Eric Schmidt: „dałem ciała z konkurencją dla Facebooka”

Google musi nadgonić "społecznościowe" zaległości, nie uważa Microsoft za znaczącego gracza na rynku.

Eric Schmidt podczas D9

Eric Schmidt podczas D9

Dla Schmidta Microsoft przestał się liczyć. Jego zdaniem ważni gracze to obecnie Google, Apple, Amazon i Facebook, a duże nadzieje dają PayPal i Twitter. Schmidt przyznaje również, że „dał ciała” jeśli chodzi o rywalizację z Facebookiem. Twierdzi, że podziwia ten portal i bardzo mu zależało na współpracy. Szczególne uznanie wyraził dla pomysłu „Lubię to!”, które Google będzie wkrótce imitować przyciskiem „+1”.

Nie jestem pewien co powiedzieć o Microsofcie i Nokii. Wolelibyśmy, by Nokia kupiła licencje na Androida — mówił były dyrektor Google’a, dając wyraźny znak, że jego firma jest cały czas otwarta na propozycje. Schmidt przyznaje też, że widzi tu duopol rynkowy. Jego zdaniem iOS i Android pozostaną dominującymi platformami z uwagi na deweloperów, którzy muszą istnieć na co najmniej jednym z tych rynków, przez co nie mają czasu pisać aplikacji na inne platformy.

Jeśli chodzi o usługę Wallet, to Schmidt zapewnił, że wkrótce wykroczy ona poza Androida i będzie dostępna na wszystkie platformy. Co do Chrome OS i Androida, to na razie nie będzie unifikacji tych dwóch systemów, z uwagi na to, że jeden został zaprojektowany do obsługi wyłącznie dotykiem, a drugi wyłącznie klawiaturą. Były szef Google’a zapewnił, że Chromebooki, z uwagi na oparcie o przeglądarkę Chrome, będą dużo lepiej zabezpieczone od Maków, czyli dużo, dużo lepiej od komputerów PC.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News