Telefon dla aktywnych

Telefony i aplikacje dla sportowców i turystów

Dlatego nie szczędząc potu, osobiście sprawdziliśmy, jak wytrzymałe są wszystkoodporne komórki, a poza tym poszukaliśmy aplikacji i akcesoriów, które zamienią każdą komórkę w słuchawkę dla aktywnych.

Zanim przejdziemy do meritum, wypada zdefiniować, co to znaczy „aktywny użytkownik”. W naszym teście przyjęliśmy, że każdy, kto podczas uprawiania sportu, pieszych wędrówek czy rowerowych wycieczek ma przy sobie telefon, mógłby go wykorzystać bardziej kreatywnie niż tylko jako przenośne radio czy odtwarzacz MP3. Biegaczom i rowerzystom przyda się przecież zaawansowany licznik kilometrów. Wszelkiej maści łazikom zastąpi tradycyjną mapę, a nawet turystyczny odbiornik GPS, a z pewnością uzupełni ich możliwości?. Ale na tym nie koniec, bo odpowiednio zaopatrzony smartfon może stać się swego rodzaju osobistym trenerem, gdy tylko poważniej pomyślimy o uprawianiu sportu. Poza tym komórki o wzmocnionej odporności czy też zapewniające ją akcesoria sprawdzą się na placu budowy bądź w innym równie wymagającym terenie.

Obecnie na polskim rynku dostępne są dwa modele smartofonów, które zostały skonstruowane z myślą o aktywnych użytkownikach. Są to działające pod kontrolą systemu Android 2.3, Motorola Defy+ oraz Sony Xperia Active. Niebawem dołączy do nich Samsung Galaxy Xcover, którego jednak nie mieliśmy jeszcze okazji przetestować. Nie można też pominąć serii wszytskoodpornych, klasycznych komórek z serii Samsung Solid (testowane komórki to B2710 i C3350), o których wadach i zaletach również wspomnimy.

Jak widać, wybór jest niewielki, a nasz test sprowadził się do porównania Xperii z Defy+ oraz ogólnie outdoorowych smartofonów ze słuchawkami z serii Solid.

Active kontra Defy+

Defy+ i Xperi Acive (po prawej) nie jest straszna woda czy śnieg.
Defy+ i Xperi Active (po prawej) nie jest straszna woda czy śnieg.

Obudowa i ekran

: Pierwsze, co rzuca się w oczy, to różnice wielkości telefonów (szczegóły w tabelce). Motorola zamknięta jest w solidnej obudowie, która konstrukcyjnie przypomina rozwiązania stosowane w GPS-ach Garmina. Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy umieszczone na zewnątrz wkręty, nadające telefonowi rasowy wygląd, to konstrukcyjny wymóg czy chwyt marketingowy. Ekran Defy+ pokrywa odporne na zarysowania szkło Gorilla, a smartfon opisywany jest jako „bardziej odporny na wodę, pył i zarysowania”*.

*Mimo, że w Sieci, a nawet polskiej informacji prasowej pojawia się informacja, że Defy+ spełnia zalecenia normy IP67 (jest pyłoszczelny i wytrzymuje zanurzenie w wodzie do głębokości 1 m przez 30 minut), to ani na stronie producenta, ani w instrukcji czy specyfikacji tego telefonu nie zaleźliśmy potwierdzenia tego faktu. Tę normę spełnia za to poprzedni model, czyli Defy (bez plusa) oraz mający się niebawem pojawić Galaxy xCover.

Trzy częściowa obudowa skutecznie zabezpiecza Xperię(u góry). Telefon nie jest jednak odporny na działaniestrumienia wody! Motorola ma prostszą konstrukcję, ale równie skuteczną
Trzy częściowa obudowa skutecznie zabezpiecza Xperię(u góry). Telefon nie jest jednak odporny na działaniestrumienia wody! Motorola ma prostszą konstrukcję, ale równie skuteczną

