New Yorker zapewni 100% anonimowość swoim źródłom

Czasy się zmieniają i coraz łatwiej ustalić naszą tożsamość na podstawie śladów, które pozostawiamy po sobie w Internecie. Jeśli ktokolwiek cierpi z tego powodu, z pewnością są to dziennikarze, którzy najbardziej skandaliczne historie uzyskują z anonimowych źródeł.

W pierwszym numerze New Yorker Magazine, który ukazał się w 1925 roku podany był adres kontaktowy do redakcji. W 1928, do adresu pocztowego dołączył numer telefonu, a w 1998 adres e-mail. Od dzisiaj dostępny jest jeszcze jeden sposób komunikacji z redakcją. Jeśli ktokolwiek będzie chciał zachować pełną anonimowość, dzieląc się posiadanymi przez siebie informacjami z nowojorską redakcją, korzystając z niego, nie musi się niczego obawiać.

Strongbox to oprogramowanie, którego „rdzeniem” jest open-source’owy projekt DeadDrop. Wykorzystując sieć Tor, kilka komputerów i napęd pendrive redaktorzy New Yorker Magazine gwarantują swoim źródłom 100% anonimowość. Jak to działa?

  1. Informator łączy się z siecią Tor, odwiedza stronę http://tnysbtbxsf356hiy.onion
  2. Udostępnia pliki, którymi chce podzielić się z redakcją. Podczas tego procesu otrzymuje losowy pseudonim generowany przez Strongboxa.
  3. Pliki są szyfrowane za pomocą algorytmu P.G.P i przesyłane na serwer, znajdujący się poza siecią Condé Nast (wydawnictwo, do którego należy NYM)
  4. Redaktorzy New Yorkera, łącząc się przez V.P.N sprawdzają treści umieszczone na serwerze. Jeśli jest coś nowego, zapisują to na pendrive
  5. Z szafy wyciągany jest komputer niepodłączony do Sieci, który nie ma nawet zainstalowanego systemu operacyjnego. System uruchamiany jest z Live CD.
  6. Do komputera podłączane są pendrive’y. Jeden zawiera zaszyfrowane informacje, drugi klucz P.G.P niezbędny do odczytania zaszyfrowanych informacji.
  7. Jedynym sposobem na kontakt z informatorem jest pozostawienie mu wiadomości, którą ten może odczytać odwiedzając ponownie stronę Strongboxa i podając swój losowo wygenerowany pseudonim.

Sieć Tor sama w sobie zapewnia o wiele większą anonimowość. Dodatkowe kroki podjęte przez redakcję magazynu gwarantują praktycznie 100% anonimowość. Nawet bez opublikowanego artykułu na ten temat, redakcja nowojorskiego pisma zwraca uwagę na sprawę naszej anonimowości w Internecie, którą w ostatnich czasach wielu stara się ograniczyć. Jeśli macie swoje zdanie na ten temat, komentarze są jak zwykle do waszej dyspozycji.

0
Źródło: New York Magazine
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.