E3 2013: Nowe gry od Electronic Arts

Jeden z największych wydawców gier na świecie: Electronic Arts, błyszczy na tegorocznych targach E3. Szykujcie swoje świnki-skarbonki, albowiem z pewnością kupicie coś z poniższych 12 pozycji:

Plants vs Zombies: Garden Warfare

To co zaczęło się od niewinnie wyglądającego tower-defence na smartfony ewoluuje. Plants vs Zombies: Garden Warfare to strzelanka z widokiem z trzeciej osoby, z elementami MOBA. Absurdalny humor znany z poprzednich produkcji z tej serii został tu należycie wyeksponowany. Nie wiem czym inspirują się twórcy Plants vs Zombies, ale podejrzewam, że muszą mieć dostęp do niezłych roślinek

Peggle 2

Oprócz wiwatu i ultrakrótkiego obwieszczenia tego tytułu nie wiemy nic. Jeśli udało się stworzyć tak samo uzależniającą produkcję, jak pierwsza część Peggle’a to miejcie się na baczności.

Titanfall

Futurystyczna strzelanka, w której nie tylko sterować będziemy ogromnymi i zwinnymi zarazem mechami, ale postrzelamy się również z pozycji ich pilotów. Świetny pomysł, którego, kiedy teraz o tym myślę, brakuje Hawkenowi i Mech Warriorowi. Miłym zaskoczeniem była zapowiedź tego tytułu również na komputery PC. Jeśli chodzi o Playstation 4, to z pewnością więcej dowiemy się o 3 nad ranem.

Need for Speed: Rivals

Postawiono na nowy rodzaj rozgrywki sieciowej, w której zacierają się granice pomiędzy trybem dla pojedynczego gracza i graniem ze znajomymi. W Need for Speed: Rivals możemy zacząć wyścig w trybie jednoosobowym, a skończyć go w trybie rozgrywki sieciowej. To nie wszystko: gra nie ogranicza nas jeśli chodzi o wybór platformy do grania. Chcesz pomóc swoim znajomym, którzy ścigają piratów drogowych? Odpal swój tablet i wciel się w rolę… pilota helikoptera policyjnego.

Dragon Age: Inquisition

Sądząc po zwiastunie, to może być najbardziej ponura i mroczna część Dragon Age. I bardzo dobrze, bo produkcji dark-fantasy jest na rynku jak na lekarstwo. Widowiskowe intro to za mało, żeby wyrobić sobie jakąkolwiek opinię, ale wystarczy, żeby zacząć czekać… A do jesieni 2014 jest jeszcze trochę czasu niestety.

NBA Live 14

Lepsza, nowa koszykówka. To może być prawdziwe odświeżenie serii. Dzięki silnikowi ignite i systemowi bounceTek, który po raz pierwszy w historii NBA Live sprawi, że piłka do kosza będzie zachowywać się bardziej naturalnie i nie będzie już przyklejona do dłoni naszych zawodników. No cóż, chętnie sprawdzimy ten realizm.

Fifa 14

Realizm, realizm i jeszcze raz realizm. Zawodnicy, dzięki nowemu silnikowi Ignite będą sprytniejsi, utraty piłki będą unikać jak ognia i podobno zachowywać się będą jak prawdziwi. Ciekawe co z symulowaniem fauli?

Madden 25

I znowu, postawiono na realizm. Nadal nie rozumiem zasad futbolu amerykańskiego, ale szczegółowość ruchów zawodników, ich kroków i obchodzenia się z piłką wygląda naprawdę imponująco. Ciekawe czy i w tym roku Madden będzie w stanie wytypować zwycięzcę Superbowl. A, no i EA zmieniło też okładkę serii. Szok!

UFC

Nowy system „MMAi”, czyli algorytm dzięki któremu nasi komputerowi przeciwnicy będą w stanie dostosowywać swoją taktykę walki do poczynań gracza. Oznacza to, że nasz zawodnik oberwie po głowie prawdopodobnie więcej niż w poprzednich częścia. Twórcy wzięli to oczywiście pod uwagę i nowy silnik znacznie lepiej odwzorowywać będzie kontakt ciała naszego zawodnika z ciosami przeciwnika. Jednym zdaniem: bardzo realistyczne mordobicie w klatce.

Battlefield 4

Nowość: tryb dowódcy, w którym całe pole bitwy widzieć będziemy z góry, z uwzględnieniem naszych jednostek i jednostek przeciwnika, znajdujących się w polu widzenia naszych oddziałów. Tryb ten dostępny jest na tablety. Świetny zabieg! Mało strzelanek mogło równać się z serią Battlefield jeśli chodzi o wygląd. Czwórka również wygląda świetnie, jednak oprócz ulepszenia oprawy graficznej, zadbano również o fizykę. Czołg nie pozwala twoje drużynie przejść na drugą stronę ulicy? Zejdźcie do stacji metra, podłóżcie C4, niech blaszak zniży się do waszego poziomu przez ogromną wyrwę w asfalcie. Walka w Szanghaju pokazana na E3, która skończyła się zawaleniem drapacza chmur odzwierciedla doskonale charakter tej serii: cholernie napakowana akcją strzelanka rodem z Hollywood.

Mirror’s Edge 2

Tak! Tak! Tak! Życzenia co poniektórych (np mnie) zostały wysłuchane i DICE w końcu przyznało się, że druga część Mirror’s Edge powstaje. „Nadejdzie, kiedy będzie gotowa” to nie do końca dokładna data premiery, a zaprezentowany gameplay wydawał się lekko odświeżoną wersją pierwszej części, ale i tak nie mogę się doczekać premiery tego tytułu.

Star Wars: Battle Front

I na koniec, to na co wszyscy czekaliśmy od dawna… Mam nadzieję, że ta gra będzie idealna pod każdym względem…

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.