GIGANCI internetu, którzy przeżywają kryzys

Kiedyś rewolucyjne i wielce obiecujące, dziś częściowo zapomniane i czasem nawet tonące w długach. Popularność firm internetowych często kończy się równie szybko, jak zaczyna...

1. LAST.FM

Początkowo serwis z muzyką dopasowaną do indywidualnych gustów uchodził za internetowe radio przyszłości. Niestety, jego wyniki finansowe są mizerne, a pełen zakres usług jest dostępny tylko w kilku krajach.

2. YAHOO

Yahoo było jednym z pionierskich portali internetowych z własną, popularną wyszukiwarką, ale już od dawna traci na znaczeniu, a od czterech lat przynosi straty. Analitycy liczą, że nowa szefowa Marissa Mayer, która dała się poznać jako wieloletnia wiceprezes Google’a, tchnie w firmę nowego ducha.

3. NAPSTER

Za czasów świetności – pod koniec lat 90. – usługa wymiany plików Napster była czymś rewolucyjnym. Jej użytkownicy tworzący sieć peer-to-peer dzielili się ogromną ilością danych. Ponieważ jednak większość plików udostępniano nielegalnie, los usługi był z góry przesądzony. Co prawda, Napster w końcu stał się legalnym serwisem muzycznym, ale nigdy nie pozbył się łatki siedliska piratów.

4. MYSPACE

W latach 2005–2008 MySpace był najpopularniejszym serwisem społecznościowym w globalnej Sieci – w 2009 roku miał prawie 270 milionów użytkowników. W ciągu trzech lat ich liczba skurczyła się jednak do 33 milionów. Amerykański magnat medialny Rupert Murdoch wierzył w MySpace tak bardzo, że nie wahał się w 2005 roku wydać na jego zakup 580 milionów dolarów. Decyzja okazała się jednak błędna: spodziewanych zysków nie osiągnięto, a w 2011 roku spółka Specific Media odkupiła portal za 35 milionów dolarów.

5. ZALANDO

Sklep internetowy Zalando właśnie wydał 170 milionów euro na budowę nowego magazynu, choć jego zarząd powinien chyba myśleć o zaciskaniu pasa – tylko w 2010 r. firma przyniosła 20 milionów euro strat. Wprawdzie według najnowszych danych w 2012 roku obroty firmy podwoiły się (do 1,15 miliarda euro), ale marża operacyjna wynosiła -8%. To wynik lepszy niż roku 2011 (marża: -12%), ale… minus to minus.

6. SECOND LIFE

Użytkownicy Second Life mogli poruszać się po wirtualnym świecie pod postacią awatarów. Kiedyś posiadanie takiego cyfrowego alter ego było w dobrym tonie, ale dziś portal słynie przede wszystkim z niestabilnego oprogramowania i uchodzi za siedlisko przestępców handlujących dziecięcą pornografią. Sztuczny świat ma też coraz mniej mieszkańców – z 1,7 miliona użytkowników w 2007 roku został już tylko milion.

7. NASZA KLASA

Portal nasza-klasa.pl uruchomiony w 2006 roku przez kilka lat był najpopularniejszym w Polsce serwisem społecznościowym. W rekordowym 2011 roku strona miała 12,3 miliona użytkowników, będąc drugą pod względem popularności witryną w polskim Internecie (ustępowała jedynie Google’owi). Od tego czasu portal działający pod nową nazwą nk.pl systematycznie traci użytkowników na rzecz międzynarodowego Facebooka.

8. GROUPON

Nie ma dobrych wieści dla udziałowców Groupona. Najpierw na początku 2012 roku amerykański nadzór finansowy wykrył nieprawidłowości w księgach firmy, a później na jaw wyszły monstrualne straty w ubiegłym roku obrotowym sięgające 350 milionów dolarów. Dodatkowo kontrahenci Groupona mają o nim coraz gorsze zdanie.

9. ZYNGA

Amerykańska Zynga jest największą firmą tworzącą minigry dla użytkowników portali takich jak Facebook. Popularne FarmVille czy Mafia Wars wciąż nie przynoszą jednak wystarczających zysków. W październiku 2012 r. firma musiała pożegnać się z 5 proc. pracowników.

10. INSTAGRAM

By rozwścieczyć użytkowników, wystarczył krótki wpis na blogu: okazało się, że portal fotograficzny w warunkach świadczenia usług zarezerwował sobie prawo do sprzedawania zamieszczanych tam zdjęć. Po wybuchu afery kontrowersyjne zapisy zniknęły z regulaminu, a przedstawiciele firmy twierdzą, że dodano je tam omyłkowo.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.