Active, zdecydowanie mniejszy, ma bardziej plastikową, chciałoby się powiedzieć – zabawkową obudowę. Być może prędzej pojawią się na niej pierwsze rysy, ale Xperia wokół ekranu ma metalową ramkę i zapasową tylną pokrywę, a ekran, choć nie jest wykonany ze słynnego już gorilla glas, jest równie wytrzymały. Tutaj bazujemy jedynie na podpatrzonym eksperymencie polegającym na traktowaniu ekranu młotkiem i kluczem francuskim, który pokazuje że walenie jak w gwóźdź nie szkodzi za bardzo Xperii. Z praktyki jednak wiemy, że drobne rysy mogą się na niej jednak pojawić. Generalnie producent opisuje ten telefon jako kurzo- i wodoodporny, zoptymalizowany pod kątem uprawiania sportów i aktywnego trybu życia. Jednak na anglojęzycznych stronach pojawia się informacja o certyfikacji IP67.

Jakość obydwu wyświetlaczy jest znakomita, Xperia jest w stanie wyświetlić nawet jaśniejszy obraz, ale Defy+ jest nie do pobicia, gdy idzie o rozdzielczość i gęstość ekranu. 3 cale i 320×480 punktów kontra 3,7 cala i 480×854 punkty w Motoroli… robi jednak różnicę. O ile mniejszy ekran nie jest zaletą Xperii, to już jej bardzo kompaktowe wymiary owszem, bo np. jej ekran i tak bije na głowę wiele GPS-ów Garmina.

W obydwu wypadkach próżno szukać wzmianki o spełnianiu jakichkolwiek norm wytrzymałościowych. Niestety, na razie producenci nie zdecydowali się powierzyć CHIP-owi telefonów do długofalowych testów, z próbami zniszczenia włącznie, więc trudno ocenić, o ile bardziej są one wytrzymałe od reszty komórek. Z własnego doświadczenia wiem, że utopiony w wannie czy niejednokrotnie spotykający się z podłogą HTC Desire HD działa, a iPhone’owi nie przeszkadza wypranie wraz ze spodniami… Trudno natomiast powiedzieć, w jakim stopniu za wyjście obronną ręką z tych sytuacji odpowiada szczęście użytkowników, a w jakim sama konstrukcja.

Wyposażenie

: Sony trafia w ręce użytkownika jako telefon kompletny, chciałoby się powiedzieć –wzorzec metra. I tylko od oprogramowania zależy, jak go wykorzystamy. Z niecodziennych funkcji znajdziemy w tym smartfonie barometr oraz znany z innych Xperii moduł komunikacyjny działający w standardzie ANT+. Ten ostatni umożliwia połączenie telefonu z produkowanymi przez różne firmy akcesoriami sportowymi, takimi jak monitory pracy serca, rowerowe czujniki prędkości, kadencji, mocy, sensory biegowe montowane na bucie, wagi łazienkowe, ciśnieniomierze itp.

Opaska do monitorowania tętna Polar WearLink+ BT ma jedną niezaprzeczalną zaletę: działa praktycznie z każdym smartfonem.
Opaska do monitorowania tętna Polar WearLink+ BT ma jedną niezaprzeczalną zaletę: działa praktycznie z każdym smartfonem.

Dlatego też zamiast kupować monitor pracy serca działający w technologii Bluetooth (Polar WearLink+ BT, ok. 250 zł), na razie wykorzystywanej tylko przez smartfony, można skorzystać ze sprzętu, który już mamy. Akcesoria z ANT+ stosowane są przez Adidasa, Timeksa, Garmina i inne firmy. W efekcie Xperia może być uzupełnieniem posiadanego już sprzętu albo jego zastępnikiem. Co więcej, jeśli nie mamy żadnego z tych urządzeń, to wydamy mniej pieniędzy na bardziej wszechstronne akcesoria: opaska HRM kosztuje ok. 160 zł, a czujnik prędkości i kadencji na rower, który przydaje się przy małych prędkościach lub gdy pojawią się problemy z GPS-em, dostaniemy za ok. 150 zł.

