Acer Iconia W3 – a miało być tak pięknie…

Są takie produkty, które są udane w prawie każdym calu. Wszystko razem się zgadza, wszystko ma sens. I trafia się taki element, który psuje wszystko, czyniąc przyzwoity produkt kiepskim. Nie inaczej jest z Iconią W3.

Acer Iconia W3 to bardzo ciekawe urządzenie. To pierwszy z nadchodzących bardzo tanich i niewielkich rozmiarów tabletów z systemem operacyjnym Windows 8. To prekursor, zwiastujący przyszłość. Na dodatek bardzo obiecujący. Niestety, po kilku spędzonych z nim tygodniach nie jestem w stanie go polecić, pamiętając o jego bardzo atrakcyjnej cenie, czyli rozumiejąc konieczność zastosowania w tym urządzeniu pewnych kompromisów. Zaraz wyjaśnię dlaczego.

Jeżeli chodzi o serce tabletu, czyli podzespoły na płycie głównej, Iconia W3 nie ma się czego wstydzić. Tablet wyposażony jest w procesor Intel Atom „Cover Trail”, 2 GB pamięci RAM i 32 GB lub 64 GB (do wyboru) pamięci masowej. Dodatkowo, można do niego dokupić dodatkową stację dokującą pełniącą funkcję sprzętowej klawiatury. Na urządzeniu zainstalowany jest Windows 8 oraz pełna wersja pakietu Office 2013 dla Studentów i Użytkowników Domowych (Word, Excel, PowerPoint, OneNote).

Biorąc pod uwagę, że to tablet, a nie pełnoprawny komputer PC, ta specyfikacja w zupełności wystarcza. Pakiet Microsoft Office nie „zacina się”, przeglądanie Internetu, nawet w wielu kartach, nie powoduje kłopotów z wydajnością. Działa bez problemu nawet odtwarzanie filmów HD. Nie należy wymagać od tego urządzenia jednak więcej. Nawet nie próbuj instalować Photoshopa czy Visual Studio.

Mimo przyzwoitej wydajności, tablet ten ma bardzo przyzwoity czas pracy na baterii. Nie oszczędzając go, normalnie z niego korzystając, osiągałem czas pracy od ośmiu do dziewięciu godzin. To bardzo przyzwoity wynik, biorąc pod uwagę, że mówimy tu o urządzeniu z „pełnym” Windows 8 i wszystkimi jego rozbudowanymi funkcjami.

Niestety, urządzenie to ma wadę, która właściwie go wyklucza. Ową wadą jest… ekran. Jest on po prostu tak przeraźliwie słaby, że niektóre osoby, które poprosiłem o opinię, stwierdziły, że po paru minutach bolą je oczy. Wyświetlacz pracuje w rozdzielczości 1280 x 800 pikseli. Oznacza to, że praca wielozadaniowa w aplikacjach Modern nie jest możliwa (na szczęście problem ten zniknie po aktualizacji do systemu Windows 8.1, która ma być darmowa i pojawić się jesienią). Rozdzielczość nie jest problemem, a jakość, która najzwyczajniej w świecie jest fatalna, nawet jak na stary tablet. Klej, który łączy moduł dotykowy i wyświetlacz jest tak niskiej jakości, że wpływa na sam obraz. Kąty widzenia są fatalne, a sam obraz jest ziarnisty i oferuje kiepskie, wyprane kolory. Biorąc pod uwagę fakt, że tablet służy praktycznie wyłącznie do patrzenia się w jego ekran, jest to katastrofa.

Na dodatek mam problem z wagą i grubością tego urządzenia. Nie męczy on rąk i przyjemnie go trzymać. Nie można jednak tego porównywać z, na przykład, iPadem Mini. Przy nim Iconia W3 to ciężki grubas.

Zdumiewa też decyzja Acera dotycząca dostępnych złącz. Skoro Iconia W3 nie jest cieniutka, spodziewałbym się pełnowymiarowych portów. Tymczasem tak jak jeszcze rozumiem slot na kartę microSD zamiast na SD (bo większość telefonów korzysta z microSD), tak obecność portu mini-USB zamiast normalnego USB jest dla mnie niepojęta. Przynajmniej w pudełku z tabletem znajdziemy też odpowiednią przejściówkę. Dostępny jest również port micro-HDMI.

Dołączana do tabletu klawiatura sprawia takie same wrażenie, jak sam tablet. Czuć, że jest tania i plastikowa. Pamiętajmy jednak, że mamy do czynienia z tanim urządzeniem, więc nie traktuję tego jako jego ewidentną wadę, a jedynie to zaznaczam. Klawiatura nie posiada gładzika, więc trzeba korzystać z ekranu dotykowego lub wyposażyć się w myszkę. Klawiatura porozumiewa się z tabletem za pomocą Bluetootha. Da się jednak na niej pisać, i to całkiem wygodnie.

Przy okazji klawiatury, muszę pochwalić Acera za pomysł w postaci schowka na tablet. Zamiast pakować do plecaka dwa urządzenia, tablet można schować we wnękę w dolnej części klawiatury, przez co cały zestaw się nosi dużo wygodniej.

Bardzo żałuję. Gdyby nie ekran, to microUSB zamiast USB byłyby jedyną wadą tego urządzenia, na dodatek pomijalna. Cała reszta wynika z ceny, wynoszącej zaledwie 1400 złotych. Windows 8 znakomicie się sprawdza nawet na malutkich tabletach. Iconia W3 to jednak prekursor, któremu się nie udało. Czekam na następnych.

Na pytania dotyczące tego tabletu czekamy w komentarzach.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.