Windows 8.1, czyli Microsoft w końcu to zrobił dobrze

Windows 8.1, darmowa aktualizacja do obecnej na rynku "Ósemki" była główną gwiazdą trwającej konferencji BUILD. Nie bez powodu. Windows 8 sporo "namieszał" na rynku, będąc jednym z najbardziej kontrowersyjnych produktów Microsoftu w historii. Dokąd Microsoft zmierza z 8.1?

O Windows 8.1 piszemy już od dłuższego czasu. Kilka miesięcy temu do Internetu wyciekła kompilacja systemu (nazywanego wówczas Windows „Blue”), a kilka tygodni temu Microsoft oficjalnie potwierdził, że ów system istnieje i prace są już w zaawansowanym stadium. Można nawet pobrać już wersję rozwojową systemu, by móc sprawdzić jego możliwości, mimo iż to nie jest jeszcze ukończona jego wersja. Sam system pojawi się pod koniec bieżącego roku, jako darmowa aktualizacja do Windows 8, a także jako osobny produkt. Jakie problemy w nim rozwiązano?

Aplikacje

Windows 8 (a także Windows RT) to, między innymi, zupełnie nowy interfejs, który jest zoptymalizowany nie tylko pod klawiaturę i myszkę, tak jak poprzednie wersje Okienek, ale również pod obsługę dotykiem. Rzecz jasna nowy interfejs wymaga nowych aplikacji. Microsoft zapewne spodziewał się, że popularność platformy Windows skłoni deweloperów do błyskawicznego napisania tysięcy świetnych aplikacji. Pierwszy warunek (ilościowy) został, jako tako, spełniony. Drugi, niestety, leży. Dobrych aplikacji w Sklepie Windows jak na lekarstwo.

Microsoft jest świadom tego problemu. Nie mówił tego wprost (wszak BUILD to konferencja dla deweloperów, więc niejedną osobę obecną na Sali mógłby taką uwagą urazić), ale dał wyraźnie do zrozumienia, że pracuje nad tym. Steve Ballmer zapowiedział zwiększenie wysiłków we wspieraniu deweloperów tworzących gry i aplikacje. Jako przykład podał Flipboard, aplikację NFL a także… Facebooka (tak, do tej pory Facebook nie miał oficjalnej aplikacji dla Windows 8). Tych ważnych, dopracowanych produktów ma być dużo więcej.

Koniec z rozdwojeniem jaźni

Podstawową wadą pomysłu na interfejs Windows 8 jest potrzeba zachowania Pulpitu i kompatybilności wstecznej ze starszymi aplikacjami. I tak jak możemy stwierdzić, że nowy interfejs sprawuje się wybornie, tak jak klasyczny interfejs Pulpitu, tak wrzucenie obu do jednego systemu zostało zrobione dość niedbale. W Windows 8 Pulpit to aplikacja, w której uruchamiane są aplikacje. Uruchamiając Pulpit w Windows 8 przechodzimy do zupełnie innego świata, a przełączanie się pomiędzy dwoma interfejsami jest mało intuicyjne.

W Windows 8.1 to się zmieniło. Zastosowano kilka psychologicznych, wizualnych sztuczek, dzięki którym te dwa światy przestają być tak bardzo od siebie odmienne. Przykładowo, przechodząc na ekran startowy w Windows 8, Pulpit znikał całkowicie. Teraz możemy ustawić wspólną tapetę zarówno dla Pulpitu, jak i ekranu startowego. W efekcie kafelki wyskakują na środek ekranu, ale w tle dalej widzimy ustawioną przez nas, nieco przyciemnioną tapetę. Jakże drobna zmiana, pozornie tylko estetyczna, a jak bardzo to ułatwia odnalezienie się. Dzięki temu prostemu zabiegowi aplikacje Modern UI i ekran startowy wydają się być częścią integralną Pulpitu, ładnie z nim zintegrowaną.

Dodano też przycisk Start na Pulpicie. To również tylko i wyłącznie kosmetyczna zmiana, bowiem przycisk Start nie oznacza tego samego, co Menu Start. Wywołuje on, tak jak w Windows 8, ekran startowy. Jednak dzięki jego obecności na ekranie, od razu, intuicyjnie, wiemy gdzie kliknąć.

Jeżeli nasz komputer służy nam przede wszystkim do bardziej zaawansowanej pracy, a więc na Pulpicie, możemy skonfigurować go tak, by od razu prezentował nam Pulpit, bez wyświetlania rozwiniętego ekranu startowego. Tej zmiany wiele osób się domagało i po jej ogłoszeniu cała sala biła brawo.

Bing to nie tylko aplikacja, to część systemu

Microsoft Bing specjalizuje się w wyszukiwaniu kontekstowym. Mało kto z nas zdaje sobie z tego sprawę, bowiem w naszym kraju Microsoft wyłączył większość mechanizmów tej wyszukiwarki, przez co jej skuteczność jest znikoma. Jednak kto obcował z Windows 8, zapewne kojarzy takie aplikacje, jak „Podróże”, „Finanse” czy „Wiadomości”. Te aplikacje całkowicie opierają się na danych wyszukiwarki Bing. To ona sprawdza w Internecie, na przykład, notowania giełdowe, by aplikacja Finanse mogła wyświetlić swoje wyniki. Microsoft idzie za ciosem i zaoferuje dużo więcej, niż proste „appki”

Wyszukiwarka systemowa Windows 8.1 robi olbrzymie wrażenie

Wyszukiwarka systemowa Windows 8.1 robi olbrzymie wrażenie

W Windows 8.1 cała systemowa wyszukiwarka będzie opierała się na bingowych mechanizmach. Będzie skanowała zarówno nasz komputer w poszukiwaniu odpowiedzi na zapytanie (czyli tak, jak dotychczas), jak i Internet. Przykładowo, po wpisaniu „Marylin Monroe” wyświetlone zostaną wszystkie pliki, aplikacje, zdjęcia i filmy, które są związane z naszym zapytaniem. Ale oprócz tego wyszukiwarka przeskanuje Internet i pokaże nam ciekawe zdjęcia aktorki, jej biografie i wszystkie niezbędne informacje.

