Tabletki i tatuaże z hasłem? Google już nad tym pracuje

Weź pigułkę! Weź pigułkę!

Podczas konferencji D11, była szefowa DARPA opowiedziała o nowej wizji przyszłości. Przyszłości, w której zamiast wpisywania skomplikowanych haseł i innych uciążliwych metod autoryzacji, będziemy logować się do systemów Google’a za pomocą tatuaży i… tabletek.

To nie są rzeczy, które trafią do produkcji w najbliższym czasie, jednak nasze badania pokazują, że Motorola odzyskuje pewność siebie.

Powiedziała Regina Dugan demonstrując jeden z prototypów elektronicznego tautażu, umieszczony na jej przedramieniu.

Reklama

Kolejnym sposobem potwierdzenia naszej toższamości w sieci mają być tabletki, umożliwiające tzw „witaminowe uwierzytelnianie”. Zasada działania wydaje się być prosta: wystarczy połknąć pigułkę, a ta, zasilana kwasami żołądkowymi zacznie emitować 18-bitowy sygnał, który zmieni nasze ciało w hasło dostępu.

Dugan pytana o ryzyko nadzorowanych przez nią badań i kontrowersje, które mogą one wzbudzić wśród konsumentów odpowiedziała krótko:

Jeśli wprowadzając innowacje, chcesz odnieść klęskę, unikaj ryzyka. Nuda to największy wróg innowacji.