Elektrozłom – kto produkuje go najwięcej i gdzie trafia?!

Od lat kraje wysoko rozwinięte utylizują elektrośmieci w Afryce i Azji. Dopiero teraz zmieniają strategię, bo tracą przez nią prawdziwe skarby.

Zatruci ludzie, skażona ziemia. Chłopiec na hałdzie śmieci w stolicy Ghany (Akrze) rozbija zużyty telewizor.

Zatruci ludzie, skażona ziemia. Chłopiec na hałdzie śmieci w stolicy Ghany (Akrze) rozbija zużyty telewizor.

NASZA ROZRZUTNOŚĆ

Z ostatniego raportu Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ) wynika, że w 2010 Polacy kupili 487 000 ton sprzętu elektronicznego – to ponad 20 000 załadowanych tirów. Większość domowej elektroniki ląduje po latach na wysypiskach śmieci, bo nie za bardzo przejmujemy się ekologią – do recyklingu trafia w Polsce zaledwie co piąte urządzenie. Oto co Polacy wyrzucają co roku:

NIEWIELKA ŻYWOTNOŚĆ

Niektórzy nazywają to prawem Ap ple’a: ponieważ dążymy do tego, aby wciąż otaczać się nowymi produktami, przemysł oparł na tym swoistą strategię sprzedaży. Odnoszące sukcesy firmy z wersji na wersję zmieniają wyposażenie i wygląd produktów tylko na tyle, aby zasugerować konsumentom, że istnieje coś, czego jeszcze nie posiadają. Niekwestionowanym mistrzem procesu, którzy psycholodzy gospodarki nazywają czasem planową obsolescencją, jest firma Apple. Taka medialna presja to główny powód, dla którego wymieniamy urządzenia na nowsze w coraz krótszych odstępach czasu. Po prawej stronie: porównanie cyklu wymiany pomiędzy latami 1990 i 2012.

104 000 ton

– elektrośmieci jest rocznie utylizowane w Polsce. Według opinii GIOŚ to prawie 100 proc. wszystkich zebranych w naszym kraju odpadów. Mamy się więc czym pochwalić, ponieważ wiele europejskich krajów łamie dyrektywę Unii o ograniczaniu ilości elektrozłomu i eksportuje zużyty sprzęt poza granice UE – z samych Niemiec rocznie wywozi się do 155 000 ton elektrozłomu.

1,60 euro

– kosztuje transport monitora z Europy do Ghany albo Chin. Należyta utylizacja ekranu w Europie jest dwa razy droższa. Właśnie dlatego do Azji i Afryki płynie nieprzebrany strumień zużytego sprzętu. Większość takich urządzeń wysyła się nielegalnie przez porty w Rotterdamie i Antwerpii, ale coraz częściej również przez Hamburg, gdzie lokalny Urząd Celny według aktualnych statystyk nie prześwietla nawet jednej setnej kontenerów. W efekcie rosnące w Akrze, Bangalurze i Lagosie hałdy złomu zatruwają ziemię, a przez nią mieszkających tam ludzi.

14 000 ton

– małych urządzeń komputerowych, takich jak komórki, laptopy, klawiatury i myszy komputerowe, trafi a rocznie do polskiego systemu recyklingu. Około trzech razy więcej – według naszych szacunków 38 000 ton – ląduje w polskich koszach, chociaż to zakazane. Od 2006 r. Polacy muszą oddawać swój elektrozłom do lokalnych punktów zbiórki. Ale tego nie robią – bo nikomu się nie chce. A wyrzucenie zużytej baterii, telewizora, komórki lub starej kuchenki mikrofalowej – choć nielegalne – w praktyce jest nie do udowodnienia. Według opinii GIOŚ, aby skutecznie penalizować takie zachowania, prokurator musiałby przedstawić niezbite dowody łamania ustawy. Tyle że trudno zajrzeć komuś do wyrzucanego do zsypu worka na śmieci. W pozostałych krajach Europy jest jeszcze gorzej, ponieważ istnieje rynek skupu starych urządzeń, które zamiast podlegać recyklingowi są pakowane do kontenerów i nielegalnie wysyłane np. do Chin. A tam za parę centów odzyskuje się z nich cenne surowce, łamiąc wszelkie normy ochrony środowiska.

65 procent

– sprzedawanych nowych urządzeń od roku 2019 będzie musiało zostać poddane utylizacji w UE. Tak postanowił Parlament Europejski w nowej wersji ustawy o elektrozłomie z 2003 roku. To szczytny cel – na razie obowiązek ten dotyczy w Unii zaledwie 30 proc. elektrośmieci. Organizacje ekologiczne szacują, że obecnie recyklingowi jest poddawane w UE od 20 do 25 proc. starego e-sprzętu. Jednak Europa nie zbiera elektrośmieci z powodów humanitarnych, lecz dla pieniędzy – w tonie starych telefonów znajduje się około 300 gramów złota, a w jednej tonie rudy złota maksymalnie pięć gramów.

HAŁDY ELEKTROŚMIECI CORAZ BARDZIEJ ZATRUWAJĄ ZIEMIĘ

W matni postępu i zniszczenia: według aktualnego raportu ONZ na całym świecie utylizuje się corocznie do 50 milionów ton elektrośmieci. Wycofane z użycia telefony, komputery i telewizory – często nielegalną drogą – trafiają do krajów rozwijających się i nowo uprzemysłowionych, co wiąże się z dramatycznymi skutkami dla ludzi i środowiska.

PRODUCENCI ELEKTROŚMIECI

Amerykańska technologia podbija świat, ale również go w ogromnym stopniu zaśmieca. Stany Zjednoczone według aktualnego raportu Narodów Zjednoczonych są największym producentem elektrośmieci na świecie. Za nimi podążają Chiny, Niemcy i Indie.

ZŁOMOWANE SKARBY: METALE SZLACHETNE W ELEKTROŚMIECIACH

Niedbałość albo brak know-how: zwłaszcza kraje rozwijające się i nowo uprzemysłowione zaniedbują recykling elektrozłomu. Z tego powodu tracą cenne metale szlachetne. Według raportu belgijskiej firmy Umicore, specjalizującej się w recyklingu, Chiny już w roku 2010 zezłomowały w telefonach i komputerach około czterech ton złota. Według ONZ liczba ta zwiększy się czterokrotnie do roku 2020.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.