W większości, bo aż w 400 przypadkach, ceny w sklepach internetowych były niższe, średnio o 26 proc.

Tylko 9% konsumentów czyta regulaminy sklepów internetowych

Kruczki w regulaminie ich nie obchodzą.

Czytajmy regulaminy...

Czytajmy regulaminy…

Dane wynikające z sondy internetowej, przeprowadzonej w okresie maj-lipiec 2012 r. są zatrważające. Znaczna większość klientów sklepów internetowych nie ma pojęcia jakie kruczki czyhają na nich w regulaminach firm, u których dokonują zakupów.

Przecież to właśnie w regulaminie opisane są warunki korzystania z serwisu, wzór i warunki zawarcia umowy, warunki gwarancyjne, informacje o poszanowaniu i ochronie danych osobowych konsumenta. Zapoznanie się z nim powinno być obowiązkowym punktem przed dokonaniem transakcji.

Poprzez nieznajomość regulaminu klienci narażają się na łamanie ich praw przez sprzedawców, bywa że po zakupie wymarzonego towaru powstają różne irytujące dla klienta sytuacje, które pochłaniają cenny czas i pieniądze.

Często okazuje się, że w regulaminie są niejasno sformułowane pewne punkty dotyczące na przykład zwrotu lub reklamacji nabytych rzeczy, przez co sprzedawcy mogą rozpatrzyć je na niekorzyść klienta — mówi współtwórca serwisu Prokonsumencki.pl – Rafał Bugajski.

Część konsumentów może chcieć szukać sprawiedliwości, próbować dowieść swych racji, wkraczając na drogę sądową. Jednak nie ma gwarancji czy takowe rozwiązanie odniesie zamierzony skutek. Poza tym sprawa toczyć może się długo. Ponadto jeśli klient ją przegra, musi liczyć się z koniecznością pokrycia nie tylko honorarium adwokata, lecz także kosztów rozpraw. Pewni zwycięstwa możemy być jedynie przy ewidentnym zawarciu w regulaminie klauzul niedozwolonych. Gorzej jeśli mieści się on w minimalnym zakresie określonym w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Regulamin jest swego rodzaju ochroną przed ewentualnymi roszczeniami, z którymi może spotkać się przedsiębiorca ze strony klienta. Chcąc dokonać zakupu powinniśmy sprawdzić, czy sprzedawca nie chroni się aż za nadto. Pomoże to nam uniknąć konsekwencji pochopnie podjętej decyzji, zaś wszelkie wątpliwości powinniśmy zgłaszać do odpowiedniej instytucji jaką jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News