Przyspiesz swój komputer nie do poznania!

Przemyślana modernizacja przywróci komputerowi sprawność. Podpowiadamy, co można i warto zmienić, by osiągnąć dobry efekt.

Każdy desktop czy notebook możemy modernizować, wymieniając pojedyncze komponenty – przynajmniej teoretycznie. W praktyce jest to jednak bardziej skomplikowane, gdyż postęp techniczny nie przebiega tak samo szybko w każdej dziedzinie. Rozwój procesorów, pamięci operacyjnej, interfejsów i standardów połączeń między poszczególnymi częściami odbywa się w różnym tempie. Z tego względu taki sam dysk SATA da się podłączyć do każdej płyty głównej, podczas gdy możliwości wymiany procesora ogranicza rodzaj dostępnego złącza.

Nasz przewodnik pokazuje, co da się wymienić i jakiego wzrostu wydajności możemy oczekiwać, instalując nowy procesor. W tabeli uwzględniliśmy popularne procesory produkowane od 2004 roku. Sensowna modernizacja starszych komputerów jest w zasadzie niemożliwa. Ale uwaga: podane wartości są tylko orientacyjne – przed przystąpieniem do dzieła należy przygotować dokładny scenariusz modernizacji danego komputera. Zacznijmy od sprawdzenia, jakie elementy warto wymienić, aby uzyskać widoczne efekty. Wszystkie narzędzia potrzebne do tego celu można znaleźć na płycie DVD dołączonej do numeru. Podzespoły, których wymianę warto rozważyć, to procesor, pamięć operacyjna, karta graficzna i dysk twardy.

Wymiana procesora

Mocniejszy procesor przyspieszy wykonywanie złożonych obliczeń i usprawni działanie systemu. Niestety, wymiana procesora jest skomplikowana, a częste zmiany stosowanych gniazd i chipsetów dodatkowo ograniczają wybór modeli kompatybilnych z daną płytą główną. Oba problemy w większym stopniu dotyczą użytkowników notebooków niż posiadaczy komputerów stacjonarnych. Jeżeli rzadko przetwarzamy pliki filmowe czy sięgamy po wymagające gry, a zależy nam na bardziej płynnym działaniu Internetu bądź aplikacji biurowych, wystarczy nam dowolny procesor dwurdzeniowy. Natychmiastową wymianę procesora zalecamy użytkownikom komputerów opartych na ekonomicznych układach wyposażonych w tylko jeden rdzeń, takich jak modele z rodzin Intel Celeron czy AMD Sempron. W ich przypadku zadaniem ponad ich siły okazuje się nawet obsługa skanera antywirusowego działającego w tle – podczas jego pracy system znacząco zwalnia. Wymiana jednordzeniowca na układ z dwoma bądź czterema rdzeniami przyniesie odczuwalną poprawę wydajności komputera.

Zbieramy informacje

Zanim kupimy nowy procesor i przystąpimy do jego instalacji, poświęćmy chwilę na zebranie dokładnych informacji o komputerze. W systemie Windows, wciskając jednocześnie klawisze [Windows] + [Pause], wywołamy okno »Właściwości« komputera zawierające model procesora i wielkość pamięci operacyjnej (RAM). Bardziej szczegółowych danych dostarczy nam polskojęzyczne narzędzie Speccy zamieszczone na dołączonej płycie DVD. Klikając pozycję »CPU« na liście w lewej części okna, zobaczymy nazwę procesora oraz typ gniazda na płycie głównej, w którym jest on zainstalowany. Mając te informacje, możemy odczytać z tabeli, jakie inne procesory pasują do tego rodzaju gniazda – wyszczególniliśmy w niej zarówno najmocniejszy kompatybilny układ, jak i układy najsensowniejsze pod względem ekonomicznym. Taki podział wynika stąd, że nie opłaca się inwestować kilku tysięcy złotych w high-endowy procesor poprzedniej generacji, który i tak jest już przestarzały.

Jeśli oznaczenie i częstotliwość taktowania naszego dotychczas wykorzystywanego procesora (parametry »Rdzenie« i »Fabryczne taktowanie rdzenia« w kategorii »CPU« w programie Speccy) wskazują na to, że należy on do grupy najwyższych modeli ze swojej generacji, jego wymiana będzie nieopłacalna. Więcej możliwości mają użytkownicy układów ze średniej i niskiej półki cenowej. Dla nich kolejnym krokiem będzie sprawdzenie na stronie producenta płyty głównej, jaki jest najmocniejszy model procesora obsługiwany przez daną płytę. Otwórzmy tę witrynę i przejdźmy na podstronę modelu płyty, którego oznaczenie jest wyświetlane w narzędziu Speccy w kategorii »Płyta główna«. Zazwyczaj znajdziemy tam listę wszystkich obsługiwanych procesorów – przykładowo na stronach Asusa należy kliknąć »Lista obsługiwanych procesorów«, a na stronie MSI – »Rozwiązywanie problemów | Obsługiwane procesory«. Ponieważ BIOS płyty głównej rozpoznaje wyłącznie procesory produkowane w momencie jego wydania, przed instalacją nowszego układu należy dokonać aktualizacji BIOS-u. Informację o tym, jakie procesory są obsługiwane przez poszczególne wersje BIOS-u, znajdziemy na stronie wytwórcy naszej płyty głównej bądź notebooka. Narzędzie Speccy wyświetla numer aktualnie zainstalowanej wersji BIOS-u w kategorii »Płyta główna«.

