Manta DVBT05 – niedrogi a dobry

archiwum
Stosunkowo niedrogi odtwarzacz z interfejsami Gigabit Ethernet i USB 3.0 oraz wbudowanym podwójnym tunerem DVB-T. W obudowie można zainstalować dysk twardy 3,5".

Zobacz cały ranking:

Przetestowany w naszym laboratorium odtwarzacz multimedialny DVBT05 polskiej firmy Manta to udany produkt o bogatej funkcjonalności, praktycznie niespotykanej w konkurencyjnych urządzeniach o podobnej cenie. W obudowie można zainstalować dysk twardy 3,5″, który umieszcza się w plastikowej kieszenie bez konieczności przykręcania jakichkolwiek śrubek. Źródłem plików multimedialnych mogą być nośniki zewnętrzne (dysk twardy lub pendrive) lub sieć lokalna. Wyposażenie standardowe stanowi podwójny tuner DVB-T z funkcją TimeShift. Oprócz znajdującego się w standardzie przewodowego interfejsu Gigabit Ethernet można dokupić adapter WiFi na USB. Wśród złączy audio-wideo można znaleźć wyjście HDMI 1.3, komponentowe i kompozytowe oraz najpopularniejsze rodzaje wyjść audio (optyczne, koaksjalne oraz parę analogowych wyjść stereo). Do komunikacji z komputerem służy port USB 3.0 typu B, natomiast zewnętrzny dysk lub klawiaturę można podłączyć do jednego z dwóch złączy USB 2.0 typu A. Zabrakło czytnika kart pamięci flash. Na przednim panelu znajduje się wyświetlacz, którego czytelność pozostawia wiele do życzenia, więc równie dobrze mogłoby go wcale nie być. Ciężka, wykonana częściowo z metalu obudowa zapewnia stabilność i ułatwia odprowadzanie ciepła.

Pilot na podczerwień to jedna ze słabszych stron urządzenia. Jest przeciętnie wykonany i już na pierwszy rzut oka sprawia raczej negatywne wrażenie. Nie wszystkie klawisze zostały rozmieszczone w logiczny sposób (np. klawisze przewijania wideo znajdują się bardzo daleko od klawiszy Play, Pause i Stop). Przyciski nie są podświetlane, lecz to akurat nie dziwi, gdyż mało który producent uważa, że warto stosować to udogodnienie. Menu ekranowe jest przejrzyste, dzięki czemu poruszanie się po nim nie powinno sprawiać problemów. Podczas nawigacji występują niewielkie opóźnienia, które jednakże nie są szczególnie odczuwalne.

Wszystkie testowane przez nas formaty plików audio-wideo są prawidłowo odtwarzane, a duże zdjęcia w formatach BMP i JPG są szybko wyświetlane. Odczytywane są napisy do filmów w formatach ASS, SRT, SSA, SUB i TXT. Polskie znaki diakrytyczne są prawidłowo wyświetlane. Urządzenie może pełnić funkcję serwera i klienta Samba oraz klienta BitTorrent i jest zgodne z DLNA. Przeglądarkę internetową najwygodniej obsługiwać po podłączeniu klawiatury i myszy. Oprócz kilku zapisanych przez producenta skrótów, np. do Facebooka, można przejść do dowolnego adresu. Pasek pojawi się po naciśnięciu klawisza Option na pilocie. Odpowiednie pozycje w menu umożliwiają szybki dostęp do serwisów takich jak Picasa, Flickr czy YouTube. Odtwarzacz uruchamia się przeciętnie długo w porównaniu z konkurencyjnymi produktami. Trwa to ok. 30 s. Pobór mocy jest przeciętny i wynosi średnio 11,2 W (menu główne) oraz 12,2 W, gdy odtwarzany jest film HD. Dzięki zastosowaniu złącza USB w wersji 3.0 prędkość kopiowania plików z komputera na wbudowany dysk jest bardzo wysoka i w przypadku dużych plików przekracza 90 MB/s. Z kolei prędkość kopiowania przez sieć to jedynie ok. 7 MB/s, chociaż urządzenie wyposażono w interfejs sieciowy w standardzie Gigabit Ethernet.

Manta DVBT05 to odtwarzacz o bogatej funkcjonalności wyposażony w podwójny tuner DVB-T i kieszeń na dysk twardy 3,5″, który bez problemu odtwarza rozmaite formaty plików audio i wideo wraz z napisami, oferuje dostęp do licznych serwisów multimedialnych, ma wbudowaną przeglądarkę internetową, a przy tym jego cena jest bardzo atrakcyjna.

Marek Grzybowski

Manta DVBT05

PLUSY:

Podwójny tuner DVB-T
Możliwość zainstalowania dysku twardego 3,5″
Odtwarza wszystkie testowane formaty plików

MINUSY:
Niezbyt czytelny wyświetlacz
Brak kabli USB i HDMI w komplecie