Działa to w sposób niesamowity i uważam, że to największa rewolucja w Windows 8.1. Niestety, mam jednak pewną wątpliwość. Nikt mi nie chciał odpowiedzieć na pytanie jak to będzie działało w takich krajach, jak Polska. Ostateczną odpowiedź poznamy dopiero jesienią, jak Windows 8.1 pojawi się w ukończonej wersji.

Niezliczone drobiazgi

Lifting, jaki spotka Windows 8 po aktualizacji, to również setki, jeżeli nie tysiące, drobnych zmian. Klawiatura ekranowa będzie nie tylko podpowiadała słowa nad przyciskami, jak dotychczas, ale będzie pozwalała jednym gestem palca autouzupełnić wpisywany wyraz, podobnie jak w BlackBerry 10. Klient poczty z prymitywnej aplikacji stał się wygodnym centrum zarządzania korespondencją, z dziesiątkami nowych funkcji. Połączenie przychodzące na Skype nie wymaga już odblokowania ekranu. Przeglądarka zdjęć pozwoli na ich prosty retusz, edycję czy nałożenie pseudoinstagramowych filtrów.

Bardzo ważną i ciekawą zmianą jest dynamicznie dobierane DPI do monitorów. Dotychczas w systemach Windows było jedno, globalne ustawienie DPI. Teraz możesz je ustawiać dla każdego ekranu osobno, co może znacznie zwiększyć wygodę pracy na systemach wielomonitorowych.

Wielozadaniowość, tym razem na serio

Dotykowy interfejs Windows 8 ma jedną przewagę nad konkurencyjnymi platformami. Pozwala on bowiem na wyświetlenie dwóch aplikacji równocześnie na ekranie. Tylko niektóre przeróbki androida pozwalają na coś podobnego i tylko dla wybranych aplikacji. W Windows 8 możemy wyświetlić dowolne dwie „modernowe” aplikacje obok siebie. Teoretycznie.

Praktycznie ekran dzieli się na dwie nierówne części. Ta większa wyświetla pełen interfejs aplikacji, ta mniejsza ograniczony. Przy czym ów ograniczony faktycznie jest bardzo ograniczony. Oznacza to więc, że sprawdza się to wybornie, jeżeli jedną aplikacją jest, na przykład, przeglądarka internetowa czy odtwarzacz wideo, a drugą coś, co nie wymaga za dużej ilości kontrolek interfejsu czy przestrzeni na ekranie (na przykład komunikator internetowy czy odtwarzacz muzyki). Windows 8.1 znosi te ograniczenia.

Ekran można dzielić na dwie części o dowolnym rozmiarze. Po lewej stronie możesz mieć, na przykład, edytor tekstu, po prawej zaś, na przykład, przeglądarkę internetową, i z obu korzystać w wygodny sposób. A jeżeli masz wyświetlacz o bardzo dużej rozdzielczości możesz otworzyć trzy i więcej aplikacji. Można też, w końcu, otwierać kilka instancji tej samej aplikacji. Dwie przeglądarki Internet Explorer obok siebie? W Windows 8 nie było to możliwe, w Windows 8.1 nie będzie z tym problemu. Rzecz jasna, mowa tu o interfejsie Modern, a nie o pulpitowych okienkach.

Znajdź mi jakąś aplikację

Jednym z gorszych efektów pracy projektantów Microsoftu był moduł Sklepu. To był mały, niefunkcjonalny koszmarek, którego musieliśmy używać za karę, by móc instalować aplikacje. Windows 8.1, na szczęście, ma nowego klienta Sklepu, który w niczym nie przypomina starszą wersję. Interfejs we wszystkich miejscach Sklepu został napisany na nowo. Na zrzutach ekranu prezentuje się to bardzo atrakcyjnie. Jak się będzie sprawdzał, nie chcę jednak oceniać. Poczekam do testów. Wprowadzono jednak, na szczęście, jedną istotną zmianę: możliwość automatycznego instalowania aktualizacji aplikacji. Windows 8 tylko powiadamiał o dostępnych aktualizacjach, zmuszając użytkownika do ręcznego ich zatwierdzania. W Windows 8.1 należy to już do przeszłości.

Testy czas zacząć

Windows 8.1 w wersji rozwojowej, nieukończonej, jest już dostępny

do pobrania

. My już to zrobiliśmy i wkrótce podzielimy się naszymi wrażeniami z testów. Was zachęcamy do tego samego. Pamiętajcie jednak, że macie do czynienia z produktem, nad którym wciąż prowadzone są prace, więc może on wciąż zawierać mniej lub bardziej poważne błędy, usterki i niedoróbki.

My, podczas prezentacji, podzieliliśmy entuzjazm gości. Wygląda na to, że Microsoft znalazł dobry kompromis pomiędzy słuchaniem informacji zwrotnej od swoich użytkowników a asertywnym podejmowaniem decyzji dotyczących kreowania przyszłości komputerów PC.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.