Malware odporne na aktualizacje Apple’a!

Apple ma duży problem ze złośliwym oprogramowaniem

Jabłko znów robaczywe

Jabłko znów robaczywe

Witamy w świecie wirusów, drogi Apple’u – chciałoby się powiedzieć. Przez ładnych parę lat główną przewagą firmy z Cuperitno nad Microsoftem w marketingowej walce był brak szkodliwego oprogramowania. Im jednak system Mac OS X jest popularniejszy, tym cyberprzestępcy mają więcej potencjalnych ofiar, a co za tym idzie – są bardziej zainteresowani tworzeniem programów, na których mogą się wzbogacić.

Kilka dni temu informowaliśmy was o pojawieniu się na komputerach Mac oprogramowania MacDefender, które infekuje system operacyjny, wyświetla materiały pornograficzne i żąda pieniędzy za usunięcie tych materiałów z komputera ofiary.

Po jakimś czasie Apple wydało aktualizację dla swojego OS-u, która miała chronić przed złośliwym oprogramowaniem. I chroniła, ale przez zaledwie 8 godzin. Po tym czasie, pojawiła się zmodyfikowana wersja malware’u, której zabezpieczenia Apple’a niestraszne. Teraz czekamy na kolejną aktualizację firmy z Cupertino i… kolejne szkodliwe oprogramowanie. Autorzy MacDefendera mają bowiem wyraźną ochotę na zabawę w „kotka i myszkę”.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News