Ubuntu, CHIP i defekujący pies

Czy na CHIP.pl jest miejsce na subiektywizm i gdzie leży granica dobrego smaku?

Blog to naszym zdaniem miejsce specyficzne, pozwalające na swobodniejsze, bardziej emocjonalne i w pełni subiektywne wypowiedzi, dlatego w blogach CHIP.pl dajemy naszym pracownikom, współpracownikom oraz niektórym z Was, czytelnicy możliwość pisania o tym, co ich i was faktycznie porusza. Wpis jednego z naszych współpracowników wywołał burzę komentarzy, otrzymaliśmy też kilka listów, które przytaczamy poniżej. Wy – nasi czytelnicy – jako świadomi i zaawansowani użytkownicy komputerów bardzo często macie do czynienia z Linuksem w przeróżnych postaciach, i już sama bezpardonowa krytyka tego systemu mogła was dotknąć. Tymczasem oprócz kontrowersyjnej tematyki autor notki dał się ponieść emocjom i miejscami zdecydowanie przekroczył granice dobrego smaku…

Zastanawiamy się, jaki byłby wasz odbiór tego posta, gdyby nie znalazły się w nim elementy tak niesmaczne, jak owa ilustracja z psem? Jak daleko, waszym zdaniem, można posunąć się w subiektywnej i osobistej krytyce systemu operacyjnego, marki, czy modelu urządzenia, żeby nie dotkąć ludzi, którzy na co dzień go używają?

Czy w serwisie technologicznym jest miejsce na takie subiektywne opinie, czy uważacie, że powinien być wypełniony jedynie obiektywnymi artykułami, testami i newsami?

Ze swojej strony obiecujemy pilnować granic dobrego smaku, tak, żeby CHIP.pl był serwisem z którym można się nie zgadzać, ale który nie zniesmacza.

Napiszcie, co o tym sądzicie.

Listy od czytelników dotyczące notki blogowej: Instalujcie Ubuntu. Jest super, tyle że nie działa

Rozumiem chęć zainteresowania czytelnika ale ocieranie się o nietolerancję i obrażanie ludzi niewybrednymi epitetami to jest przesada? I ta grafika?
Promowanie takich artykułów jak ten pana Kruka (nawet jak to jest blog) na pierwszej stronie to chyba jakieś nieporozumienie… niestety to wy się pod tym również podpisujecie, a ja jako jeden z twórców Linuxa osobiście czuję się tym artykułem obrażony.
Takiego niskiego poziomu się nie spodziewałem – może warto zacząć czytać własną stronę www.


Chciałbym wyrazić zdanie na temat waszego wpisu na stronie chip.pl o nazwie „Instalujcie Ubuntu. Jest super, tyle że nie działa” autora Stanisława Kruka. Po przeczytaniu tego tekstu jestem oburzony. Nigdy nie byłem użytkownikiem systemu linux, jednak znam z teorii wady i zalety tego systemu. To jak autor potraktował użytkowników tego systemu (wszystkich, nie tylko Ubuntu) zakrawa na absurd. Nie jestem przeciwnikiem stronniczych wypowiedzi, bo każdy ma swoje zdanie, jednak autor nie używa praktycznie żadnych argumentów na potwierdzenie swoich absurdalnych tez. Mało tego, używa on języka wulgarnego, a stosunek do użytkowników systemów Linux jest agresywny. Obrazek dodany do tekstu obraża mnie. Jeżeli wypuszczacie taki tekst, do którego odnośnik można znaleźć na pierwszej stronie, to ja dziękuję, ale więcej strony odwiedzać nie będę. Za taki tekst z wielką chęcią „zareklamuje” Was, tam gdzie tylko będę mógł.

Zacznę od tego iż czuję się urażony sposobem określenia użytkownika systemu Linux jako „Osoby o przetłuszczonych włosach i dużych zapasach koszul flanelowych” – głowę myję codziennie a koszul flanelowych nie mam wcale, nie okładam się biczem i nie walę głową w ścianę… za to używam ubuntu. W moim komputerze media center używam XBMC, które wywodzi się z Linuxa i tylko dlatego, że się tam sprawdziło zostało „stworzone” w wersji dla Windowsa. Nie używam za to telefonu z Androidem, który osobiście uważam za kompletny badziew, który sprzedaje się tylko dlatego że jest tani dla producentów smartfonów. Tyle słowem wstępu – przejdźmy do konkretów.

To „coś” umieszczone na łamach CHIP Online to kpina. Systemy Linuxowe są wszędzie (samochody, nawigacje GPS, telewizorach itp. itd.)i twierdzenie że jedynym słusznym systemem jest Windows jest nieprawdą! Nie mówię przy tym iż Linux jest najlepszy, gdyż to też nieprawda – po prostu każdy system sprawdza się w zupełnie innych zastosowaniach.
Reasumując ten krótki tekst chciałbym prosić o przytemperowanie pana Stanisława. Psuje on obraz nie tylko serwisu Online ale również gazety a także wszystkich piszących rzetelne artykuły autorów.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.