Xbox 720, czyli co Microsoft może spartolić

Microsoft najprawdopodobniej już na początku przyszłego roku pokaże prototyp następcy Xboksa 360. Czego byśmy chcieli? Ja już wiem. A wy?
Oby nie...

Oby nie…

Jeśli chodzi o granie, całkowicie przerzuciłem się na konsolę. Jednak siedzenie na kanapie przed 40-calowym telewizorem Full HD daje mi dużo więcej frajdy, niż garbienie się za biurkiem z myszką i klawiaturą. Co więcej, takie rzeczy, jak łatki, sterowniki, ustawianie detali, optymalizowanie systemu pod gry czy wymiana sprzętu mnie zupełnie nie dotyczą. Gry na PC zaczynają jednak powoli przeganiać konsole, czas więc na nową generację. Xbox 720 i PlayStation 4 mają zostać pokazane (nie mylić z datą uruchomienia sprzedaży, użyte nazwy są robocze) już w przyszłym roku. Czego byśmy chcieli? Oto moja, subiektywna lista top 5:

  1. Wydajność! To chyba oczywiste, ale Xboksowi 360 i PlayStation 3 zaczyna brakować mocy obliczeniowej. Chcę więc znowu kupić konsolę, by móc się cieszyć bajeczną oprawą audiowizualną przez kolejnych pięć lat bez konieczności dokupowania czegokolwiek. Każda gra w nowej konsoli powinna działać w rozdzielczości 1080p, w 60 klatkach na sekundę, z wygładzaniem krawędzi. Każda. Że o możliwości generowania szczegółowej, zaawansowanej grafiki nie wspomnę
  2. Xbox Live dla krajów trzeciego świata, czyli Polski. Walczyliśmy walczyliśmy i wywalczyliśmy. Xbox Live jest już dostępne w Polsce. Niestety, w bardzo podstawowej wersji. Możemy grać z kolegami, pobierać dodatki do gier, pooglądać sobie telewizję Inside Xbox i to tyle. Nie ma Zune’a, nie ma więc sklepu z muzyką i filmami. A to ostatnie jest na Xboksie szczególnie pożądane. Płacę 10 zł i mam na dwa tygodnie film Full HD strumieniowany na moją konsolę. Mam nadzieję, że wraz z następcą Xboksa pojawi się szersza oferta dla krajów takich, jak Polska.
  3. Casuale: nie! Bardzo obawiam się drogi, jaką być może obierze Microsoft. Czyli zainteresowanie konsolą graczy niedzielnych. Na tym właśnie polega sukces Wii czy Kinekta: wesołe gry dla całej rodziny. Kolorowe, proste w obsłudze, przeznaczone do wspólnej, niezobowiązującej zabawy. Jeżeli tym chce Microsoft napełnić swoje kieszenie gotówką: proszę bardzo. Ale niech nie zapomina o entuzjastach, takich jak ja czy Villy, którzy szukają czegoś więcej. Gier nieraz przeznaczonych tylko dla dorosłych. Chcę pograć na nowym Xboksie w Call of Duty, Mass Effect, horrory, strzelanki, strategie. Nie chcę Kinectimals i Super Mario Bros.
  4. Większa integracja z Windows Phone. To, że gry casualowe nie leżą w moim głównym nurcie zainteresowań, nie oznacza, że do nich nie zaglądam. A idealną platformą do „każuali” jest… smartfon, dopiero potem Xbox. Już teraz Xbox Live jest dostępne w Windows Phone, ale daje nam to głównie tyle, że możemy komunikować się za pomocą smartfonu z przyjaciółmi z Xbox Live i nasze „Osiągnięcia” z Xboksa i Windows Phone są sumowane. Chcę więcej. Chce się pobawić przed Kinektem w Angry Birds w salonie, wyjść z domu i dokończyć ten sam poziom na komórce.
  5. Złącza! Niech mi ktoś powie, jak tanio i skutecznie podłączyć głośniki 5.1 do Xboksa, podłączając konsolę do telewizora przez HDMI (wszak zależy nam na jakości). W Europie się nie da, z uwagi na głupie prawo Unii Europejskiej, które uniemożliwia telewizorom przekazywanie dalej sygnału dźwięku przestrzennego. W efekcie moje głośniki 5.1 nadają w stereo, i jedyne, co mogę zrobić, to kupić drogie kino domowe (którego nie potrzebuje), które potrafi rozdzielać sygnał z HDMI na dźwięk i obraz, dźwięk podając głośnikom, a obraz telewizorowi. Xbox 360 posiada tylko własne wyjście (rodzaje złącz po drugiej stronie ograniczone) i wyjście HDMI. Koniec. Smutne…

To oczywiście tylko moje zdanie. Każdy ma własne potrzeby i oczekiwania. Ciekaw więc jestem waszych, a także tego, jak bardzo są one zbieżne z moimi…

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.