Gry wideo vs osobowość graczy

Czytając dzisiaj USA Today natrafiłam na news'a stawiającego tezę, trochę odrębną niż te, o których zawsze jest głośno – że gry to zło/ dzieło szatana/ generator morderców i gwałcicieli. Psycholog Patrick Markey z Uniwersytetu Villanova, próbuje dowieść, że zamiast skupiać się na samych grach, powinniśmy bardziej zwrócić uwagę na osobowość graczy.

„Jeśli martwisz się, że g

rając w gry video twoje dziecko zamieni się w mordercę – nie martw się na zapas. Nie każda brutalna gra video jest zła dla wszystkich. Ale jeśli Twój syn czy córka jest impulsywnym, nieprzyjaznym neurotykiem – jest bardzo prawdopodobne, że te cechy osobowości mogą się u niego pogłębić za sprawą gier video.” – mówi Markey i zwraca rodzicom uwagę na to, by obserwowali zachowania swoich dzieci. Marina Krcmar, profesor komunikacji na Wake Forest University, radzi, by rodzice aktywnie uczestniczyli w tym, w co grają dzieci, a przede wszystkim by o tym rozmawiali. Jeśli dziecko ma tendencję do agresywnych zachowań – zamiast FPSa, daj mu zagrać w RTSa, który rozwinie w nim umiejętności taktycznego myślenia.

Dla mnie jako graczki, jest to coś oczywistego i będąc w przyszłości rodzicem, nie wyobrażam sobie, bym nie miała kontroli nad tym, w co będzie grało moje dziecko. Nawet jeśli ktoś nie siedzi w tej branży i nie ma pojęcia na temat rodzajów gier – no jest jeszcze Youtube do cholery i chyba można zerknąć na gameplay gry przed podarowaniem jej dziecku? Tu jednak zahaczamy już o problem ogólnego poziomu zainteresowania w życie dziecka, który jest niestety w większości odwrotnie proporcjonalny do jego wieku i to głównie on, a nie same gry ( lub ich inny substytut ) jest przyczyną patologii.

Wracając do artykułu znajdziemy tam również wyniki badań mówiące, że to nie przemoc w grach generuje agresywne zachowania, ale konkurencja. ” Odkryliśmy, że -bez względu na przemoc – dwie bardzo konkurencyjne produkcje generowały bardziej agresywne zachowania, niż te, które były ze sobą nie związane”. Czy ktoś zgłosi sprzeciw? Widząc jak gracze łagodnie mówiąc „jadą po sobie” na różnych forach growych czy w komentarzach na portalach o tej tematyce jestem zażenowana, że społeczność, do której należę, nie potrafi na poziomie wyrażać swoich poglądów. Nie rozumiem, dlaczego można pluć jadem na kogoś, kto faworyzuje produkcję, której ta druga strona nie lubi tylko dla tego, że jest właśnie konkurencyjna. Fala nienawiści, którą nakręcają wzajemnie gracze, nie świadczy o nas zbyt dobrze. Marzy mi się, by dorośli miłośnicy gier wzięli trochę pod swoje skrzydła tych mniej dojrzałych i pokazywali swoją postawą, że aby inni ludzie ( z poza naszego kręgu zainteresowań ) patrzyli na naszą społeczność z szacunkiem, najpierw my sami musimy się szanować. Może gdyby było między nami więcej kobiet, które z natury trochę zawsze „matkują”, dałoby się szybciej utemperować to towarzystwo;)

Tak więc drodzy Rodzice, nie wciskajcie dziewczynkom lalek i zainteresujcie je grami video, gdyż – co potwierdzają również badania z wspomnianego artykułu – rozwiniecie w nich empatię i sprawicie, że będą silniejsze psychicznie. A nasza społeczność tylko na tym zyska. Link do artykułu na USA Today

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.