Bezkorpusowce Sony: mnóstwo nowych zdjęć, nazwy i dane techniczne!

Trzeba przyznać, że projektantom Sony nie brakuje ciekawych, oryginalnych pomysłów. Jednym z nich, o którym pisaliśmy już w charakterze pogłoski, jest "obiektyw bez aparatu", stanowiący jednak oddzielną, autonomiczną całość i podłączany do smartfona lub tabletu.

Kiedy poprzednio opisywaliśmy to urządzenie, można było mieć wątpliwości co do wiarygodności informacji, które „wypłynęły” na jednym z fotograficznych serwisów plotkarskich. Tym razem takich wątpliwości już nie ma, bo zdjęcia, które znalazły się w Sieci, wyglądają na autentyczne. Co więcej, wiemy już, że powstanie nie jeden, ale aż dwa „bezkorpusowce”!

Na czym polega wyjątkowość tych projektów? Właśnie na tym, że

wyglądają jak obiektywy bez korpusu aparatu, które mimo wszystko „żyją własnym życiem”

. Tak naprawdę jednak nie brakuje im niczego oprócz wyświetlacza (a więc mają płytę główną, procesor, pamięć, akumulator). Natomiast w roli ekranu wykorzystany być musi smartfon lub tablet wyposażony w komunikację Wi-Fi.

Urządzenia będą miały natomiast

własne matryce

– i na tym polega ich największa zaleta. Będą to bowiem sensory o większej powierzchni niż te, które ze względów technicznych montuje się w płaskich, cienkich smartfonach – a to przełoży się na lepszą plastykę i jakość obrazu.

Zwłaszcza jeden z tych dwóch „bezkorpusowców”, noszący oznaczenie DSC-QX10, zasługuje na uwagę, ponieważ wyposażony będzie w

duży, 20-megapikselowy sensor CMOS BSI o wymiarach 13,2×8,8 mm

– dosłownie taki sam, jaki znaleźć można w opisywanym przez nas jednym najlepszych aparatów kompaktowych świata: Sony RX100 II. To samo dotyczyć będzie jego obiektywu: jasnego zoomu Zeissa (28–100 mm f/1,8–4,9).

Drugi „bezkorpusowiec” nosić będzie prawdopodobnie nazwę DSC-QX100 i kusić będzie odbiorców sporym,

10-krotnym zoomem optycznym (25–250 mm)

. Jego matryca też będzie jednak znacznie większa od sensorów spotykanych w telefonach – 18-megapikselowy sensor CMOS BSI typu 1/2,3 cala (6,17×4,55 mm). Tym razem zatem para „obiektyw + matryca” zapożyczona została z aparatu kompaktowego Sony WX150.

Oba „bezkorpusowce” dołączane będą do smarfonów za pomocą zwykłego magnesu i

współpracować będą zarówno z urządzeniami pracującymi pod systemem Android, jak i iOS

.

Jedyne, czego jeszcze nie wiemy, to ceny urządzeń i data ich potencjalnej premiery. Nie wiem, jak Wy, ale ja wypatrywał jej będę z dużym zainteresowaniem. I – tak na marginesie – przypominam, że podobny pomysł, choć trochę inaczej zrealizowany, istnieje też w przypadku specjalnej nakładki na iPhone’a 5. Propozycja Sony wydaje się jednak znacznie bardziej uniwersalna.

0
Źródło: Petapixel.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.