Najnowsza broń terrorystów? Mini-drony

Bezzałogowe pojazdy latające pojawiają się na coraz większej ilości frontów bojowych i nie tylko. Sprawdzają się tam wybornie. Eric Schmidt, prezes Google'a, jest tym coraz bardziej zaniepokojony. Uważa, że to idealne narzędzie dla terrorystów.
Z dronów mogą korzystać wszyscy, nie tylko 'ci dobrzy'

Z dronów mogą korzystać wszyscy, nie tylko „ci dobrzy”

Nie mam zamiaru dzielić się swoimi poglądami na temat tego, czy wojsko samo w sobie w ogóle powinno istnieć, ale wolałbym, by możliwość zbrojenia się nie była dostępna dla każdego człowieka — twierdzi Schmidt. –

Pokłóciłeś się z sąsiadem. On ma swojego drona rozpoznawczego. Jak by ci się to podobało, gdyby wisiał nad twoim domem cały dzień? — pyta.

Schmidt nie jest jedyną zaniepokojoną osobą. Wojsko wykorzystuje drony do celów rozpoznawczych ale nie ono jedno. Lilka wielkich miast zapowiedziało wykorzystanie dronów do wspomagania działań policji, co praktycznie za każdym razem budziło oburzenie mieszkańców tych miast. Sprzeciw w Seattle był tak duży, że jego burmistrz zmuszony był odesłać zamówione przez siebie pojazdy.

Bezzałogowe drony można też „shackować”, co udowodnił Schmidt wspólnie z Toddem Humphreysem, naukowcem z teksańskiego uniwersytetu. Po co włamywać się do drona? Chociażby po to, by zrobić z niego pocisk typu kamikaze, zabijając wiele osób.

0
Źródło: redOrbit
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.