Rosjanie pojmali amerykańskiego szpiega. Wpadł na Facebooku…

James Bond to to nie jest.

W scenie, której nie powstydziłby się najlepszy reżyser kina akcji, Ryan Fogle, funkcjonariusz amerykańskiej agencji CIA (jak twierdzą Rosjanie), został aresztowany w Moskwie, ubrany w perukę z długimi włosami blond. Rosyjskie służby zdecydowały się pokazać światu wideo, nagrane w trakcie aresztowania szpiega, który miał usiłować nająć agenta rosyjskiej służby wywiadowczej, by ten szpiegował dla USA. Oferta miała opiewać na kwotę miliona dolarów.

A piszemy o tej sprawie dlatego, że rosyjskie służby namierzyły Fogle’a poprzez portal Facebook. Jego profil był oznaczony jako prywatny, nie udostępniał publicznie żadnego zdjęcia, ani informacji o sobie, ale… ma ponad 200 znajomych, przez których można bez problemu dotrzeć do zdjęć Fogle’a pokazujących m.in. moskiewski bunkier z czasów Zimnej Wojny czy jego podróżnicze plany.

Jeśli Fogle to rzeczywiście amerykański szpieg, to CIA zdecydowanie więcej uwagi musi zacząć przykładać do facebookowych przykrywek swoich tajnych agentów.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News