Dyski twarde podrożały, nie stanieją do 2014 roku

Jesienią ubiegłego roku ceny twardych dysków poszybowały ostro w górę, na skutek problemów z zapewnianiem podaży. Powodem tego obrotu sprawy była powódź w Tajlandii, przez którą wiele fabryk musiało zawiesić działalność. Ceny wzrosły nawet o czterdzieści procent. I nieprędko spadną.
Będzie drogo. Bardzo.

Będzie drogo. Bardzo.

Tajska powódź ustąpiła, a fabryki powróciły do normalnego działania.

Niestety, ceny dysków twardych wciąż są dużo wyższe, niż przed powodzią. Jak twierdzi firma analityczna IHS iSuppli, cena za przeciętny dysk twardy w ostatnim kwartale 2011 roku wynosiła 66 dolarów. W drugim kwartale 2012 roku ma spaść raptem o jednego dolara.

Wysokie ceny utrzymają się, mimo iż w trzecim kwartale bieżącego roku ilość wyprodukowanych dysków ma być podobna do tej odnotowywanej przed powodziami. Czemu będzie tak drogo? Zdaniem analityka Fang Zhang z IHS iSuppli, to wynik niewielkiej ilości graczy na rynku.

Wraz z dwiema wielkimi fuzjami, czyli Seagate’a i Samsunga oraz Western Digital i Hitachi GST, dwóch graczy kontroluje 85 procent rynku (stan na pierwszy kwartał 2012 roku). Przed fuzjami firmy te kontrolowały 62 procent rynku (stan na trzeci kwartał 2011 roku). W wyniku tego mamy oligarchię, w której topowi gracze dyktują ceny. — twierdzi Zhang.

Ceny mają spaść dopiero w 2014 roku.

0
Źródło: IHS iSuppli
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.