Niesamowity patent Google’a

Dlaczego nikt inny wcześniej na to nie wpadł?

To jeden z tych prostych pomysłów, na które po prostu trzeba wpaść. Następuje wtedy klasyczne „łał, dlaczego ja o tym nie pomyślałem” – w tym przypadku wyjątkowo dobrze uzasadnione. Trzeba bowiem nie lada wyobraźni, by połączyć w jednym zastosowaniu trzy odrębne funkcje smartfonów: ustalanie dokładnej lokalizacji z pomocą modułu GPS, sprawdzanie dokładnych prognoz pogody dla danego rejonu i wykorzystywanie wbudowanego aparatu.

W jaki sposób ta funkcja (opisana w złożonym wczoraj podaniu patentowym nr

20130076926)

może okazać się przydatna? Przede wszystkim do ustalenia właściwego balansu bieli na zdjęciach. Przy pięknej, słonecznej pogodzie nie ma z tym problemu, natomiast im bardziej zachmurzone niebo, tym gorzej radzi sobie automatyka aparatu. Jeśli więc wbudowany aparat będzie wiedział „z innych źródeł”, że prognoza pogody dokładnie dla tego miejsca i tego czasu jest mocno nieciekawa, działanie automatycznego balansu bieli może być bardziej precyzyjne. Jeśli dodatkowo skorygowane zostanie nasycenie kolorystyczne zdjęć, będą one wyglądały zdecydowanie lepiej niż przy standardowym trybie Auto spotykanym w aparatach cyfrowych.

Wszystko fajnie, ale… z tą prognozą pogody to nie zawsze jest tak, jak nam piękne pogodynki zapowiadają, prawda?

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News