Aplikacja, która ostrzeże cię przed seksem z własną siostrą

Kiedy Friðrik Skúlason zaczynał współpracę z firmą zajmującą się genetyką, stworzył portal Íslendingabók (the Book of Icelanders).

Początkowa idea zakładała stworzenie mapy powiązań pomiędzy mieszkańcami Islandii. Jednak od momentu uruchomienia w 2010 roku projekt przeistoczył się w coś nieco innego. Nowa mobilna aplikacja jest teraz wykorzystywana do sprawdzania, czy osoby z którymi randkujemy nie należą przypadkiem do naszej bliskiej rodziny.

Co ciekawe, aplikacja została dofinansowana kwotą 1 mln koron (ok. 26 000 zł). Jak twierdzi developer, aplikacja pozwala na poszerzenie wiedzy na temat rodziny. Ponadto umożliwia użytkownikom Androida sprawdzenie, czy randkowanie z daną osobą nie stanie się w pewnym momencie kłopotliwe. Jeżeli aplikacja wykryje powiązania między dwoma osobami, na ekranie smartfonów pojawi się dyskretny… „alarm kazirodczy”.

Warto przy tym pamiętać, że Islandia ma ok. 300 000 mieszkańców i każdy z nich wywodzi się z tego samego drzewa genealogicznego. Zatem pytanie nie brzmi – czy jestem spokrewniony z tą osobą, a jak blisko jestem spokrewniony z tą osobą. Więcej informacji znajdziecie na stronach serwisu

CNet

. Aplikację można pobrać

z Google Play

.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.