Norton radzi jak bezpiecznie zaplanować wakacje

Dzięki Internetowi przygotowania do urlopu stały się prostsze niż kiedykolwiek.

W sieci można rezerwować pokoje hotelowe, miejsca na kempingach, wycieczki, samochody do wynajęcia oraz bilety do muzeów – słowem zaplanować cały wyjazd. Bez względu na to, czy oglądamy witrynę internetową wymarzonego parku, pobieramy podcasty z pieszymi wycieczkami po zabytkowych miastach czy rezerwujemy stolik w wiecznie obleganej restauracji, Internet sprawia, że turystyka jest jeszcze przyjemniejsza.

Przy robieniu planów za pomocą sieci, trzeba jednak zdać sobie sprawę, że niektóre z naszych poszukiwań mogą być wskazówką dla przestępców. Zdarza się, że zadajemy pytania na temat określonych miejsc docelowych na forum lub blogu podróżniczym. W ten sposób dajemy osobom postronnym do zrozumienia, dokąd się wybieramy oraz kiedy planujemy wyjechać i wrócić. Bardzo często znaleźć można tego typu pytania: „4 lipca jedziemy na tydzień do południowych Włoch. Co powinniśmy tam zobaczyć?” Inne nieumyślnie udzielane informacje o naszym pobycie poza domem mogą obejmować nazwę hotelu, okres pobytu oraz plany na poszczególne dni i wieczory. W Internecie jest tyle wypowiedzi tego rodzaju, że łatwo uwierzyć, iż udzielanie takich informacji jest normalne, a nawet bezpieczne. Nie jest! Specjaliści Norton radzą przy planowaniu wakacyjnego wyjazdu stosować się do poniższych porad:

• Zadając pytania na podróżniczym forum internetowym, nie podawaj dat ani nazw hoteli. Dopilnuj, aby nic w pseudonimie używanym w Internecie nie pozwalało na identyfikację Twojej prawdziwej tożsamości. Nie należy używać nazwy stosowanej w przypadku innych kont, które mogą dawać więcej wskazówek na Twój temat.

• Jeśli ktoś na tablicy ogłoszeń oferuje pomoc i prosi o wiadomość e-mail lub telefon, warto mieć się na baczności i rozważnie udzielać tych informacji. Taka osoba najprawdopodobniej jest po prostu uczynna i chce się podzielić swoimi turystycznymi doświadczeniami, ale w Internecie jest tylu oszustów, że opłaca się być nieco paranoicznym, gdy chodzi o znajomości nawiązywane za jego pośrednictwem.

• Szczególnie ostrożnie należy też obchodzić się z dokumentami zawierającymi nasze dane osobiste. Upuszczona karta pokładowa może umożliwić komuś oszustwo online i kradzież tożsamości. Przestępcy internetowi na podstawie kilku informacji wydrukowanych na odcinku karty pokładowej (imienia i nazwiska oraz numeru stałego pasażera) mogą łatwo uzyskać dostęp do profilu podróżnego w witrynie internetowej linii lotniczych. Profile te często zawierają adresy domowe i służbowe, numery telefonów, a nawet numery paszportów i kart kredytowych.

• Warto uważać również poza Internetem i ograniczyć ilość informacji umieszczanych na bagażu. Nie należy przypinać do walizek swojego imienia i nazwiska wraz z adresem. Specjaliści Norton rekomendują podanie tylko inicjału imienia, nazwisko oraz numer telefonu komórkowego bądź adres e-mail. Linie lotnicze zdołają odnaleźć właściciela bagażu na podstawie tych danych, ale dla przestępcy to za mało, żeby ustalić nasz adres i wykorzystać go w celu włamania.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.