„Microsoft, po co mam trzymać twoje akcje?”

Właśnie skończyło się coroczne spotkanie Microsoftu z jego udziałowcami. Microsoft pochwalił się z tej okazji ilością sprzedanych licencji na Windows 8, faktem, ze Windows Phone sprzedaje się czterokrotnie lepiej, niż w zeszłym roku, a także, że niektóre aplikacje z Windows Store pobrano już ponad milion razy. Pojawiło się jednak ciekawe pytanie.
Steve Ballmer

Steve Ballmer

Po przechwałkach nadszedł czas na pytania ze strony publiczności, czyli udziałowców. Pytania można było zadawać przez godzinę, a przysłuchiwali się nim Steve Ballmer, Peter Kline, Brad Smith oraz Bill Gates. Najciekawszym pytaniem było to pierwsze, zadane przez Evie Schwan.

Akcje poszły w górę, nastąpił split, osiągnęły setkę, i myślałam już, jak wielu tu zgromadzonych, że właśnie zarobiłam na emeryturę. A teraz znowu spadły do 30, do wartości utrzymywanej przez dziesięć lat. Więc po co mam trzymać te akcje? I proszę, sprzedaż mnie nie ekscytuje, proszę o fakty — pytała Schwan.

Ballmer odpowiedział, że przychody i zyski Microsoftu wzrosły w ostatnich latach. –

Giełda papierów wartościowych to ciekawa sprawa. W niektórych sytuacjach robimy coś, co wydaje się bardzo dobre, i giełdzie się to podoba. Są sytuacje, w których robimy takie samo coś, i giełda tego nie docenia. Ale rozumiem pani komentarz. Wydaje mi się, że skupiając się na największej nagrodzie, czyli innowacji, oraz wzroście przychodów i zysków, będziemy mogli wspólnie się wzbogacić — odparł Ballmer.

0
Źródło: Neowin
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.