Twórca Linuxa o Windows 8 i zabezpieczeniach w UEFI

Komputery z Windows 8 i modułem UEFI będą utrudniały zainstalowanie innych systemów operacyjnych. Mimo tego, twórca systemu Linux uważa, że problemu nie ma.
Linus Torvalds

Linus Torvalds

Tryb secure boot, w jaki będą wyposażone nowe komputery z Windows 8 i modułem UEFI zamiast BIOS-u, będzie wymagał, by każdy zainstalowany system operacyjny był podpisany cyfrowo. Ma to utrudnić instalację rootkitów i innego złośliwego oprogramowania. Niestety, utrudni to też instalację darmowych systemów operacyjnych, co szczególnie może zaboleć osoby korzystające z Linuksa. Co ciekawe, niektórzy twórcy tego systemu uważają, że problem jest rozdmuchany.

Red Hat już teraz zapewnił, że wykupi własny klucz szyfrujący, dzięki czemu systemy Red Hat i Fedora będą mogły być zainstalowane bez problemu. Koszt wykupienia takiego klucza przez twórcę systemu, jak poinformował Red Hat, to jednorazowa opłata w wysokości 99 dolarów.

Torvalds uważa to również za dobry kompromis. –

Z cała pewnością nie jestem wielkim fanem UEFI, ale rozumiem korzyści, jakie daje podpisany cyfrowo system. A skoro dla Fedory to koszt 99 dolarów, to nie rozumiem o co to całe zamieszanie — stwierdził twórca Linuksa. Dodał też, że UEFI nie spełni nadziei Microsoftu na lepsze zabezpieczenie danych użytkownika. –

Moim zdaniem, problemem jest to, że mądrzy hakerzy po prostu te klucze szyfrujące ominą, zarówno za pomocą własnego klucza (ile prywatnych kluczy pozostało na serio prywatnych? no właśnie, żaden), lub po prostu wykorzystają usterki w oprogramowania — stwierdził.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.