Ubuntu się sprzedaje

Ubuntu sie opłaca!

Ubuntu sie opłaca!

W czasie gdy wszyscy są podnieceni premierą Windows 8, nowy gracz na rynku systemów operacyjnych może świętować mały sukces. Oficjalnie możemy stwierdzić, że 4 największych producentów komputerów PC i laptopów dostarcza swoje komputery z Ubuntu. Ktoś powie: „Chińczyki kupują z Ubuntu bo tańsze i instalują pirackiego Windowsa”. Być może tak, być może nie – nie możemy jednak tego stwierdzić wprost bo nie mamy danych, jedyne co mamy to liczby dotyczące sprzedaży, które są co najmniej obiecujące. Komputerów z Ubuntu w 2011 sprzedało się więcej niż maców w 2007 (ale mniej niż w 2008:P). Ważne jest też tempo przyrostu, bo 2-3 lata temu ten rynek prawie, że nie istniał. W tym roku Ubuntu zostanie dostarczone na 5% wszystkich PC, do 2014 ta liczba ma wzrosnąć do 9%. Co prawda główny rynek zbytu to Chiny i Indie, ale tam najłatwiej zacząć – jeżeli sprzeda się tam to niedługo zobaczymy „XXX zaleca system Ubuntu” na ulotkach i w sklepach internetowych w Polsce, w Europie, w USA.

Skutki tego są takie, że Ubuntu jako jedyne spośród całej rodziny Linuksów będzie mieć oficjalne wsparcie od Valve (Steam – Na UDS w Kopenhadze parę dni temu pracownik Valve stwierdził, że Linux jest lepszy dla rynku gier niż Windows 8) czy Unity 3D (póki co możliwość eksportu dowolnej gry na Linuksa). Nie Arch, nie Debian, nie Fedora, nie Mint, nie SuSE. Tylko Ubuntu. Dlaczego? Ubuntu jako jedyne ma pomysł na siebie, nie jest zwykła dystrybucją, która opiera się na pomyśle „skompilujemy co się da, wrzucimy do repo i zobaczymy co z tego wyjdzie”. Ubuntu ma designerów i marketingowców którzy dbają o identyfikację marki. Ma też wsparcie techniczne i „wartość dodaną” w postaci Ubutnu One, Software Center czy U1 Music Store,

Warto też wspomnieć o korporacyjnych i rządowych zastosowaniach Ubuntu, gdzie zamówienia sięgają dziesiątek i setek tysięcy desktopów z systemem od Canonical. Przykładem może być chociaż Ministerstwo Obrony w Belgii, gdzie pracuje 40 000 takich desktopów. Nie możemy też zignorować faktu komercyjnego sukcesu Ubuntu Server, które jest najpopularniejszym obecnie systemem „chmurowym” i jako jedyne wykazuje znaczący wzrost wśród serwerowych Linuksów.

Czy Ubuntu podbije świat i zrealizuje wizję „otwartego desktopa”? Mam nadzieję, że tak i że nie będzie to tylko desktop, ale też smartfon, tablet, TV i cokolwiek co ma ekran, parę rdzeni i GB RAM w sobie. Tymczasem zapraszam do obejrzenia interesującego przemówienia, wygłoszonego podczas Ubuntu Developer Summit w Kopenhadze (Nie mogę wstawić filmu tutaj ponieważ YT się zepsuło).