Współdzielenie gier na Xbox One było marketingową ściemą?

Microsoft porzucił kontrowersyjny model licencjonowania gier w Xbox One, który ograniczał wolność do pożyczania i odsprzedaży gier. Wraz z nim zlikwidowano coś, co było akurat bardzo atrakcyjne. Jak się okazuje, pozornie atrakcyjne.
Xbox One

Xbox One

Według niepotwierdzonych informacji opublikowanych na Pastebinie, funkcja Family Sharing w Xbox One nie była tak atrakcyjna, jak usiłowano nam przekazać podczas konferencji prasowych. Funkcja, która została zlikwidowana wraz z ograniczeniami DRM na Xbox One, pozwalała na pożyczanie nawet 10 osobom twojej gry bez wychodzenia z domu. Każda z tych 10 znajomych miała dostęp do twojej biblioteki gier, mogąc je pobrać i również się nimi bawić.

Jeżeli informacje na Pastebinie są prawdziwe, z funkcją tą wiązało się jednak spore ograniczenie. Pożyczona w ten sposób gra mogła być wykorzystywana przez członka owej zdefiniowanej grupy znajomych… przez raptem godzinę. Potem grę można było już tylko kupić.

Jeżeli to prawda, to funkcja ta z niesamowicie atrakcyjnej okazałaby się bezwartościową. Raz jeszcze, przypominamy, że to informacja z anonimowego źródła, która nie jest w żaden sposób potwierdzona.

Microsoft pod naporem krytyki wycofał się z obligatoryjnych, elektronicznych licencji na rzecz tradycyjnych, takich samych jak w przypadku Xboxa 360.

0
Źródło: Neowin
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.