Czy Google wykończyło osiołka? (aktualizacja: jelonek nie miał tyle szczęścia)

W botswańskiej edycji Google Street View w jednym ujęciu widać osiołka stojącego i cieszącego się życiem, a w kolejnym ujęciu - niestety leżącego i nieruszającego się.

Czy samochód Google Street View przejechał zatem osiołka? W Internecie aż huczy od plotek i domysłów. Wszyscy zastanawiają się, czy firma z Mountain View byłaby do tego zdolna, a jeśli tak, to dlaczego nie próbowała zatuszować tej zbrodni?! W końcu zlikwidowanie, tzn. wymazanie leżącego osiołka nie jest takie trudne. Google utrzymuje, że osiołek żyje i ma się dobrze, a na wskazywanym przez obrońców zwierząt ujęciu zwyczajnie się tarzał (zresztą aż się kurzyło).

Naszym zdaniem, osiołek w ten sposób protestował przeciwko słabej jakości drogom w Botswanie. Ewentualnie ma parcie na szkło.

Aktualizacja:

Co prawda Google w dość rozsądny sposób wytłumaczyło wszystkim zainteresowanym całą sytuację i ponad wszelką wątpliwość możemy stwierdzić, że osiołek żyje i ma się dobrze, to internauci byli uprzejmi przypomnieć, że Google i tak ma na sumieniu inne zwierzątko – jelonka, co udowadniają poniższe zdjęcia.

Firma z Mountain View potwierdziła, że kierowca samochodu Street View miał wypadek, w którym życie stracił jelonek. Usprawiedliwieniem jest fakt, że w tym regionie, a rzecz działa się w okolicach Nowego Jorku, ginie rocznie 60-70 tysięcy jeleni w wypadkach samochodowych.

0
Źródło: The Register
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.