Nie zabrakło nawet sprzętowego przycisku spustu migawki, do czego wrócimy za chwilę. Należy jeszcze dodać, że w opakowaniu znajdziemy też wodoszczelną opaskę na ramię, która przyda się podczas treningów biegowych czy ćwiczeń na siłowni oraz smycz na nadgarstek. Na koniec warto wspomnieć o wbudowanej aplikacji wykorzystującej czujnik ruchu, która na Xperii działa tak jak powinna: mowa o krokomierzu WalkMate. Testowaliśmy inne tego typu rozwiązania na innych telefonach, ale ich precyzja pozostawiała wiele do życzenia w porównaniu z tym, co oferowało Sony. Defy+ na tym tle wypada blado. Ot, smartfonowy standard, tyle że we wszytskoodpornym wydaniu.

Test terenowy

: Mała Xperia, czy to w kieszeni czy na ramieniu, staje się dyskretnym towarzyszem wędrówek albo osobistym trenerem wydającym polecenia przez zestaw słuchawkowy. Wbudowany czujnik ciśnienia powietrza koryguje przekłamania wysokości podawanej przez GPS i służy jako źródło danych do tworzenia 24-godzinnego wykresu ciśnienia. Te dwie funkcje są bardzo przydatne w terenie, bo oferują możliwości zbliżone do tego, co potrafi outdoorowy odbiornik GPS.

Prezycja działąnia barometru wbudowanego w Sony Ericsonna jest godna pochwały.
Precyzja działania barometru wbudowanego w Sony Ericsonna jest godna pochwały.

Mówiąc szczerze, zadziwiła nas precyzja ciśnieniomierza. Postawiony obok około 100-letniego barometru Garlach SA dzień w dzień szedł łeb w łeb z analogowym urządzeniem. To udowadnia, że można zaufać wskazaniom Xperii.

ANT+ okaże się kolejnym atutem dla każdego, kto amatorsko uprawia sport. Bez problemu udało się nam podłączyć do Active’a czujniki Garmina zainstalowane na rowerze oraz opaskę monitora pracy serca. Można było spokojnie odłożyć rowerowy GPS na półkę. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, by sparować z sensorami dwa odbiorniki, czyli Garmina Edge 705 i Xperię. Okazuje się, że te urządzania niekoniecznie muszą się dublować, co zależy od preferencji i pomysłu użytkownika.

W przypadku Defy+ nie było zbyt wiele do testowania. Wygoda posługiwania się telefonem w terenie była porównywalna. Oczywiście większy ekran ułatwiał pracę, ale paradoksalnie – ze względu na bardzo dużą gęstość (255 ppi) – sprawiał, że mapy rastrowe w niektórych programach stawały się nieco mniej czytelne, ponieważ umieszczone na nich napisy wyświetlane były jako mniejsze niż w telefonach o niższej gęstości.

Obydwa urządzenia bez problemu pracowały na lekkim mrozie (-8°C), a ich GPS działały szybko i precyzyjnie.

.Xperia (u góry) ma mniej 'pancerną' obudowę niż Defy+ (poniżej).
Xperia (u góry) ma mniej „pancerną” obudowę niż Defy+ (poniżej).

Test wody

: Teoretycznie żaden z tych telefonów nie jest sprzętem podwodnym. Producenci nie informują też o tym, że można je zanurzać w wodzie. Z pewnością są „deszczoodporne”. Sony chwali się nawet, że „ekran Activv’a dotykowy działa bez problemu, nawet gdy dzwonisz po taksówkę w czasie deszczu”. I trzeba przyznać, że mokry ekran Xperii zachowuje się lepiej niż Defy+. W Motoroli zdarza się, że woda powoduje, iż telefon żyje własnym życiem. Podczas testu o mało sam z siebie nie zaakceptował zakupu w Sklepie Play (dawniej Android Market).

Smartfony poddaliśmy też testowi zanurzeniowemu. I tu dochodzimy do sprzętowego przycisku spustu migawki aparatu fotograficznego. W Defy+ jego brak sprawia, że nawet gdyby telefon był wodoszczelny to i tak nie da się rozpocząć nagrywania pod wodą, bo w wodzie ekran komórki po prostu nie działa. Tak samo jest z Sony, ale tu sprzętowy spust pozwala na np. robienie zdjęć w płytkim basenie. Uwaga! Przypominamy, że to jest tylko telefon wodoodporny, a nie wodoszczelny.

