Onyx Boox i62: „wszystkomający” czytnik e-booków

Dystrybutor czytnika Onyx Boox i62 wykazał się wielką dozą zaufania, przekazując mi go do testów. Dla mnie inne czytniki poza Kindle'em nie istnieją. Mimo to, udało mi się znaleźć wiele zalet tego urządzenia. Czy jest wart kupna?

Przyznaję bez ogródek: do Booxa byłem bardzo sceptycznie nastawiony zanim go zobaczyłem na oczy. Jak dotąd moje doświadczenia z czytnikami e-booków można podsumować w jeden sposób: „no dobra, fajnie, ale Kindle i tak lepszy, a na dodatek tańszy”. Podobne podejście miałem zastosować w przypadku Boox i62. Ale już po otwarciu pudełka czekała mnie miła niespodzianka. Do czytnika dołączony jest… genialny futerał z prawdziwej skóry. Boox i62 pasuje do niego idealnie. I nie, to nie jest mało ważny dodatek. Czytnik e-booków to substytut książki, ma być więc przyjemny w dotyku, ładnie wyglądać i wygodnie leżeć w ręku. Ten czytnik okazał się prawdziwym ideałem. Brawo!

Jeśli chodzi o sam sprzęt, to jest on wykonywany z plastiku. Nadmiaru przycisków sprzętowych brak i bardzo dobrze: mamy dwa duże wygodne przyciski po lewej i prawej stronie urządzenia i jeden nieco mniej wygodny na środku. Całość jest solidnie zrobiona, plastik nie trzeszczy a urządzenie jest dobrze wyważone i lekkie. Jeśli chodzi o dodatkowe wyposażenie, znajdziemy w czytniku slot na kartę microSD, port microUSB i wyjście słuchawkowe. Głośnika brak.

Wspomniałem o znikomej ilości przycisków sprzętowych. Onyx nie bez powodu postawił na minimalizm, bowiem Boox i62 wyposażony jest w ekran dotykowy i papier Pearl EPD z 16-bitową głębią szarości. Sprawuje się to rewelacyjnie. Działa multi-touch, a tekst jest bardzo ostry, czytelny i wyraźny. Nieco gorzej jest z rozmiarem: 6 cali to niby taki standard, ale patrząc na grubą ramkę wokół komfort czytania mógłby być nieco większy. Na dodatek oprogramowanie w czytniku działa straszliwie ospale. Na szczęście to czytnik e-booków, więc to mało odczuwalna wada, ale czasem można zakląć pod nosem przy próbie skorzystania z multi-touch. Na osłodę, to samo oprogramowanie pozwala dostosować praktycznie wszystko: krój, rodzaj, wielkość czcionki. Tak, jak lubimy.

Boox i62 to nie tylko książki. Urządzenie posiada kartę WiFi i przeglądarkę internetową. Niestety, koszmarną, i to nie z powodu e-papieru (należy o tym pamiętać: to wyświetlacz stworzony do tekstu, grafiki wyglądają na nim bardzo kiepsko). Jest powolna i niewygodna. Ale jest. Lepszym pomysłem jest wbudowany odtwarzacz muzyczny. Działa. Więcej o nim mówić nie trzeba.

Co do baterii, rewelacja, nawet jak na czytnik e-booków. Niestety, nie jestem w stanie podać dokładnych danych. Mam czytnik niecały miesiąc, a jeszcze nie musiałem go ładować. Producent podaje osiem tysięcy gwarantowanych odświeżeń ekranu. Wygląda na to, że dotrzymał słowa.

Największą wadą Booxa jest, niestety, oprogramowanie. Urządzeniem z 800-megahercowym procesorem zarządza jakiś Linux, który najwyraźniej nie został skrojony na miarę. Daje on możliwość skonfigurowania wszystkiego (serio, wszystkiego, nawet nie ma sensu zaczynać wymieniać), ale w zamian jest niesamowicie ospały. Może to i nie ma znaczenia, czy czekam sekundę, czy pięć sekund na załadowanie następnej strony, ale otwieranie rozbudowanego PDF-a w minutę to już jest lekkie przegięcie. Wbudowany lektor (mechanizm TTS IVONA – rewelacja) działa płynnie, jak już się załaduje… po 45 sekundach.

Czytnik bez problemu radzi sobie z plikami ePUB, PDF, PRC/MOBI (bez DRM), RTF, DOC, DOCX, XLS/XLSX, PPT/PPTX, HTML, FB2, CHM, PDB, TXT, ZIP, DjVu, CBR, CBZ, JPG, PNG, GIF, BMP, TIFF i MP3. Wspaniale też radzi sobie z reflow (dostosowaniem tekstu do szerokości ekranu), co już jest znakiem rozpoznawczym Onyxa.

Warto, czy nie warto? Boox jest fantastycznie wydany, to kawał bardzo solidnego sprzętu. Kupił mnie bardzo dobrym sprzętem i bardzo zaawansowanym oprogramowaniem, którego powolność mnie nie razi, bo to… czytnik e-booków. To bardzo fajny sprzęt, ciężko się bardziej do czegoś przyczepić. Niestety, jest jeden problem: cena. Wg. Skapiec.pl czytnik kupię za 849 zł. To bardzo dużo. Na szczęście dołączane są do niego przeróżne e-booki, by osłodzić tak duży wydatek. Jeżeli w kolekcji znajdziecie coś dla siebie, Boox i62 to świetny czytnik. Jeżeli nie, to Boox i62 to również świetny czytnik… skrzywdzony nieco ceną. Konkuruje z Kindle’em, a wręcz czasem go przewyższa. Niestety, jest też od niego droższy.

Sprzęt do testów dostarczył Vobis.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.