Czy smartfon w biznesie jest przydatny?

Dla wielu osób telefonem biznesowym może być tylko BlackBerry. To pionierskie urządzanie zostało stworzone do błyskawicznej wymiany emaili i szczególnie popularne jest do dzisiaj w dużych firmach. W Polsce użytkowników BlackBerry jest jednak niezbyt wielu gdyż tylko 5%.
BlackBerry to synonim biznesu wśród smartfonów

BlackBerry to synonim biznesu wśród smartfonów

Nasz rodzimy biznes jest zdominowany przez mikrofirmy, które stanowią 96% przedsiębiorstw. Mali przedsiębiorcy zwykle wybierali proste telefony za przysłowiową „złotówkę netto”. Dopiero teraz zaczęło się to zmieniać.

Jak podaje firma IDC w raporcie Mobile Phone Tracker, aż do 47% wzrósł w Polsce udział smartfonów w łącznym wolumenie sprzedaży telefonów komórkowych za pierwszy kwartał 2012. Jednak z badań IIBR wynika, że przeciętny użytkownik nie potrafi z niego w pełni korzystać i ogranicza się do zwykłej rozmowy głosowej i SMSów. Tylko 17% posiadaczy smartfonów instaluje aplikacje, przegląda strony WWW i wysyła pocztę email. Zaszła też ważna zmiana na pozycji lidera sprzedaży – Samsung zdetronizował wieloletnią królową, Nokię.

Nasz rynek zawojowały smartfony w okazyjnej cenie, jednak mentalnie właściciel firmy nie potrafi zastosować ich jako wszechstronnego urządzenia biznesowego. Przyczyną mogą być stosunkowo wysokie opłaty za dostęp do internetu mobilnego (nadal spora grupa abonentów wcale z niego nie korzysta) oraz niewystarczająca edukacja prowadzona przez operatorów komórkowych (brak pomysłu, jak smartfon może pomóc w prowadzeniu firmy). Z tego powodu służbowe wykorzystanie nowego telefonu często ogranicza się do sprawdzania poczty elektronicznej, prowadzenia kalendarza czy przeglądania stron WWW. Jednak takie podstawowe dzisiaj funkcje były już dostępne jeszcze przed epoką smartfonów.

Czym zatem różni się smartfon od tradycyjnych komórek?

Internetem, a właściwie podejściem do korzystania z internetu. W starych telefonach był on przyjemnym dodatkiem, a teraz jest fundamentem, na którym opiera się filozofia korzystania ze smartfona. Bez internetu nie ma stale spływającej poczty, aktualizowanych informacji, często niemożliwe jest korzystanie z różnych aplikacji.

Drugą ważną przewagą jest system operacyjny na przykład najpopularniejszy dziś na świecie Android. Pozwala on na proste instalowania aplikacji, które zwiększają możliwości telefonu przykładowo o edytor tekstu czy też zaawansowany kalkulator finansowy. Dostępne na rynku smartfony mimo niewielkiego rozmiaru oferują większe możliwości niż komputery sprzed dekady. W telefonach i tabletach z Androidem skorzystamy z Google Play, największego na świecie katalogu aplikacji mobilnych przeznaczonych na te urządzenia. Można przebierać w darmowych (zdecydowana większość) i płatnych aplikacjach. Każda z nich została opisana przez producenta, a jej użytkownicy mogą wystawić ocenę oraz komentarz. Do zainstalowania aplikacji na smartfonie wystarczy jedno kliknięcie, Google Play samo wyśle ją na urządzenie, a za ewentualne zakupy zapłacimy zwykłą kartą płatniczą.

Niestety większość aplikacji zapewnia tylko rozrywkę, a programy przeznaczone dla przedsiębiorców lub pracowników firm są w zdecydowanej mniejszości. Pojawiają się jednak pierwsze możliwości wykorzystania telefonu z Androidem, jako prawdziwego centrum informacji biznesowej. Pewne dane muszą być przetworzone natychmiast, dlatego warto mieć w kieszeni urządzenie, na którym obliczymy ważne dla nas wartości lub potwierdzimy posiadane informacje.

Polscy i zagraniczni programiści udostępnili w Google Play pewną liczbę aplikacji, które powstały z myślą o przedsiębiorcach i ich pracownikach. Można je podzielić na dwie kategorie. Pierwsza jest skierowana dla managerów – rozwiązują one przynajmniej częściowo problemy, z którymi musi się zmierzyć osoba zarządzająca firmą lub działem. Druga to rozwiązania branżowe – znajdą się w smartfonach właścicieli i pracowników ułatwiając im wykonywanie codziennych zadań.

Bez względu na przeznaczenie, część aplikacji jest bardzo prosta i obsługuje pojedyncze zadanie np. przeliczanie kwoty brutto / netto faktury, czy weryfikację poprawności numeru NIP. Wadą jest mnogość aplikacji. Do każdego problemu trzeba instalować oddzielne rozwiązanie, co jest czasochłonne i wymaga przyzwyczajania się do różnych standardów obsługi. Niesie też pewne ryzyko ze względu na dużą liczbę dostawców.

Oczywiście istnieją również aplikacje (zwłaszcza branżowe) dostarczające kompleksowej i bardzo specjalistycznej informacji z uwzględnieniem wielu parametrów. Praktycznie każda z branż znajdzie dla siebie grupę programów, która ułatwi jej wykonywanie codziennych zadań, zwłaszcza gdy nie mają dostępu do komputera. Część programów jest płatna, lecz są to kwoty znacznie niższe niż w przypadku programów komputerowych, zaledwie kilka czy kilkanaście złotych. Najbardziej zaawansowane aplikacje są dostępne w kilku wersjach językowych, niestety w wielu przypadkach brakuje polskiej.

