Spamerzy będą próbowali wykorzystać inne zbliżające się wydarzenia, przede wszystkim tradycyjne obchody chińskiego Nowego Roku, Walentynki czy letnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie

Niechciana reklama mobilna zyskuje na sile

Wraz ze wzrostem liczby smartfonów i tabletów jest coraz gorzej.

Mobilny spam

Mobilny spam

Mobilne oprogramowanie, które zwykle zakłóca reklamami korzystanie z urządzeń mobilnych, nazywane jest oficjalnie madware.

Nazwa „madware” powstała od reklam, które pojawiają się na naszych mobilnych urządzeniach — mówi Agencji Informacyjnej Newseria Maciej Iwanicki, inżynier systemowy w Symantec Poland. I podkreśla: –

Tego typu oprogramowanie zbiera informacje o naszym sposobie zachowania. Myślę, że każdy z nas już w jakiś sposób tego doświadczył, kiedy instalacja jakiejś aplikacji powoduje także wyświetlanie się dodatkowych reklam, dodatkowych informacji.

W niektórych krajach dystrybutorzy i producenci reklam zbierają np. dane o lokalizacji czy operacjach wykonywanych przez użytkownika na danym urządzeniu po to, by jeszcze skuteczniej dotrzeć do posiadaczy przenośnych urządzeń. W Polsce podobne rozwiązania również mają się wkrótce pojawić.

Nie mamy dokładnych danych co do zysków, jakie reklamodawcy z tego osiągają. Ale zdajemy sobie sprawę, że każda wyświetlona gdzieś reklama, każde kliknięcie to dla reklamodawcy są dodatkowe pieniądze. Dla nas z kolei jest to strata ze względu na to, że telefon pobiera dodatkowe kilobajty z sieci i możemy być dodatkowo obciążeni kosztami tego typu ruchu — mówi Maciej Iwanicki.

Z badania IAB AdEx przeprowadzonego przez PwC wynika, że wydatki na reklamę mobilną tylko w pierwszym półroczu 2012 roku wzrosły o 281 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Przyjmuje się przy tym, że około 80 proc. odsłon reklam generują właśnie smartfony i tablety.

Problem jednak w tym, że madware wykorzystywać mogą także cyberprzestępcy. W ten sposób zdobywają m.in. dane kontaktowe lub szczegółowe informacje dotyczące naszej lokalizacji. Aby temu zapobiec należy skorzystać z oprogramowanie zabezpieczającego, nie instalować tego typu aplikacji w ogóle lub też szczegółowo czytać warunki licencji.

W komputerach mieliśmy adware, czyli instalowaliśmy aplikacje, gdzie w warunkach licencyjnych było napisane, że tego typu funkcjonalność w tej aplikacji się znajduje i tu mamy tak samo w tym wypadku. Wyrażamy zgodę na to, by coś takiego miało miejsce — podkreśla inżynier systemowy Symantec Poland.

Według szacunków na polskim rynku jest już teraz około 6,5 mln smartfonów i około 0,5 mln tabletów.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News