Windows Phone 8? Chętnie, ale jestem pełen obaw.

Jestem prawie-zachwyconym użytkownikiem Windows Phone 7. Problem mam z paroma niedoróbkami oraz... tym, że w Polsce system ten jest mocno wykastrowany. Czy tak będzie z Ósemką?
Żółty i czerwony telefon
Chcę ją. Ale czy będzie mnie irytować blokadami na Polskę?

Wbrew temu, co niektórzy twierdzą, że Windows Phone 7 można opisywać w superlatywach wyłącznie za pieniądze Microsoftu, mi ten system się bardzo spodobał. Nie jest idealny. Są rzeczy, których mu brakuje (chociażby bardziej bogatego API dla aplikacji firm trzecich), są rzeczy, które są idiotycznymi decyzjami (brak możliwości załączenia kilku plików równocześnie, każdy trzeba załączać osobno do maila). Bardzo jednak spodobał mi się pomysł na komunikację urządzenia z użytkownikiem. Metro/Modern/czy jak to tam ma się ostatecznie nazywać, to dla mnie strzał w dziesiątkę. Uwielbiam swoją Lumię, mimo jej licznych wad. Praca i zabawa na tym telefonie, po prostu, sprawiają mi przyjemność.

Niektóre niedoróbki nie są jednak spowodowane samym systemem, a tym, że Polska dla Microsoftu zajmuje niewiele wyższe miejsce w rankingu istotności, co Kambodża czy Tuvalu. Przynajmniej patrząc po smartfonach, bo tak, wiem, systemy Windows są od razu polonizowane, mamy Xbox Live, i tak dalej. Problem w tym, że kilka kluczowych dla mnie funkcji smartfonu jest drastycznie okrojonych.

Tak jak już wiem, że wszystkie lub większość niedoróbek samego systemu eliminuje „Ósemka”, tak jej działanie na polskich ustawieniach regionalnych i polskim Koncie Microsoft pozostają dla mnie zagadką. Z czym mam konkretnie problem? Oto przykłady z Windows Phone 7.

Po pierwsze, Bing. W krajach, w których on funkcjonuje, po wciśnięciu systemowej lupki otwiera się śliczna i funkcjonalna aplikacja mobilna. W Polsce? Otwiera się desktopowa (!!!) wersja strony www.bing.pl, którą następnie należy powiększyć, kliknąć na „telefon komórkowy” i dopiero wtedy komfortowo wyszukiwać, pamiętając, że wersja „międzynarodowa” ma lichy indeks i algorytmy i bardzo podstawowe funkcje. W przeciwieństwie do tej, która jest przygotowana dla obsługiwanego kraju.

A skoro o Bingu już mowa, nie można nie wspomnieć o mapach. Ja na szczęście mam Nokia Mapy, ale nie każdy posiadacz Windows Phone 7 ma Lumię. Systemowe mapy w Polsce pozwalają na… przeglądanie mapy i zlokalizowanie użytkownika. Wyszukiwanie adresu? Wyznaczanie trasy? Zapomnij. Musisz coś pobrać / kupić z Windows Phone Store. W Windows Phone 8 dostawcą map ma być Nokia, ale nikt nie powiedział, że funkcje systemowych map w Polsce zostaną odblokowane.

Po trzecie: Zune (lub Xbox Muzyka). W Polsce pozwala on na odtwarzanie muzyki. Zapomnij o kupowaniu utworów (to jeszcze przeboleję), streamingu muzyki (gdyby nie Nokia Muzyka dla mojej Lumii, czy takie aplikacje, jak Deezer, bardzo by mi tego brakowało). Zapomnij też o wrażeniach estetycznych, co już jest kuriozalne. W krajach, gdzie jest obsługiwany Zune, na kafelku z odtwarzaczem wyświetla się okładka odtwarzanej płyty. Tak jak na ekranie blokady. W Polsce na ekranie blokady wyświetla się… czerwony gradient.

Wiem już (dość nieoficjalnie, więc proszę tego nie traktować jako Twardy Fakt), że na razie nie ma planów na uruchomienie polskiego Binga. Z kolei Xbox Muzyka ma się pojawić „za jakiś czas”. Jak to wpłynie na Windows Phone 8? Jeżeli pojawią się te same ograniczenia, co w Siódemce, to będzie to istotna skaza na świetnie zapowiadającym się systemie…

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.