Smartfony kontra Samsung Solid

Defy+, Xperia Active, Samsung Solid C3350 i B2710
Defy+, Xperia Active, Samsung Solid C3350 i B2710

Na serię Solid składają się telefony, które mają dużo znieść, długo działać i służyć głównie do rozmów telefonicznych. I takie właśnie są, przy okazji są również tanie. Bez planu taryfowego B2710 kosztuje ok. 370 zł, a C3350 – 320 zł.

B2710 to model nieco starszy, ale i lepiej wyposażony (wbudowany GPS, kompas). Ma też bardzo odporny na zarysowania wyświetlacz o twardości 4H. Obudowy obydwu są zgodne z normą IP67. Mimo że odbiornik GPS można wykorzystać z oprogramowaniem napisanym w języku Java, to trudno tu mówić o wygodzie użytkowania. Zaletą Solidów ma być czas ich pracy bez ładowania. Już bez spoglądania w specyfikację wiadomo, że mniejszy ekran, mniej wymagający procesor pozwolą pokonać większość smartfonów. W teorii C3350 ma czas czuwania szacowany na 41 dni, a czas rozmów na 19 godzin.

Niestety, testy przeprowadzone przez naszego naczelnego na bieszczadzkich bezdrożach z nieco gorszym pod tym względem telefonem Solid B2710 pokazały, że już po 4 dniach trzeba zacząć szukać źródła zasilania. Nie oznacza to, że parametry producenta należy włożyć między bajki. Telefon działał przecież w zmiennej temperaturze otoczenia i z dala od stacji bazowych, których cały czas musiał poszukiwać. Dlatego też każda komórka w górach wymaga specjalnego traktowania (patrz ramka: Bateria na bezdrożach).

Smartfony kontra outdoorowe GPS-y

Garminy (od lewej): Edge 705, GPSmap 62st, Montana 650t; smartofny: HTC Desire HD, Defy+, Xperia Active
Od lewej: Garmin Edge 705, GPSmap 62st, Montana 650t; Smartofny: HTC Desire HD, Defy+, Xperia Active

Poza dywagacjami na temat aplikacji dla aktywnych użytkowników, gdy mowa o pojedynku pomiędzy telefonem a samodzielnym mapowym odbiornikiem GPS, warto pamiętać o kilku kwestiach. Przede wszystkim GPS-y charakteryzuje zdecydowanie bardziej wytrzymała konstrukcja, potwierdzona stosownymi certyfikatami (wodoodporność IPX7). Mają też dłuższy czas pracy ciągłej (16–25 godzin) i w wielu wypadkach możliwość wymiany baterii – 2 standardowe ogniwa AA.

[edit 17.03.12]

Co prawda, w teście „parapetowym” (włączony GPS, wyłączony ekran, telefon w trybie samolotowym) wyniki smartfonów zbliżają się do osiągów GPS-ów, ale nie można porównywać tych rezultatów. Mimo że Defy+ zapisywała ślad przez 17,66 godz., a Xperia przez 13,68 godz., to trzeba zdać sobie sprawę, że na ich ekranach nie było nic widać, w przeciwieństwie do odbiorników GPS, którym wystarczy nieco zewnętrznego światła, żeby dość wyraźnie wyświetlić wskazania.

Przypadki, że oprogramowanie się zawiesi lub przestanie działać, bo system postanowił się zaktualizować”, należą do wyjątków. Ich system lokalizacyjny może okazać się również niezwykle precyzyjny w bardzo gęstym lesie czy głębokiej górskiej dolinie.

Od dołu: Garmin Montana, GPSmap, Sony Xperia Active, Motorola Defy+ i Garmin Edge 705.
Od dołu: Garmin Montana, GPSmap, Sony Xperia Active, Motorola Defy+ i Garmin Edge 705.

