Microlab H21 – dźwięk bez kabli

Odbiór dźwięku z urządzeń mobilnych ma wielki sens, ale co z samymi głośnikami?

Microlab H21

Microlab H21

Microlab H21 to głośniki typu 2.0. To, co je wyróżnia na tle konkurencji, to różne kolory obudowy, do wyboru, oraz łączność Bluetooth. Ta ostatnia jest szczególnie przydatna. Głośniki zazwyczaj mamy podłączone do komputera lub telewizora. Ale co jeśli chcemy posłuchać muzyki z iTunes na iPadzie? Trzeba wstać i podłączyć kabel do tabletu. Bluetooth ten problem rozwiązuje. Niezależnie od tego, czy masz notebooka z Linuksem, tablet z Windowsem czy smartfon z Androidem, wszystkie te urządzenia w przytłaczającej większości obsługują łączność Bluetooth. H21 rozwiązują, na starcie, wiele problemów.

H21 to 2 x 18 watów mocy w częstotliwości przenoszenia 50 – 20 000 Hz. Odstęp sygnału od szumu to 70 dB, separacja 60 dB. Wymiary satelity to 116 x 198 x 202 mm. Obudowa wykonana jest z płyty MDF, a cały zestaw waży 4,7 kg.

Microlab H21
Microlab H21

Wizualnie głośniki prezentują się bardzo przyzwoicie. Nie ma tu poczucia „tandety”, jak w przypadku wielu modeli z tej półki cenowej. To sprzęt dla ludzi ceniących sobie prostotę jeżeli chodzi o wzornictwo. Pokusić się nawet można o stwierdzenie, że głośniki te mają dość elegancji wygląd. Skórzana faktura obudowy bardzo ładnie komponuje się z plastikowymi wykończeniami. Jakość wykonania również stoi na wysokim poziomie. Każdy z satelitów waży około 2,3 kg, co pozwala na łatwą instalację.

Ciekawym dodatkiem jest złącze USB z tyłu obu satelitów, co pozwala na wygodne ładowanie urządzeń mobilnych. Przyda się, bo wyżej chwalony Bluetooth ma jedną wadę: bardzo negatywnie wpływa na czas pracy urządzeń mobilnych na baterii. Nie zabrakło też łącza słuchawkowego. Jedyne, do czego musimy się przyczepić, to długość dołączanych kabli. W sumie miedziane przewody mają około dwóch metrów długości. To stanowczo za mało. By głośniki rozstawić w typowym pokoju trzeba dołączony kabel mocno napiąć lub… dokupić własny kabelek.

Microlab H21
Microlab H21

Na górnej obudowie znajdziemy pokrętło do regulowania głośności oraz przyciski służące do sterowania urządzeniem podłączonym przez Bluetooth, a także przycisk przełączający źródła dźwięku (Bluetooth i line-in). Proste i przyjemne w obsłudze.

A co z najważniejszym, czyli jakością dźwięku? Sprawdzałem wykorzystując muzykę elektroniczną, muzykę pop i rock, a także przy grze wideo oraz filmie akcji. Mimo braku osobnego subwoofera (głośniki mają moduły basowe) byłem miło zaskoczony jakością tonów niskich. Satelity są względnie niewielkie, a i tak udało im się generować bardzo przyzwoity bas. Szczególnie sprawdził się przy oglądaniu filmu. Nie miałem mu nic do zarzucenia.

Microlab H21
Microlab H21

Klarowność dźwięku jest również na jak najbardziej przyzwoitym poziomie… pod warunkiem wykorzystywania Bluetootha. Byłem wielce zdziwiony, jak muzyka po kablu brzmiała „tylko” przyzwoicie, zauważalnie gorzej. Wypróbowałem drugi kabel, a także inne źródło dźwięku. Cały czas jednak czuć było różnicę. Żebym nie został źle zrozumiany: klarowność wciąż była bardzo dobra. Ale na Bluetooth brzmiało to, tak po prostu, zauważalnie lepiej,

Czy warto?

Microlab H21 to dobry produkt. Jest elegancki, dobrze wykonany, zapewnia bardzo dobrą jakość dźwięku. Cieszy łączność Bluetooth i jakość wykończenia, martwią krótkie dołączone kable i pewne niedogodności przy słuchaniu poprzez łączę line-in. Kosztują 540 złotych i mniej więcej cena podsumowuje ich jakość. Dużo powyżej średniej, ale nie jest to zestaw z najwyższej półki. Jeżeli miałeś lub miałaś wątpliwości przed zakupem – bierz śmiało!