Forbes: Steve Ballmer z Microsoftu najgorszym CEO na świecie

Bez wątpienia Pan Ballmer jest najgorszym CEO dużej spółki notowanej obecnie na amerykańskiej giełdzie. W ten sposób zaczyna się opis szefa Microsoftu przygotowany przez dziennikarzy Forbes.

Dalej możemy przeczytać, że nie tylko samemu zablokował rozwój jednej z najdynamiczniej rozwijających się spółek technologicznych, ale pogrążył cały jej ekosystem. Dziennikarze wspominają zahamowaniu rozwoju firm Dell, HP oraz Nokia. Nie komentują pozytywnie również niszczenia wartości istotnej dla akcjonariuszy, jak i miejsc pracy.

Microsoft zadebiutował w 2000 roku z wyceną 60 dolarów za akcję, ale już dwa lata później pod rządami Ballmera ich cena spadła do 20 dolarów. W szczytowym momencie udało się powrócić do ceny 30 dolarów. Krytyka idzie dalej – dotyczy systemu Windows Vista, który nie przypadł użytkownikom, a także Windows 7 i Office 2010. Choć te ostatnie były już bardziej udane, nie zaoferowały użytkownikom nic ekscytującego. W tym czasie Apple przejął palmę pierwszeństwa w kategorii technologii.

Szefowi Microsoftu obrywa się również za zbyt późne dostrzeżenie rynku mobilnego i nieumiejętność przejścia z PC na smartfony/tablety. Choć Windows Phone jest chwalony – wszedł stanowczo za późno. Ponadto gdy mówimy tablet, raczej myślimy o urządzeniu Apple iPad, a nie czymś z systemem Windows.

O reszcie nielubianych szefów możecie przeczytać w artykule

na stronach forbes.com

. Warto również przypomnieć sobie „The best of Steve Ballmer”, który przy którym przypomina mi się jeden tekst Kazika „Mam w domu szufladę, w której trzymam, Z lewej – amfetamina, z prawej – aspiryna, Żona wczoraj biegała jak oszalała, Pomyliła się chyba i proszki pomieszała”.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.