Nie znaczy to jednak, że GPS jest lepszy. Oferuje przecież gorszą jakość obrazu wyświetlanego (ale za to w mocnym słońcu nie trzeba ich podświetlać, żeby odczytać informacje). Z kolei chroniące ekrany tworzywo nie zawsze jest tak mocne jak szkło typu Gorilla: niektóre pękną po np. uderzeniu ołówkiem, o zarysowania również nietrudno. I ostatecznie są tylko odbiornikami GPS-ami, ewentualnie wyposażonymi w aparat cyfrowy.

Konkluzja:

Wnioski można ograniczyć do trzech stwierdzeń:

1.

Seria

Solid

: telefon na budowę albo do plecaka, gdy wybieramy się w góry, gdzie zamiast telefonu użyjemy zasilanego wymiennymi bateriami GPS-u.

Polecamy

: jako słuchawkę ostatniej szansy albo tani telefon dla kierownika budowy czy operatora koparki budującej autostradę A2.

2.

Defy+

: świetny, wydajny smartfon o dużym ekranie zamkniętym w wytrzymałej, zgrabnej obudowie.

Polecamy

: każdemu, kto chce mieć pancerny smartofon, który przy tym nie wygląda jak czołg, jest bowiem zgrabny i mały.

3.

Xperia Active

: kompletne, kompaktowe rozwiązanie, które może zastąpić klasyczny GPS lub służyć za sprzęt treningowy.

Polecamy

: każdemu, kto chce mieć sprzęt klasą zbliżony do outdoorowych GPS-ów czy urządzeń treningowych. To zdecydowanie nasz typ na 1. miejsce w rankingu. Gdyby miał jeszcze termometr, jak wiekowa już Nokia 5140…

Akcesoria

Na koniec przedstawimy kilka dodatków, które poprawią komfort użytkowania smartfonu w terenie. Najważniejszym z nich są wzmocnione obudowy, które pozwalają zamienić praktycznie każdą komórkę w pancerny telefon. Jednak nawet jeżeli zdecydujemy się na zakup wszystkoodpornego telefonu, również do niego warto poszukać kilku dodatków: odpornych na deszcz słuchawek czy uchwytu rowerowego.

Części składowe obudowy dla HTC Desire HD.
Części składowe obudowy Otterbox Defender dla HTC Desire HD.

Obudowy

: Potentatem na rynku wzmocnionych obudów jest amerykańska firma Otterbox. Długoletnie doświadczenie producenta pozwoliło mu przygotować serię obudów o nazwie Defender. Co prawda, nie czyni ona telefonu wodoszczelnym, ale chroni jego obudowę i ekran przed upadkiem, zadrapaniami, kurzem i kroplami deszczu. Niestety, nawet filigranową komórkę potrafi zamienić w mały sprzęt militarny, któremu brakuje finezji, jaką ma Defy+. W praktyce może się jednak okazać, że Defender pozwoli więcej przetrwać opakowanej w niego komórce niż fabryczna obudowa wszysystkodpornych smartfonów.

U góry: różnica pomiędzy 'gołym' DHD a ubranym w Defendera. U dołu: wewnętrzna plastikowa obudowa z folią chroniącą ekran.
U góry: różnica pomiędzy „gołym” DHD a ubranym w Defendera. U dołu: wewnętrzna plastikowa obudowa z folią chroniącą ekran.

Alternatywą są mniej „pancerne” obudowy z serii Commuter, do których nawiązuje też obudowa Acrive firmy Seidio. Jednak nie chronią one ekranu, a jedynie wzmacniają obudowę. Może do jednak być dla niektórych zaletą ponieważ dodatkowa warstwa an ekranie nie każdemu się będzie podobać (pamiętajmy jednak, że chroni ona telefon przed zachlapaniem!).

Uchwyt na rower

. Zapomnijmy o rozwiązaniach podobnych do tych spotykanych w samochodach. Tego typu uchwyt, mimo że da się go wykorzystać na rowerowej kierownicy, nie jest bezpieczny dla smartofonu. Wcześniej czy później trafimy na taki krawężnik, który spowodowuje, że aparat wyląduje na ziemi. Tylko uchwyt z klipsami zabezpieczającymi komórkę przed wysunięciem z każdej strony jest jedynym dobrym rozwiązaniem (koszt ok. 30–40 zł). Niestety, wciąż musimy pamiętać, że mamy do czynienia z delikatnym urządzeniem, a ewentualna wywrotka czy uderzenie kierownicą o kamień może źle się skończyć.

