu, do którego w trakcie protestu nie można wejść.

Dodatkowo Anoni poinformowali, że w ich grupie nie ma liderów, a sama grupa nie jest zorganizowana. Z tego możemy wywnioskować, co zresztą było tajemnicą poliszynela, że Anonimowi działają jako niezależne komórki w poszczególnych krajach, umawiając się lub nie – na konkretne ataki.

1
Źródło: tvn24
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.