Windows 8 zmieni świat. I dobrze.

Jedno mnie w premierze Windows 8 cieszy - zapomnimy o brzydkich jak listopadowa noc, wielkich jak kobyła i działających na baterii 2h "notebookach".

Nie cierpię swojego Della Vostro 3450. Chcę ultrabooka. Niekoniecznie z Windows 8, ale ultrabooka. Mój dell jest wielki, ciężki i głośny. A do tego po prostu brzydki i działa na baterii 2.5-3 godziny. To się tyczy wszystkich laptopów. Ktoś powie „Kup Macbooka” – pół roku temu odpowiedziałbym, że rozważam, ale obecnie nie jest on tym czego ja chcę. Macbook to najlepsze co może być w tak przestarzałej konstrukcji, jaką jest laptop. Dotykowe ultrabooki zachowują pełną funkcjonalność tradycyjnych laptopów (nie wyobrażam sobie programowania na dotykowym ekranie, sorry), dając zupełnie nowe możliwości interakcji – głównie przez dotyk. Przekręcam ekran i mam mocny tablet – czegoż więcej chcieć? Takie urządzenie doskonale sprawdzi się podczas wszelkich interaktywnych (nie takich statycznych, zrobionych w PowerPoincie) prezentacji. Nie mówiąc o zastąpieniu czytnika ebooków czy porannej gazety. W tych zastosowaniach tradycyjne laptopy „ssą męskie przyrodzenie” – są ciężkie, nieporęczne, niewygodne, niemobilne.

Od dawna marzyłem o takiej zmianie. Niestety od wczesnych lat 90 aż do teraz rynek PC i notebooków zamarzł. Dostawaliśmy tylko więcej GB, GHz i śmieciowego oprogramowania wraz z Windows. Głównym winowajcą jest tu Microsoft i jego zacofana polityka co do komputerów PC – nie ma konkurencji, to po co się starać? Dopiero w obliczu zagrożenia ze strony Apple i Androida, które zaczęły tabletową rewolucję MS poszedł po rozum do głowy i wymyślili hybrydowe ultrabooki. Zapowiada się to na największą zmianę w sposobie projektowania komputerów od lat 90 (bądźmy szczerzy wobec siebie – czym w koncepcji różnił się notebook z 1992 i z początku 2012? Niczym.). Cieszę się tym wielce ponieważ Ubuntu i inna konkurencja pójdzie również do przodu – muszą, inaczej zginą. I chociaż nie będę w ciągu najbliższych lat używał Windows 8,9,10, etc. jako głównego sytemu operacyjnego (ponieważ dalej śmierdzi skomplikowanym Windowsem), to dziękuję MS za zmianę spojrzenia na komputery osobiste, tak samo jak dziękuję Apple za wprowadzenie iPhone i zrewolucjonizowanie rynku smartfonów. Producenci komputerów zaczną przejmować się ergonomią i designem. Dzięki!

PS. Czekajcie na Recenzję Windows 8 okiem linuksiarza. A tymczasem macie do pooglądania videocast, który nagrywam z Maćkiem Gajewskim i Ewą Lalik (spidersweb.pl) – rozmowa nt. Windows 8:

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.