Ciekawym przykładem będzie grupa aplikacji dla szeroko rozumianej ochrony zdrowia – obecnie w Google Play dostępnych jest kilkaset aplikacji dla lekarzy, pielęgniarek i studentów. Medycyna jest bardzo rozległym tematem, dlatego producenci przygotowali wąsko sprofilowane aplikacje: pozwalają one zarówno na odświeżenie i poszerzenie wiedzy (atlasy anatomiczne, quizy naukowe), jak i na poznanie nowinek „z branży” (materiały wideo, case study, artykuły z prasy specjalistycznej). Do tego dochodzą encyklopedie leków (wraz z kalkulatorami dawkowania – ostrożnie!), słowniki medyczne i wyszukiwarki chorób, które odpowiadają danym objawom. Na ekranie smartfona można znaleźć wiele odpowiedzi na pytania z zakresu medycyny, jednak najważniejsze jest, by postawiona diagnoza opierała się na wiedzy i doświadczeniu lekarza.

Wróćmy jednak do rozwiązań niezależnych od branży. Niektóre z procesów są takie same w każdym małym i średnim przedsiębiorstwie, bez względu na profil jego działalności. Szczególnie ważne są precyzyjne wyliczenia kosztów czy też tak zwane kalkulatory biznesowe. Telefon z zainstalowaną odpowiednią aplikacją pomoże nam wyliczyć całkowity koszt zatrudnienia nowej osoby (i to z podziałem na poszczególne rodzaje umów), odsetki za przeterminowane faktury czy też przeliczy kwotę brutto na netto i odwrotnie. Aplikacje dla właścicieli i menedżerów są szczególnie interesujące, ponieważ ich działanie może mieć realny wpływ na wiele osób i przełożyć się na spore oszczędności. Można je podzielić na dwie kategorie: wsparcie dla zarządzania oraz dostarczanie i przetwarzanie informacji.

Do pierwszej kategorii należą bez wątpienia „Time Work”, która pomaga w prowadzeniu RCP (rejestracji czasu pracy), oraz „Harmonogram4” służąca do wyświetlania harmonogramu pracy w systemie czterobrygadowym na dowolnie wybrany miesiąc i rok. W drugim rodzaju aplikacji przodują firmy, które do tej pory korzystały z tradycyjnych metod dystrybucji swoich produktów. „Prawo Pracy Lite” Wydawnictwa Wiedza i Praktyka w krótkiej, przystępnej formie przedstawia zagadnienia najczęściej wywołujące wątpliwości zarówno u pracodawców, jak i pracowników.

Biznes toczy się swoim torem, o wielu terminach szczególnie podatkowych zapomnieć nie można, lecz niestety to się zdarza. Co gorsza, kalendarz nie ułatwia nam pracy i gdy terminy te wypadają w święta, a wtedy trzeba pamiętać o nich kilka dni później. Z tym problemem radzi sobie „Ogarnik.mobi”, który na podstawie odpowiedzi na kilka prostych pytań wygeneruje indywidualne dla każdej firmy przypomnienia związane z charakterystyką jej działalności. Dlatego telefon może też ratować skórę przed administracją publiczną – minimalizujemy ryzyko kar za niezapłacony podatek czy składki ZUS oraz ograniczamy stres przy otwieraniu korespondencji z Urzędu Skarbowego.

Aplikacje mobilne mogą być z powodzeniem wykorzystywane w biznesie – ułatwiają pracę i minimalizują ryzyko pomyłki, jednak nigdy nie zastąpią w pełni ludzkiego doświadczenia i zdrowego rozsądku. Na uwagę zasługuje również kwestia bezpieczeństwa, bo źle zabezpieczony smartfon z ważnymi danymi w środku jest cenną zdobyczą dla przestępców (kody dla alarmu) lub konkurencji (dane klientów). Istnieje wiele bezpłatnych aplikacji, które zabezpieczają smartfon przez niepowołanym dostępem oraz w razie zaginięcia pozwolą na zdalne skasowanie jego zawartości.

Czy czeka nas wielka, mobilna rewolucja?

Bez wątpienia pojawiają się nowe sposoby wykonywania pracy w pewnych branżach (np. menu w restauracji w formie elektronicznej, do przeglądania i zamawiania za pomocą tabletu), ale cały czas nie usunięto pewnych ograniczeń urządzeń mobilnych. Pomimo wielu zalet (poręczność, mobilność) tradycyjne komputery mają przewagę w postaci większych monitorów, wygodnego wprowadzania dużych ilości danych oraz stałego zasilania.

Nie trzeba być specjalistą, by korzystać z nowych technologii i ułatwiać sobie prowadzenie biznesu za pomocą smartfona. Rynek ewoluuje i coraz więcej firm dostrzega możliwości zarobienia na użytkownikach smartfonów, dlatego na platformę mobilną wkraczają producenci branżowego oprogramowania komputerowego. Wiele na to wskazuje, że wkrótce będziemy mieli wybór: proste aplikacje przygotowane przez hobbystów lub płatne kombajny, które kompleksowo rozwiązują problemy z danego obszaru biznesu.

Pomimo że wieszczona przez niektórych era post-PC nie nastąpi tak szybko, jak oczekiwano to zmierzamy w ciekawym kierunku.

0
Źródło: Varico
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.