Uchwyt na Xperię Active oferowany przez macedońską firmę CreationPal.
Uchwyt na Xperię Active oferowany przez macedońską firmę CreationPal.

Pewnym wyjściem jest skorzystanie z ochronnej obudowy Otterbox Defender i zainstalowanie jej w uchwycie firmy SlipGrip (slipgripcarmounts.com). Ten ostatni jest trudno dostępny w Polsce. Warto też rozważyć zakup odpornych na deszcz saszetek zintegrowanych z uchwytem rowerowym (ok. 50 zł).

Słuchawki

: Trening w deszczu może być bardziej przyjemny, jeśli umilimy go sobie muzyką. Poza tym praktycznie każda aplikacja wykorzystuje komunikaty głosowe do przekazywania informacji treningowych. Problem w tym, że słuchawki dostarczone wraz z telefonem nie za bardzo nadają się do działania w deszczu. Rozwiązaniem ekstremalnym jest sięgnięcie po zestaw słuchawkowy Surge Contact firmy H2O Audio (ok. 200 zł), którego – z mikrofonem włącznie – można używać pod wodą (do 3,6 metra).

Jabra Sport to wygodne słuchawki bezprzewodowe odporne na deszcz.
Jabra Sport to wygodne słuchawki bezprzewodowe odporne na deszcz.

Większości biegaczy czy rowerzystów wystarczy jednak przewodowa Jabra Sport Corded (170 zł). Jednak prawdziwy komfort zapewniają dopiero zauszne słuchawki bezprzewodowe Jabra Sport. Obydwa modele – dzięki konstrukcji podobnej do tej, jaką mają aparaty słuchowe – oferują bardzo duży komfort noszenia i nie przeszkadzają nawet pod kaskiem rowerowym. Są na tyle lekkie, że szybko o nich zapominamy. Najciekawsze jest to, że spełniają standardy US Army i europejską normę IP54 (wodo-, kurzo-, wstrząsoodporność; gorsze zabezpieczenie niż w przypadku IP67!), mogą równocześnie łączyć się z dwoma urządzeniami Bluetooth i mają wbudowane radio FM. Niestety, cena wersji BT nie należy do niskich: ok. 350 zł i trzeba je dość często ładować.

.Rękawiczki ze sztuczną skórą przydadzą się nie tylko w terenie, ale też w samochodzie.
Rękawiczki ze sztuczną skórą przydadzą się nie tylko w terenie, ale też w samochodzie.

Rękawiczki

. Zimą, gdy temperatura spada do -15°C, operowanie telefonem staje się bardzo nieprzyjemne. W zwykłych rękawiczkach zazwyczaj nie da się odebrać telefonu, jeśli smartfon nie ma sprzętowych przycisków. Można, co prawda, nosić w kieszeni parówkę i ją wykorzystać jako rysik, ale prościej jest poszukać rękawiczek, które na kciuku i palcu wskazującym mają naszyty materiał pozwalający na obsługę ekranów pojemnościowych. Dość dobrze spisują się rękawiczki Agloves (ok. 100 zł) i North Face E-tip (ok. 90 zł).

Varta Solar Charger
Varta Solar Charger

Telefon na bezdrożach.

Jeżeli smartfon ma stanowić alternatywę dla turystycznego GPS-u w terenie, musimy potraktować go w nieco odmienny sposób. Funkcje telefoniczne powinniśmy włączać tylko wtedy, kiedy będą niezbędne. Najprostsze i najbardziej pewne jest włączenie trybu samolotowego, organicznie czasu podświetlania ekranu do 30 sekund i ustawienie jasności na minimalnym poziomie. Pomocne może być także skorzystanie z ładowarki solarnej. Varta Solar Charger ładuje energią słoneczną 2 ogniwa AA NiMH (2100 mAh) w ciągu 18 godzin. Następnie może zostać wykorzystana do naładowania telefonu.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News