Polacy zrobili porządek w niemieckich e-bookach

Przygotowała elektroniczną półkę z książkami.

Polska firma porządkuje niemiecki rynek wydawniczy

Polska firma porządkuje niemiecki rynek wydawniczy

Internet jest ogromną częścią szkolnej egzystencji, dlatego warto stworzyć coś, co pozwoli ułatwić przyswajanie i przekazywanie wiedzy, czytanie książek i zachęci do poznawania tajników nauki dzięki nowinkom technologicznym — tłumaczy Tomasz Boszko z firmy Young Digital Planet wdrażającej rozwiązanie. –

Już dziś z zasobów korzysta 10 tys. niemieckich uczniów i nauczycieli — dodaje.

E-biblioteka przyciągnie ucznia

Elektroniczna półka z książkami to zachęta dla uczniów, żeby „sięgać” po lektury i podręczniki. Zadanie zostało im ułatwione, ponieważ mogą zrobić to za pomocą internetu. Wystarczy, że skorzystają z platformy Digitale Schulbücher, dzięki której mogą czytać i gromadzić wszystkie zakupione wcześniej cyfrowe książki wydawców ze stowarzyszenia Verband Bildungsmedien. Elektroniczna książka wzbogacona jest o zasoby multimedialne, umożliwia robienie notatek, a także korzystanie z niej zarówno online, jak i offline. Dodatkowo oferuje wrażenia dźwiękowe, daje możliwości przenoszenia się z tematu na temat dzięki linkom oraz wizualizuje teoretyczne zagadnienia. Platforma stworzona została przez polską firmę Young Digital Planet, która zaprojektowała format cyfrowej publikacji dostępny na urządzeniach mobilnych (tablety z systemem Android i iOS), komputerach PC czy Mac, a także poprzez przeglądarki internetowe. Firma została wybrana przez Verband Bildungsmedien jako dostawca technologii: narzędzi do tworzenia książek cyfrowych i ich wzbogacania, komponentów zarządzających licencjami na kupione książki oraz aplikacji dostępowych dla użytkownika końcowego.

Pomysł na takie rozwiązanie technologiczne wymagał przemyślanego badania rynku i analizy, jak również trafnej oceny wdrażania projektu i jego realizacji. Działania trwały ponad dwa lata, a pilotażowe rozwiązania weryfikowane były w wybranych szkołach niemieckich. System okazał się działać skutecznie, a idea wykorzystania elektronicznych podręczników potwierdziła swoją przydatność wśród nauczycieli i uczniów — opowiada Tomasz Boszko z YDP.

Teraz Polska?

Firma swoją licencję udostępniła grupie niemieckich wydawnictw edukacyjnych, które zgodziły się na udział we wspólnym projekcie, mimo że na co dzień ze sobą rywalizują. Łącznie wydali już elektronicznie aż 800 tytułów. Dzięki rozwiązaniu technologicznemu oferowanemu przez polskich informatyków wydawnictwa mogą łatwo przekonwertować książki drukowane (w formacie PDF) na pliki, które za pomocą kliknięcia dostępne są nie tylko dla każdego ucznia i nauczyciela w Niemczech, ale i wszystkich zainteresowanych.

Kiedy świat się cyfryzuje, a tradycyjne książki odchodzą do lamusa, rynek edukacyjny musi starać się na bieżąco sprostać wymaganiom szczególnie uczniów, ale i nauczycieli. Niemieckie szkoły przygotowane są na te zmiany i otwarte na korzystanie z pomocy multimedialnych. Takie oferuje polska firma, która swoje technologie rozpowszechnia z sukcesem poza granicami kraju.

Rozpoczęliśmy już rozmowy z polskimi wydawnictwami, które również dostrzegają zmiany wynikające z rozwoju Internetu. Jest jeszcze za wcześnie na ogłaszanie sukcesu, jakim byłoby powtórzenie projektu w Polsce, ale jesteśmy dobrej myśli. Chcielibyśmy, żeby unikalne know-how mogło być wdrożone również w naszym kraju — dodaje Tomasz Boszko.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News