Robak Stuxnet przyczyni się do ograniczenia wolności słowa?

Reprezentant Lamar Smith, autor ustawy SOPA, uważa, że Departament Sprawiedliwości powinien zająć się dziennikarzami, którzy publikują wycieki dotyczące tajnych rządowych informacji. Zwłaszcza tymi, którzy informowali o zaangażowaniu USA w budowę robaka Stuxnet.
Wszystko wskazuje, że Stuxnet powstał na zlecenie służb USA

Wszystko wskazuje, że Stuxnet powstał na zlecenie służb USA

Media nagłośniły sprawę ustawy SOPA, która podobnie jak ACTA, mogłaby zbyt mocno wpłynąć na wolności obywatelskie w imię walki z piractwem. To również media nagłośniły odkrycie, które wskazuje, że robak Stuxnet grasujący w Internecie, odpowiedzialny za sparaliżowanie pracy irańskich obiektów przemysłowych, był dziełem służb amerykańskich. Cierpliwość wolnych Stanów Zjednoczonych Ameryki jest na wyczerpaniu.

Problem w tym, że nie ma jak bezpośrednio ukarać dziennikarzy za „niesubordynację”. Prawo na to nie pozwala. Komisja Reprezentantów ma jednak pewien pomysł. Tak przynajmniej twierdzi reprezentant James Sensenbrenner. Zmodyfikowana ma być ustawa o szpiegostwie, co pozwoli, na postawienie przed sądem dziennikarzy, którzy publikują tajne informacje. Ma to wprowadzić „równowagę do prawa opisanego w pierwszej poprawce konstytucji”.

Innymi słowy: wolność słowa jest fajna… do momentu, w którym nie szkodzi władzy.

0
Źródło: Infosecurity
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.