Podczas gdy wymiana procesora w komputerze stacjonarnym jest nieskomplikowana, instalacja nowego procesora w laptopie może być kłopotliwa – trzeba w tym celu rozmontować całe urządzenie. Oprócz tego wybór dostępnych w sprzedaży procesorów mobilnych jest bardzo ograniczony – zwłaszcza w przypadku modeli firmy AMD. W ogóle niemożliwa jest wymiana układów na stałe przylutowanych do płyty głównej – takie rozwiązanie stosuje się w ultrabookach, subnotebookach i netbookach, ale także w niektórych notebookach. O takim sposobie mocowania świadczy ciąg liter „BGA” w oznaczeniu gniazda lub końcówka „ULV” w nazwie procesora. Niektóre procesory, takie jak układy Atom firmy Intel czy „E-xxx” od AMD, są zawsze montowane na stałe.

Kolejna trudność wynika z faktu, że nawet jeśli uda nam się wymienić procesor notebooka, nie mamy możliwości ingerencji w system chłodzenia zaprojektowany specjalnie do danego modelu. Z tego względu możemy wymienić stary procesor wyłącznie na model o takiej samej lub mniejszej emisji ciepła (TDP).

Więcej pamięci operacyjnej

Zbyt mała pojemność pamięci operacyjnej spowalnia komputer, kiedy otworzymy zbyt wiele programów lub stron internetowych. System traci płynność, ponieważ część danych nie mieści się w szybkiej pamięci RAM i jest przenoszona na powolny dysk twardy. Windows 7 i Vista potrzebują do sprawnej pracy co najmniej 4 GB pamięci operacyjnej, a Windows XP – 2 GB. W komputerach stacjonarnych moduły pamięci DIMM po prostu wsuwamy do odpowiednich slotów. Z kolei stosowane w notebookach kości SO-DIMM najpierw wkładamy do gniazd, a później lekko dociskamy. Tym, co zniechęca do modernizacji, są wysokie ceny starszych typów pamięci – w porównaniu z aktualnie wykorzystywanymi kośćmi DDR3 kości DDR2 są dwukrotnie droższe, a jeszcze starsze kości DDR – czterokrotnie droższe. Z tego względu wymiana modułów RAM w najstarszych komputerach zwyczajnie się nie opłaca.

W planowaniu wymiany pamięci operacyjnej znowu pomoże Speccy. Kliknijmy pozycję »RAM« na liście kategorii w głównym oknie programu, a po prawej stronie ekranu pojawią się informacje o zainstalowanej pamięci. Kiedy wybierzemy niebieski trójkącik przy którymś ze slotów, zobaczymy szczegóły dotyczące umieszczonego w nim modułu RAM. Do modernizacji użyjmy kości tego samego typu (SDRAM, DDR, DDR 2/3) i formatu (DIMM do komputerów stacjonarnych, SO-DIMM do notebooków). Częstotliwość taktowania (400, 667, 800, 1066 itd.) nowych modułów musi być co najmniej równa częstotliwości taktowania starych kości. Poza tym niektóre notebooki i płyty główne nie obsługują modułów pamięci określonych producentów. Chcąc uniknąć problemów, najlepiej sięgnijmy po kości o większej pojemności tej samej marki albo po takie, które są zalecane przez wytwórcę płyty głównej bądź notebooka. Informację o tym, ile slotów pamięci ma nasz komputer i ile spośród nich jest wolnych, znajdziemy w programie Speccy w kategorii »RAM | Sloty pamięci«. Kompaktowe płyty główne oraz notebooki często mają tylko dwa sloty – jeżeli oba są już zajęte, musimy wymienić oba moduły na większe. Gdy wolny jest jeden z dwóch slotów, najlepiej umieśćmy w nim moduł RAM nieodbiegający od już zainstalowanego pod względem częstotliwości taktowania i wyprodukowany przez tę samą firmę.

Montaż dysku SSD

Pozytywny wpływ dysku Solid State (SSD) na wydajność komputera jest bardzo wyraźny. W porównaniu ze zwykłymi dyskami magnetycznymi pamięci półprzewodnikowe cechują się nawet 135-krotnie krótszymi czasami dostępu, co oznacza znacznie krótszy czas oczekiwania na rozpoczęcie transmisji danych. Samo przesyłanie informacji do płyty głównej jest przy tym trzykrotnie szybsze niż w przypadku klasycznych dysków HDD. Dzięki tym właściwościom dyski SSD pozwalają wyeliminować wąskie gardło, jakie w każdym komputerze stanowi dysk magnetyczny. Jeżeli nasz komputer ma dwurdzeniowy procesor i wystarczająco dużo pamięci operacyjnej, to właśnie wymiana dysku twardego na SSD przyniesie największy wzrost osiągów. Cała procedura jest bardzo prosta z technicznego punktu widzenia. Wszystkie notebooki i komputery stacjonarne produkowane od 2006 roku są wyposażane w interfejs SATA niezbędny do podłączenia dysku SSD. Nawet jeśli myślimy już o zakupie nowego komputera, i tak warto na razie zainstalować w starym SSD aktualnej generacji. Dyski z szybkim interfejsem SATA 3 są kompatybilne wstecznie z gniazdami SATA 2 – później będziemy mogli przełożyć dysk do nowego komputera, w którym będzie działał z pełną szybkością.

Do starszych systemów zaopatrzonych jeszcze w interfejs SATA pierwszej generacji w zupełności wystarczy SSD podstawowej klasy taki jak ADATA Sp800 (64 GB, ok. 250 zł). W nowszym desktopie lepiej sprawdzi się model ze średniej półki o pojemności 128 GB, na przykład Samsung SSD 830 (ok. 600 zł). Zainstalujmy na nim system i aplikacje, zaś pozostałe pliki przechowujmy na dysku magnetycznym. Dyski SSD wyższej klasy o pojemności 200 GB i większej, takie jak Kingston HyperX 240GB (ok. 1450 zł), wykonują więcej operacji na sekundę (IOPS) oraz osiągają większe szybkości transferu danych. Ponadto dzięki dużej pojemności świetnie nadają się one do notebooków, w których nie ma miejsca na towarzyszący dysk HDD. Sama instalacja SSD nie różni się niczym od instalacji dysku magnetycznego. Najbardziej czasochłonna jest ponowna instalacja systemu operacyjnego i aplikacji.

Nowa karta graficzna

Kartę graficzną da się łatwo wymienić jedynie w komputerach stacjonarnych – w notebookach układ graficzny jest niemal zawsze zawsze przylutowany na stałe. W taką modernizację opłaca się inwestować tylko graczom oraz tym, którzy wykorzystują procesor graficzny (GPU) do kodowania wideo. Jeżeli komputer nie ma więcej niż sześć lat, nie musimy zaprzątać sobie głowy interfejsem – aktualnie stosowany standard PCI Express wprowadzony w 2004 roku szybko wyparł wcześniejsze złącza AGP. W starszych komputerach możemy zainstalować którąś z dostępnych jeszcze kart z interfejsem AGP (np. Sapphire Radeon HD 3650, 512 MB, ok. 235 zł). W ten sposób zyskamy możliwość podłączenia telewizora czy projektora przez cyfrowe złącza HDMI lub DVI – o grach wymagających nowoczesnej karty graficznej trzeba jednak zapomnieć.

Planując wymianę karty graficznej, zachowajmy umiar: high-endowa grafika taka jak Gigabyte Radeon HD 7970 OC 3072 MB GDDR 5 (ok. 1750 zł) może rozwinąć skrzydła, jedynie współpracując z nowoczesnym procesorem podobnej klasy. Wystarczającym uzupełnieniem procesorów z serii niższej o jedną czy dwie klasy będzie karta graficzna ze średniej półki, na przykład Zotac GeForce GTX 560 OC 1024 MB GDDR 5 (ok. 800 zł). Zmodernizowany komputer da nam możliwość sprawnej pracy przez kolejne dwa, trzy lata.

Wydajne chłodzenie desktopa

Wymieniając procesor komputera stacjonarnego, zadbajmy o jego poprawne chłodzenie. Jeżeli układ rzadko działa pod dużym obciążeniem, wystarczy radiator dostarczany razem z procesorem. Warto zaopatrzyć się w dodatkowy wentylator obudowy – już za kilkadziesiąt złotych możemy zmniejszyć szkodliwy wpływ temperatury na elementy peceta. Najlepiej podłączyć taki wentylator do trzypinowego złącza na płycie głównej. W komputerach często realizujących wymagające zadania, takie jak obsługa najnowszych gier czy kodowanie materiału wideo (zwłaszcza w jakości HD), warto zamontować niestandardowy wentylator procesora, bardziej wydajny od modelu dostarczanego w zestawie.

Zaawansowane wentylatory skuteczniej chłodzą obciążony układ, a przy tym pracują ciszej. Wybierzmy model któregoś ze znanych producentów (np. Arctic, Cooler Master, Scythe, Thermaltake albo Zalman) za około 160 zł. Widoczne na niektórych płytach głównych „wieżyczki” w pobliżu gniazda procesora to przetwornice napięcia wymagające chłodzenia strumieniem powietrza – w tym przypadku dobrym rozwiązaniem jest wentylator kierujący powietrze pionowo na procesor. Jeśli natomiast ciepło z przetwornic jest odprowadzane przez rurki cieplne (heat-pipes), możemy zastosować wentylator dmuchający poziomo na płytę główną. Wentylatorom tego rodzaju zawsze powinien towarzyszyć osobny wentylator obudowy.

Powiązane treści:

Procesor Intel Core i5 – jaki wybrać?

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.